BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Świątecznie

Najserdeczniejsze Życzenia

 

Zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia

 

składam wszystkim moim Czytelniczkom i Czytelnikom,

(akualnym, byłym, przyszłym i potencjalnym ;)

w odpowiedzi Byłemu Czytelnikowi



Długo zastanawiałam się, czy umieścić tutaj wpis, ale stwierdzam, że coraz mniej Pana rozumiem, więc prosiłabym o pewne wyjaśnienia.

Ło w mordę – na większość tych pytań są już odpowiedzi w tym blogu – ale raz jeszcze: łopatologicznie.

 

Z góry uprzedzam, że mam kilka zarzutów, jest kilka niejasności, ale nie piszę niczego, aby Pana urazić, ale chciałabym się pewne rzeczy uściślić oraz dodać kilka sugestii.

 

Nie ukrywam moich poglądów. Nie ukrywałem ich wcześniej – w czasach gdy zwolenników UPR uważano za idiotów, w okresie gdy popieranie PiS było skrajnie obciachowe. Podobne nie ukrywam mojego ukraińskiego pochodzenia – choć poziom hejtu przeciw Ukraińcom rośne. Nie lubię udawać kogoś innego, nie lubię kłamać. Nie wszyscy będą mnie lubili – trudno.


1.Mniemam, że uważa się Pan za osobę kulturalną, więc jak to możliwe, że autor książek, osoba publiczna, może użyć sformułowania "śmierdzący lewacy"? Kogo konkretnie ma Pan na myśli?

To jest blog – piszę go innym językiem niż książki. Używam tu określeń „śmierdzące lewaki”, „komuchy”, „ubecja”, „kibole”, „milicyjne synki”, „naziole”, „michnikoidy” czy wręcz „szczury od michnika”. A jak kogoś szczególnie nie lubię to piszę jego nazwisko małą literą. Staram się nie używać wylgaryzmów – choć nie raz mi się nasuwają. Cieszę się wolnością słowa. Bo im wolno… Jeszcze mi wolno krytykować to co mnie boli, drażni, to co mi szkodzi i to czego nienawidzę.

Jadę po konkretnych ludziach lub po konkretnych gremiach                 


2.Nie do końca rozumiem, czy ma Pan poglądy lewicowe, czy prawicowe, bo centrowych to Pan chyba w ogóle nie uznaje.

Pojęcia prawicowość i lewicowość niewiele dziś znaczą – tj. daaaaaleko odbiegły od swego pierwotnego znaczenia. Podobnie działania partii politycznych trzeba oceniać całościowo na zasadzie wieloaspektowego bilansu zysków i start. PiS robi rzeczy dobre i rzeczy bardzo złe. Rzeczy mądre i rzeczy głupie. Łapie się za sprawy których nie powinien ruzać, a pewnych rzeczy w ogóle nie robi – choć powinien. Do tego pewne posunięcia są korzystne tylko dla pewnych grup społecznych a szkodliwe dla innych. Tu każdy musi dokonać własnego bilansu – czy te rządy są dla mnie dobre. Oraz czy dane rządy są dobre dla innych. Trzeba też próbować przewidzieć skutki dalekosiężne…

To jak z hitlerem – zlikwidował bezrobocie, zbudował autostrady, ludzie z małych miasteczek dzięki funduszowi wczasowemu wyjechali pierwszy raz w życiu na wczasy lub wycieczkę do fiordów. Cena za to była wysoka – utrata ogromnych połaci terytorium i całe roczniki spoczywające w grobach - rozsianych po świecie… Nawet gdy jest nam w danej chwili dobrze trzeba patrzeć dalej.

Patrzyłem na rządy PO. Przez pierwsze lata książki sprzedawały się jeszcze w miarę ok. ale przwidziałem katastrofę do której doprowadzą. I postanowiłem poprzeć PiS bt ich odsunąć od steru. Teraz obserwuję rządy PiS. By pzyszłe decyzje kogo popierać podjąć świadome.

 

Niby jest Pan za obniżeniem podatków, ale jednocześnie popiera 500+. 

Problem 500+ widzę tak: jest to rozwiązanie w wieeeelu aspektach złe i bardzo złe. Jednak jest jak jest. Nasze społeczeństwo jest biedne – rozpaczliwie biedne – co widać im dalej zejdziemy z utartych szlaków. Bogactwo występuje punktowo – co więcej znaczna część tego bogactwa jest na krechę. Sprzęt AGD – kupowany na raty, auta – na raty, (na tym wyrosła potęga Lukas banku i Getin Banku) mieszkania – na raty. Na wsi na kredyt kupuje się dziesięcioletnie auta, nawozy sztuczne, czy ziarno siewne. Nędza rodzi straszliwe patologie. Jeżdżę po Polsce dużo. Dużo widzę, dużo gadam z czytelnikami. Jest źle. Jest naprawdę źle. System panujący w Polsce jest fatalny. Masa ludzi zmagając się z chorą rzeczywistością poległo, wypaliło się albo poddało i wyjechało. Wiedza, oświadczenie zawodowe, pracowitość rozbijają się o zupełnie idiotyczne ograniczenia.

500+ jest tu chwilą oddechu. Lepiej byłoby dać ulgi podatkowe i ulgi w składce ZUS na każde dziecko – ale są nadal regiony gdzie bezrobocie sięga 25% i dla tych ludzi ulga podatkowa to kompletna abstrakcja. 500 zł to realna pomoc.

Pisze się sporo o negatywnych skutkach – że są ludzie którzy to przepijają. Ok. Są… Ale walkę za alkoholizmem przegrywamy od dziesięcioleci i nie wygramy jej z dnia na dzień. Natomiast krew mnie zalewa jak słyszę wypowiedzi różnych palantów – np. Wojciech Cejrowski był łaskaw zapluwać śię że ludzie za 500+ kupują pralki, telewizory czy sprzęt AGD. Napisałbym coś od serca – ale musiałbym użyć wulgaryzmu i to grubszego. Inni się burzą że kobiety rezygnują z pracy w sklepach na wsi. Życzę palantom by poszli do „wiejskiego kapitalisty” robić w sklepie za 1200 na rękę (oficjalnie połówka etatu, de facto zap… po 12-14 godzin). I tu 500+ popieram. Podobnie jak popieram zakaz handlu w niedzielę. I kilka innych regulacji. Bo nasz pseudokapitalizm nadmiernie zdziczał.

Optymalne założenia widzę takie: po pierwsze - powinien być impuls rozwojowy – system powinien premiować pracę. Na początek np. zasada: 300 zł na rękę albo 800 ulgi podatkowej – wybieraj.

Po drugie powinno to być finansowane z dochodów ekstra – a nie z normalnych podatków. Bo prowadzimy do sytuacji gdzie faktycznie ludzie którzy pracują utrzymują tych którzy nie pracują.

 

 

Nie jestem znawcą, ale PiS jest partią konserwatywną, ale raczej nie jest prawicową.Twierdzi Pan, że nie jest sympatykiem PiSu, ale chyba jeszcze nigdy nie skrytykował Pan działań tej partii lub jej sprzymierzńców (nie mam nic przeciwko żadnej partii, ale wszyskie mają wady i zalety).

Uważam się za prawicowca, konserwatywnego liberała, antykomunistę i antysocjalistę. Najbliżej mi do poglądów UPR – z pocz. lat 90-tych zanim Korwin-Mikke odleciał i zanim się zlewaczył np. popierając podatek vat. Gdy inni krytykują PiS za „prawicowość” ja krytykuję PiS za lewicowość.

Bilans rządów PO oceniam jednoznacznie negatywnie. Bilans rządów PiS – jak na razie ostrożnie na plus. Aczkolwiek nie jest to duży plus i oczekiwałem znacznie więcej…

Dla pisarzy te rządy są dobre. Dla milicyjnych wnuczków którzy dostają od dziadków sute kieszonkowe – już pewnie niekoniecznie…

Jestem zwolennikiem solidaryzmu społecznego tak jak to widział Dymitr Stołypin. Hierarchię zaspokajania potrzeb społecznych widzę tak:

W pierwszej kolejności każdy ma moralny i logiczny obowiązek zadbać o potrzeby swojej rodziny. Gdy są one zaspokojone a widzimy że źle się dzieje u dalszych krewnych – pomagamy im. Gdy tam wszystko gra – pomagamy przyjaciołom. Kolejni są ludzie z naszego otoczenia. Sąsiedzi, członkowie naszej wspólnoty czy parafii. Ludzie których jakoś tam kojarzymy albo o których świadectwo może dać ktoś kogo znamy i komu ufamy. Także po to by pomoc nie szła do ludzi z marginesu społecznego, lub ludzi którzy mają swoje winy wobec wspólnoty.

Sytuacja w której władza pod przymusem zabiera nam ogromną część dochodów by finansować z tego renty dla meneli albo emerytury dla ubeków którzy katowali naszych rodziców i dziadków to horrendum. Nie czarujmy się – ogromna część tzw. Pomocy społecznej (24 miliardy zł rocznie!!!) trafia do ludzi którym zamiast choćby złotówki dalibyśmy solidnego kopa na rozpęd, algo nahajem przez ryj. Jeśli zechcę mieć obszczaną klatkę schodową to mogę to zrobić sam – bez pomocy sfinansowanego moimi podatkami menela. Jeśli zechcę się wysadzić w powietrze to mogę zrobić to sam bez konieczności sprowadzania do Polski i finansowania tzw. „uchodźców”. Jestem natomiast z przyczyn logicznych i humanitarnych skłonny finansować zaszywanie esperalu menelom. W tym w uzasadnionych przypadkach zaszywanie pod przymusem. Sorry – wolę sfinansować zajęcia pozalekcyjne dla moich dzieci niż picie wina pod chmurką panom menelom. Wolę dać kasę na rehabilitację dziecka krewnego niż na emeryturkę dla ubeka który za komuny skatował ojca mojej znajomej.

Norweski pisarz Noblista Knut Hamsun poparł nazizm, poparł Quislinga, pojechał spotkać się z hitlerem, a goebelsa podziwiał tak bardzo że sprezentował mu swój noblowski medal. Wyrządził swoją postawą bardzo wiele zła – był ogromnym autorytetem społecznym. Pomógł nazistom się zalegitymizować. Norwegowie po odzyskaniu wolności zapakowali staruszka na obserwację psychiatryczną. Pewne rzeczy po prostu nie mieściły im się w głowach.

Chciałbym uniknąć zarzutu że zgłupiałem na stare lata i popieram kaczyzm bo mi odbiło. Dlatego na tym blogu wyjaśniam co i rusz dlaczego popieram kaczyzm. Za kim głosuję i przeciw komu. Co mi się podoba a co mi się nie podoba. Wzywam też by każdy rozważył to sam. Samodzielnie. By szukać, dociekać, odnajdywać prawdziwe wypowiedzi, by nie zadowalać się narracją wynajętych propagandystów i by robić własny audyt: czy mi i moim znajomym jest lepiej czy gorzej. By porównywać obecne rządy, poprzednie, jeszcze poprzednie – analizować kto jak rządził i komu powierzyć głos w nadchodzących wyborach. Wzywam do obywatelskiej świadomości wyboru. By nie dać się głupio szczuć manipulantom. By nie torować złodziejom drogi do wspólnego majątku. By potem nie było wstydu… Wzywam do powszechnej niezgody na zło. Do pisania otwarcie że uważamy kogoś za złodzieja, łajdaka, czy mordercę zza biurka.

 

Zakładam tak: książki są na samym końcu listy wydatków. Jeśli sprzedaż książek rośnie – to znaczy że ludzie mają pieniądze. Wykonuję zawód specyficzny – jak ludziom jest lepiej – to i mi po pewnym czasie będzie lepiej. Jeśli ludziom jest gorzej to mi pogorszy się pierwszemu. Mój byt jest ścisle uzależniony od tego czy ludziom jest w naszym kraju lepiej czy gorzej. Gdy Polacy wstaną z kolan – ja też wstanę - razem ze wszystkimi. Tyle tylko że jako jeden z ostatnich.

 

 

Czy jako ojciec nie martwi się Pan reformą edukacji? Nie twierdzę, że aktualnie jest dobrze. Tak jak 6-latki wg mnie mogą iść w tym wieku do szkoły (ich umysł naprawdę wszystko chłonie, przy odpowiednim podejściu nauczycieli to powinno mieć bardzo dobre efekty), tak martwią mnie alarmy naukowców. Wiem, że pewnych Pan nie uznaje, ale profesor Iwo Białynicki-Birula zalicza się do największych autorytetów w kraju i poza jego granicami, a to on własnie alarmował o reformie i zmianach w nauczaniu, chociażby na temat ewolucji.

Obniżenie wieku szkolnego do 6 lat było ze strony PO zwykła próbą kupienia głosów belferstwa. Niż demograficzny dawał nam szansę – mogliśmy mieć zachodnie standardy – wszyscy uczniowie chodzący na pierwszą zmianę klasy po 12-18 uczniów. Zamiast tego najpierw zamknięto ok 2800 szkół a potem próbowano ratować poparcie…

Nauczyciele? Doświadczenie pokazuje że oni nigdy na nic nie są przygotowani… w szczególności szkoły nie są przystosowane do przyjęcia dzieci. No i czemu ma to wszystko służyć? Obecnie rodzice decydują i tak być powinno.

Gimnazja należy zlikwidować a winnych ich wprowadzenia – osądzić i posadzić do ciupy. Był to pomysł bardzo zły i należało wycofać się z niego już dawno temu.

3.Skomentował Pan ostatnie wydarzanie mające miejsce w Krakowie (zgadzam się, że nie powinno się przeszkadzać w odwiedzaniu bliskich na grobach), ale nie przypominam sobie, żeby krytkował Pan gwizdy na Powązkach.

Na powązkach grzebano zbrodniarzy. Nie krytykowałbym nawet rzucania petardami. Nie krytykowałbym gdyby „żałobnicy” grzebią tam jaruzela czy kiszczaka dostali wpierdol bejsbolami. Sorry…



4.Co do literatury. Bardzo, bardzo zastanawia mnie co miał Pan na myśli, gdy wspomniał kiedyś, że dla zadowolenia publiczności o skłonnościach homoseksualnych wstawił Pan scenę, gdzie Wędrowycz dobiera się do kierwcy.

 

Robiłem sobie jaja ;)

Proszę mnie poprawić, jeśli źle zapamiętałam wpis, ale było to już dosyć dawno, a nie czytałam większości opowiadań o Wędrowyczu. Nie jestem znawcą w temacie, ale wiem, że krytykował Pan homoseksualizm. Proszę obejrzeć np. film "Naukowego Bełkotu", temat chyba jest dobrze przedstawiony.

Odnośnie homoseksualizmu – jest to zachowanie które moja religia odrzuca i potępia. Mnie to brzydzi –ale jako człowiek z natury raczej zgodny i niekonfliktowy, oraz zwolennik wolności jednostki uważam że jeśli ktoś ma takie specyficzne potrzeby to niech je sobie realizuje na własną rękę i na własną odpowiedzialność i ja się tu nie wtrącam. Geje mają swoje gazetki, swoje filmy, swoje strony i listy dyskusyjne w necie, swoje lokale – ok. na zdrowie. Zechcą wykupić kilkaset hektarów i postawić własne miasto – nie widzę problemu. Zechcą wykupić którąś z wysp i stworzyć własne państwo – proszę bardzo.

Uważam natomiast że homolobby i na świecie i w Polsce ostro przegina – i tu należałoby trochę trzepnąć towarzystwo po uszach. Rozumiem że przez wiele stuleci homoseksualiści mieli przegwizdane – ale próba zadośćuczynienia im za te stulecia wypada jakoś groteskowo.

Przegięciem jest dla mnie sam pomysł adopcji dzieci przez takie związki. Pomijając kwestie rozwoju takiego dziecka i fakt że będzie miało przechlapane w szkole – ryzyko jest za duże. Nie ma się co czarować i zaklinać rzeczywistości – pedofilia i efebofilia towarzyszą dziejom tego ruchu od zarania dziejów. Wszystkie wielkie afery pedofilskie III RP miały charakter homoseksualny. Oczywiście nie każdy pedofil jest homo ani nie każdy homo ma inklinacje pedofilskie. Ci którzy mają takie skłonności mogą je powstrzymywać… Ale problem istnieje. Co najmniej dwu polskich homocelebrytów zadeklarowało że są pedofilami. I co? I NIC. A wyobraźmy sobie że coś takiego zadeklaruje polityk, ksiądz, czy nauczyciel… Z tego samego powodu uważam że ludzie znani jako homoseksualiści nie powinni mieć możliwości pracy w zawodach gdzie mieliby styczność z młodzieżą. Być może to krzywdzące dla wielu z nich ale moim zdaniem zagrożenie jest zbyt oczywiste.

Bardzo nie podoba mi się cała ta akcja afirmatywna i tworzenie z gejów świętych krów. W czasie wiecu w Krakowie homoseksualiści użyli Grobu Nieznanego Żołnierza na placu Matejki jako zaimprowizowanej trybuny. Policja nie reagowała. Prokuratura zawiadomiona o zajściu chyba się bała narazić lobby bo najpierw nie umiała zidentyfikować sprawców profanacji a potem nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Ciekawe jak długo pozwolono by mi skakać i drzeć się przez megafon na grobie jaruzelskiego?

Przegięciem jest dla mnie sytuacja gdy obrażeni homo wytaczają procesy bo gdzieś odmówiono im druku banerów czy upieczenia tortu z homonapisem. Właściciel dowolnego interesu ma niezbywalne prawo selekcji klientów i sam musi uznać kiedy odmawia wykonania usługi z uwagi na ryzyko utraty renomy. Np. cukiernik uznaje że nie upiecze na ślub skinheadów tortu w kształcie swastyki, albo ozdobionego sierpem i młotem – jego prawo. Albo właściciel hotelu odmówi wynajęcia sali na kongres zwolenników pornografii. Jego interes, jego miejsce pracy - jego prawo. Nikt im za to nie wytoczy procesu ani prasa ich nie potępi. Ba – mogą nawet zebrać gratulacje za nieugiętą postawę. A renomę firmy czy lokalu buduje się często przez wiele pokoleń…

Niezależnie od mojej prywatnej niechęci do homoseksualistów, lub obawy przed nimi - nie uważam za wskazane podsycanie tej niechęci na łamach moich książek. Nastroje społeczne rozhuśtać jest łatwo. Tematy kontrowersyjne wolę omijać. Wolę pisać o dobrych ludziach. Postawą moich bohaterów dawać dobry przykład.


+ uwaga do Kuzynek. W Poznaniu obchodzi się przede wszystkim dzień Świętego Marcina, Świeto Niepodległości schodzi na drugi plan ;)

Ok.


+Taki motyw chyba był w Oku Jelenie (wspominała mi o nim koleżanka). Jeśli obetnie Pan komuś końcówi włosów to z tego, co wiem nie da się sprawdzić w ten sposób DNA. Trzeba włos wyrwać, względnie zebrać, ten który wypadł.

Nałatwiej pozyskać z cebulek.

Zwykły włos to zrogowaciałe komórki – w tym też jest DNA ale o wiele trudniejsze do wyodrębnienia.



Jeśli uzna Pan mój wpis za obraźliwy to proszę o jego usunięcie. Nie chciałam nikogo urazić.

Spox.


Życzę Panu powodzenia (chociaż z wpisów wynika, że raczej jest dobrze), mnóstwa pomysłów na opowiadania, mniej zmartwień, dużo radości, spokojnych Świąt.

I wzajemnie ;)


P.S.
Funk, czy matematycy z lwowskiej szkoły matematycznej to też niesamowity materiał. Albo można wspomnieć o Kulczyckim i jego kawiarni (chyba że to tylko legenda).

Może kiedyś…

Samozaoranie.

Nie lubię niemców. Ale zaczyna mi być ich autentycznie żal...

Obecne władze spowodują to samo co hitler - całe pokolenie młodych niemców spocznie w grobach a ich dziewczyny padną ofiarą masowych gwałtów ze strony zwycięzców-barbarzyńcow....

http://www.fronda.pl/a/co-robi-burmistrz-berlina-po-zamachu-zaprasza-islamistow-do-berlina,84084.html

Są i dobre wieści

Polska powoli zabliźnia rany po rządach tuska 

http://www.fronda.pl/a/kuzmiuk-wielki-dzien-pracownikow-wiek-emerytalny-obnizony,84045.html

Religia pokoju....

W Berlinie "uchodźca" zamordował polskiego kierwcę tira i ukradzionną wjechał ciężarówką w tłum ludzi 

12 zabitych 48 rannych... Ofiar zapewne byłoby więcej ale koleś kiepsko radził sobie z prowadzeniem auta... 

"uchodźca" przebywał w RFN od stycznia - był znany policji z popełniania drobbnych przestępstw. 

*

Skoro był "znany policji" czemu nie został natychmiast deportowany? 

Bo nie...

Podziękujmy śmierdzącym lewakom... 

lewicy źle w naszym kraju...

Nerwy lewakom puszczają i zapominają że jest coś takiego jak kodeks karny... 

http://www.fronda.pl/a/satanista-malenczuk-pobil-dzialacza-pro-life,84005.html

aczkolwiek szczerze wątpię by nasze ubeckie sądy wlepiły adekwatną karę... 

Mały krok ku normalności...

Malutki,,,

Będzie można wyciąć na swojej ziemi niechciane drzewo...

http://www.fronda.pl/a/polska-w-remoncie-wreszcie-legalnie-wytniesz-drzewo-na-wlasnej-dzialce,84001.html

Czekam kiedy będzie można postawić dom bez żebrania o zgodę urzędasa... 

Poziom moralny KOD

J.Kaczyńskiemu próbowano zablokować możilwość odwiedzenia grobu brata.  

prowodyrem akcji jest profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie jest to jego pierwszy wyskok przeciw polskim tadycjom i obyczajom. Nie jest to z jego strony pierwsza próba podważania tabu społecznego. Poprzednio zabłysł wypowiedziami na temat kazirodztwa. 

 http://www.fronda.pl/a/skandaliczne-hartman-poszczul-polakow-na-kaczynskiego-probowano-mu-uniemozliwic-odwiedzenie-grobu-brata,83957.html

Jako mieszkańca Krakowa brzydzi mnie zarówno fakt że ktoś taki wykłada na naszej uczelni, jak również fakt że znalazło się killkuset łajdaków gotowych wykonać polecenia takiego łajzy... 

Dziś

Dziś kadencję kończy szef trybunału konstytucyjnego - człowiek który uznał kradzież 167 miliardów złotych - oszczędności emerytalnych kilkunastu milionów Polaków za "zgodną z konstytucją". 

Mam nadzieję że wolna Polska będzie miała dośc odwagi by sprawcę oraz wpólnika tak zuchwałej kradzieży odpowiednio ukarać. 

Średnio każdy należący do II filaru OFE stracił 14 tyś zł. Małżeństwo przyszłych emerytów - 28 tyś. 

Za skradzione pieniądze tusk nie wybudował niczego co mogłoby chociaż posłużyć ogółowi. Posłużyły wyłącznie wirtualnemu obinżeniu wewnętrznego zadłużenia Państwa żeby UE nie natarło mu uszu...

*

Mam wielki żal do PiS że tak się z łajnem cackają... 

*

Swoja drogą PiS nie poczynił do dziś żadnych kroków by zagrabione kwoty ludziom zwrócić a winnych kradzieży ukarać. Zważywszy na rozmiar grabieży i straszliwą krzywdę ludzką uważam że KARA ŚMIERCI byłaby adekwatna do rangi czynu... 

o świniach...

http://www.fronda.pl/a/wildstein-o-zamieszkach-klamstwo-klamstwo-klamstwo,83897.html

*

po Krakowie jeździł rowerzysta z tabliczką PiS - OFF

zasadniczo jestem za wolnością słowa nawet dla kretynów ale popylanie

bez świateł po zmroku ulicą Basztową rychło mogło go zmienić w śmiertelną ofiarę i to bynajmniej nie ofiarę mordu politycznego... 

Twarz miał zakrytą - kodziarstwo ewidentnie wstydzi się tego co robi albo boi się rozpoznania...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/