BLOG

Wznowią "mein kampf"
- niedziela, 20, grudzień 2015 09:16
- Andrzej Pilipiuk
Od grudnia 2015 wygasają ostatecznie prawa do „Mein Kampf” hitlera. Do tej pory właścicielem był land Bawaria i nie zgadzał się na wznowienia tej pozycji. Ich niezgoda nie miała większego znaczenia – do 1945 wydano około 10 milionów egzemplarzy więc mimo powojennych czystek w bibliotekach publicznych i prywatnych każdy kto chciał to przeczytać miał do książki dostęp.
Czytałem „Mein Kampf” w tłumaczeniu wersji skróconej wydany w Polsce na pocz. lat 90tych. Doszedłem wtedy do wniosku że książka może być pożyteczna. Wymyśliłem to tak: łapiemy neonazioli, zamykamy o chlebie i wodzie z egzemplarzem „dzieła”. Wypuszczamy dopiero gdy przeczytają i zdadzą egzamin z treści. Części pod wpływem lektury rozjaśniło by się w pustych łbach. Reszta zdechłaby z nudów…
Czytanie całości nie ma najmniejszego sensu – to bełkot. Uważam natomiast że należałoby wydać broszurę powiedzmy 16-20 stron z najważniejszymi fragmentami oraz z aneksem zawierającym program społeczno-gospodarczy NSDAP. I tę broszurę każdy Polak powinien przeczytać – żeby móc samodzielnie identyfikować unijnych urzędasów którzy pod garniturami od Armaniego kryją brunatne koszule…
Ćwierć wieku później
- niedziela, 20, grudzień 2015 08:44
- Andrzej Pilipiuk
Dość przypadkowo trafiłem w necie na pewne imię i nazwisko. Napłynęły wspomnienia których chętnie bym się pozbył. Marna szkoła w złej dzielnicy. W niej drobne ścierwo, przysłowiowy synalek milicjanta. Nie jakoś szczególnie głupi ale agresywny. Trenował sztuki walki i generalnie lubił bić. Nie „bić się” - ale właśnie bić. Nie ryzykował z tymi którzy mogliby stawić opór.
Próby dojścia z nim do jakiegokolwiek porozumienia nie wchodziły w grę. Dawałem mu szansę. Kiedyś spisaliśmy nawet pakt o nieagresji. Na poważnie – w dwu egzemplarzach i z podpisami dwu świadków. Jak Reagan i Gorbaczow w Reykjaviku. Nie pomogło – nie posiadał zdolności honorowych na tyle rozwiniętych by rozumieć wagę swojego słowa by swojego podpisu.
Belferstwo nie było w stanie go odpowiednio utemperować – za komuny ojciec milicjant, przekonany co do racji synalka był idealnym odgromnikiem. Podłość i agresja plus świadomość bezkarności…
Potem nasze drogi rozeszły się na szczęście… Z tego co słyszałem po 1989-tym policja nie chciała w swoich szeregach takich ludzi jak jego ojciec. I to wszystko. Minęło ćwierć wieku. Teraz ten człowiek decyduje za innych, reprezentuje ich przed urzędami, decyduje o wydawaniu cudzych pieniędzy. Mam nadzieję że życie parę razy go skopało, że parę razy zarył głową w mur i coś mu tam w mózgu zaskoczyło… Że się zmienił.
7 groszy za wpis wujek Putin płaci.
- sobota, 19, grudzień 2015 02:18
- Andrzej Pilipiuk
Podczas Pomarańczowej Rewolucji sympatia wobec Ukrainy i Ukraińców była powszechna. Podczas Euro 2012 – podobnie – pokój przyjaźń sport. W chwili jednak gdy Majdan zagroził interesom Rosji i w chwili gdy Ukraina została napadnięta nagle zaktywizowały się legiony internetowych obrońców pamięci Wołynia. Czemu milczeli wcześniej?
Weteranów UPA w zasadzie już nie ma - ostatni sprawcy zbrodni wołyńskiej umierają. Tych ludzi trzeba było ścigać 20-25 lat temu. Paradoksalnie im mniej żyjących sprawców tym większa chęc by ich rozliczać...
Nie negując poterzby rozliczenia, ukarania sprawców i pojednania narodów widzę tu kiepsko zamaskowane elementy inżynierii sppołecznej...
O prowokacjach
- piątek, 18, grudzień 2015 02:02
- Andrzej Pilipiuk
Prezydent Andrzej Duda wizytował Szczecin. Media błyskawicznie obiegła fotka jednego z transparentów przyniesionych przez mieszkańców. „Błogosławione łono które cię wydało…” etc. Transparent trzymała oczywiście archetypiczna „moherowa babcia”.
Moim zdaniem to dość prymitywna prowokacja mająca na celu ośmieszenie i wyborców i prezydenta. Pamiętamy dobrze: podczas zadym pod krzyżem co najmniej dwie osoby „Andrzejek” i „Joanna schizofreniczka” były podstawione. Zapewne „agentów” było tam kilkakrotnie więcej – ale nie ujawniali się bo zadaniowano ich do innych konkretnych sytuacji. (które nie zaszły). Z całą pewnością przygotowano różne warianty i scenariusze prowokacji.
Jak ustalili dziennikarze „Andrzejek” za 4 lata ciężkiej pracy jako zadymiarz dostał mieszkanie w Warszawie.
*
dpisuję 21 XII
Kobieta z transparentem została znaleziona na zdjęciach z demonstracji popierających PO. Czyli moje podejrzenia że to prowokatorka - potwierdziły się.
Hańba
- czwartek, 17, grudzień 2015 11:47
- Andrzej Pilipiuk
Red. Macieja Parowskiego nie wpuszczono na prasowy pokaz "Gwiezdnych Wojen"
http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,19355829,gwiezdne-wojny-przebudzenie-mentalnej-niemocy-czyli-jak.html#MT
wszyscy odpowiedzialni za ten skandal powinni wylecieć dyscyplinarnie i z wilczym biletem na zatrudnienie w branży...
Trochę o UPA-zachid
- czwartek, 17, grudzień 2015 02:17
- Andrzej Pilipiuk
Struktura i działania OUN/UPA na terenach wschodnich województw PRL,
Trochę o likwidacji ST.Bandery przez KGB, oraz artykuł jak pisano o UPA za konuny.
http://www.irekw.internetdsl.pl/upa1.html
Ciekawe opracowanie - choć raczej dla historyków.
dokulturalniajmy się...
- środa, 16, grudzień 2015 22:49
- Andrzej Pilipiuk
Składanka obrazów ciurlionisa zilustrowana Jego muzyką.
Bajki dziadków milicjantów.
- środa, 16, grudzień 2015 10:05
- Andrzej Pilipiuk
Mamy rocznicę krwawej pacyfikacji kopalni „Wujek”. Komentarze na forach dyskusyjnych świadczą o kompletnej ciemnocie historycznej młodego pokolenia. W dodatku gimbaza nie ma zielonego pojęcia o realiach tamtych czasów. Niektórym wydaje się że komórki, internet i fejs były już w tamtej epoce… Bajki dziadków milicjantów też wiecznie żywe… Widać pogardę dla „solidarności” pogardę dla „roboli”. Na tej głupocie korzystają rozmaici nawiedzeńcy piszący o tym że za komuny w sumie wszystko było ok, a wiele rzeczy było lepszych tylko "solidarność" to zniszczyła…
Cenzura w RFN
- wtorek, 15, grudzień 2015 23:04
- Andrzej Pilipiuk
Niemcy wprowadzają cenzurę. Wedle porozumienia podpisanego między rządem a szefostwami największych portali społecznościowych wszelkie posty zawierające elementy mowy nienawiści będą usuwane z tych mediów w ciągu 24 godzin od zgłoszenia.
Innymi słowy niebawem w niemczech będzie jak w Szwecji – wspomnienie w dyskusji o tym że imigranci kradną i gwałcą będzie skutkowało surowymi sankcjami. Jakakolwiek dyskusja na temat rosnącej uciążliwości „gości” staje się wykluczona.
Nasz świat, cywilizacja białego człowieka umiera na naszych oczach.
PS. Niemcy mimo wprowadzenia cenzury u siebie nadal uważają że to w Polsce demokracja jest zagrożona. To kolejny dowód na naszą wyższość moralną…
Brawo Węgrzy!!!
- wtorek, 15, grudzień 2015 17:08
- Andrzej Pilipiuk
Węgierski paralment przygotowuje ustawę zmniejszającą vat w budownictwie z 27% do 5%.
Cel? Każda węgierska rodzina powinna mieć gdzie mieszkać...
Czekam kiedy PiS skopiuje to rozwiązanie.







