BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Wieści z Ełku

W sprawie mordu w Ełku nadal niewiele wiadomo. Przebrnąłem przez całe zwały medialnej sieczki i poczytałem komentarze w necie... Zasadniczo nikt nic konkretnego nie wie a spekulacje wspinają się na coraz wyższe poziomy fantazji.

Aresztowano dwu muzułmamów. Wedle ich zeznań (tj. tego co media przedstawiają jako ich zeznania...) zamordowany miał ponoć wybiedz z lokalu z dwiema butelkami ukradzionej coli. Dogonili go, odebrali skradzione butelki ale poniosły ich nerwy... Czyli trzymali i dźgali chłopaka nożami jednocześnie trzmając odebrane butelki w ręce? Butelek z odciskami palców złodzieja-denata oczywiście nie ma. 

Podobno złodziej był w towarzystwie kumpla który w lokalu pozostał. Już się nie mówi o rzuconej w lokalu petardzie. Z denata robiono kibola-narodowca, teraz przemknęła inormacja że nie był ani kibolem ani narodowcem ale za to miał na koncie dwa wyroki w zawieszeniu. 

Pojawił się wpis na blogu nieomal naocznego świadka - tj. człowieka który ponoć był w lokalu kilka godzin wcześniej i był świadkiem jak grupa podpitych Polaków chamskimi docinkami prowokowała obsługę... Wpis jest bardzo emocjonalny - kłopot w tym że nie wiadomo na ile odpowiada rzeczywistości.  

Nagrań monitoringu z lokalu oczywiście nie ma. 

Z netu dowiadujemy się też że całe centrum Ełku to coś w rodzaju Bronksu - teren gdzie żyje wyłącznie patologia społeczna i bandziory...

Lewacka organizacja z Warszawy zapowiada ...marsz solidarności z muzłmanami(!!!). Marsz ma się odbyć ...w Święto Trzech Króli. Choć cała sprawa wygląda na ewidentną prowokację ponoć mają już ...zgodę władz miasta.

Także nardowcy z tamtej okolicy i portal prawy.pl ostrzegają przed lewicowymi prowokacjami.

Ponoć do Elku przyjechali jacyś obcy kolesie których nikt nie zna, a którzy podając się za narodowców usiłują sprowokować kolejną zadymę. W Ełku widziano też ludzi kojarzonych antifą... Zdania w komentarzach są podzielone - część uważa że to prowokacje sterowane przez opozycję by uderzyć w rząd PiS, a część że to prowokacje ABW kórymi PiS chce uderzyć w środowiska narodowe. 

Ruch narodowy opublikował dość kuriozalne oświadczenie o niczym zakończone wezwaniem do przeciwdziałania islamizacji i zabezpieczenia jednolitści etnicznej kraju. 

*

Uderza brak sensownej polityki inormacyjnej ze strony lokalnej policji i władz. 

I brak konkretnego przeciwdziałania rozhuśtanym nastrojom społecznym. 

Ekshumacje "Smoleńskie"

http://www.fronda.pl/a/z-ostatniej-chwili-nurowski-byl-pochowany-w-grobie-handzlika,84962.html

to już bodaj 9-te zamienione zwłoki...

ech...

Rosyjska agentura w Polsce już działa - a razie na ćwierć gwizdka... - ale już tu jest.

http://www.fronda.pl/a/rosyjska-v-kolumna-w-polsce-piegowaci-wariaci-ale-szkodliwi,84901.html

Chwila zadumy

Nie jestem szczególnym przeciwnikiem mniejszości narodowych – z moim pochodzeniem byłoby wręcz głupio gdybym był… Patrzę jednak z rosnącym niepokojem na fakt że w partii Nowoczesna, realizującej program niemal otwarcie antypolski dominują ludzie o ewidentnie niepolskich nazwiskach. 

gorący początek roku

Medialne wrzutki totalnie zaciemniają obraz tego co stało się w Ełku. Fakty bezsporne są takie: 21 letni mężczyzna został zadźgany nożami przed jadłodajnią serwującą kebab. Ujęto 4 muzułmanów z których jeden ma postawiony zarzut morderstwa.

Ujęto też 28 mieszkańców Ełku którzy wszczęli burdę przed tym lokalem, atakowali policję i zdemolowali wystawę.

Powód mordu nie jest oficjalnie znany. W necie krążą dwie wersje – zamordowany miał wrzucić do lokalu petardę, albo ukraść dwie butelki coli.

W dyskusjach znalazłem też post  z inna - dość prawdopodobną hisorią - człowiek ten ponoc zamówił kebab i colę ale wlano mu kompletnie odgazowaną z dużej butli, zaprotestował, ostał olany w związku z tym zrezygnował z czekania na kebab i wyszedł nie płacąc, co wkurzyło śniadolicych panów  do tego stopnia że dogonili go i zamordowali.

Niezależnie od przyczyny sporu sprawa jest dla mnie ewidentna. Było ich czterech on jeden. Dorwali go i zamiast wezwać policję zaszlachtowali na miejscu. 

Reakcja mieszkańców kompletnie mnie nie dziwi. To typowe starcie cywilizacji. Muzułmanie sądzili że pokażą znienawidzonym „niewiernym” kto teraz będzie w Ełku rządził – ale zapomnieli że to nie Szwecja czy Francja. Że Polacy nie pozwolą na pewne zachowania. Gdyby do podobnego zdarzenia doszło w Wojsławicach zapewne byłbym wśród tych rzucających kamieniami.

Jest to też chwila audytu dla władz lokalnych – moim zdaniem właściwą reakcją byłoby przeprowadzenie drobiazgowej kontroli – sanepid & skarbówka + spis kontrolny towaru we wszystkich lokalach prowadzonych przez cudzoziemców.

*

Nie jestem entuzjastą przemocy ani samosądów. Dopuszczam je tylko w szczególnych wypadkach – gdy organa ścigania i wymiar sprawiedliwości ewidentnie zawiodły…

Nie bardzo widzi mi się stosowanie odpowiedzialności zbiorowej – ale przyłączam się do tych którzy wzywają do bojkotu lokali z kebabem i arabskich sklepów.

Nie chcemy i nie potrzebujemy w Polsce ani islamu ani islamistów. 

2017

Nadszedł nowy rok i jakoś musimy się z nim zmierzyć. Proponuję:

Nadupcymy mu koncertowo, złupimy, wychędożymy, a za 12 miesięcy

od teraz zastrzelimy i zakopiemy. :twisted:

do poczytania

o tym jak walczy się w wysokich górach

http://portalwiedzy.onet.pl/4869,1581,1382455,1,czasopisma.html

Zamiast

Napisałbym coś o polityce i gówniarstwie którym wykazują się posłowie opozycji. 

Tylko po co? Świnie jakie są - każdy widzi. A jak ktoś nie widzi albo lubi zapach chlewu to przecież siłą go nie wyleczymy...

Więc zamiast opisywać ekscesy - kawałek z kuźni...

*

Poszusowałem naprzód i niebawem znalazłem wylot dolinki. Stok opadał łagodnie śnieżyca stopniowo zelżała. Musiałem zwolnić tu i ówdzie spod śniegu sterczały paskudnie wyglądające głazy. Pół godziny później wyhamowałem i rozejrzałem się wokoło. Padający śnieg utrudniał orientację, okoliczne szczyty znikły, ale i bez tego zorientowałem się że musiałem pomylić doliny… Rozwinąłem mapę. Tak… Nie było wątpliwości. W dodatku wpierniczyłem się w teren oznakowany jako rezerwat.

-Spokojnie – rozkazałem sobie. – Wrócić do przełęczy trochę kuso, trzeba by długo maszerować stromo pod górę… A ta dolina też dochodzi do szosy… Przetnę ten rezerwat. Jeśli jest tu jakaś chroniona roślinność to śpi sobie pod śniegiem, wraz z rzadkimi owadami. Chronione gatunki ptaków gniazdują tu wiosną i latem. Niedźwiedzie zapadły w sen zimowy. Nijak nie naruszę tu ekosystemu, co najwyżej mogą mnie złapać jacyś wachmani pilnujący parku narodowego. I co? I nic. Wlepią mi mandat ku chwale alpejskiej przyrody… Nie obrażę się na nich bo będę ewidentnie winny. Za głupotę trzeba płacić.

                Ruszyłem spokojnie w dół. Narty sunęły po śniegu, ekosystem drzemał pod puchową pierzynką, a śnieg padał i padał. 

Zamiast

Napisałbym coś o polityce i gówniarstwie którym wykazują się posłowie opozycji. 

Tylko po co? Świnie jakie są - każdy widzi. A jak ktoś nie widzi albo lubi zapach chlewu to przecież siłą go nie wyleczymy...

Więc zamiast opisywać ekscesy - kawałek z kuźni...

*

Poszusowałem naprzód i niebawem znalazłem wylot dolinki. Stok opadał łagodnie śnieżyca stopniowo zelżała. Musiałem zwolnić tu i ówdzie spod śniegu sterczały paskudnie wyglądające głazy. Pół godziny później wyhamowałem i rozejrzałem się wokoło. Padający śnieg utrudniał orientację, okoliczne szczyty znikły, ale i bez tego zorientowałem się że musiałem pomylić doliny… Rozwinąłem mapę. Tak… Nie było wątpliwości. W dodatku wpierniczyłem się w teren oznakowany jako rezerwat.

-Spokojnie – rozkazałem sobie. – Wrócić do przełęczy trochę kuso, trzeba by długo maszerować stromo pod górę… A ta dolina też dochodzi do szosy… Przetnę ten rezerwat. Jeśli jest tu jakaś chroniona roślinność to śpi sobie pod śniegiem, wraz z rzadkimi owadami. Chronione gatunki ptaków gniazdują tu wiosną i latem. Niedźwiedzie zapadły w sen zimowy. Nijak nie naruszę tu ekosystemu, co najwyżej mogą mnie złapać jacyś wachmani pilnujący parku narodowego. I co? I nic. Wlepią mi mandat ku chwale alpejskiej przyrody… Nie obrażę się na nich bo będę ewidentnie winny. Za głupotę trzeba płacić.

                Ruszyłem spokojnie w dół. Narty sunęły po śniegu, ekosystem drzemał pod puchową pierzynką, a śnieg padał i padał. 

z kuźni

Rachel na początek zaszła do olejarni na rogu. Właściciel rozmawiał z jakimś znajomkiem. Na ladzie między nimi leżał stary carski banknot sturublowy.

-Teraz albo nigdy! Panie Szwarc. Hitler uderzył na sowietów. Sam nie da sobie rady, jedyna nadzieja to przeciągnąć Rosjan na stronę nazistów. Żeby to zrobić musi odwołać się do prawdziwych autorytetów. Starsi ludzie jeszcze pamiętają jaki dobrobyt panował za rządów Mikołaja II.

-Przecież cara i jego rodzinę czerwoni zamordowali jeszcze w osiemnastym roku?

-Ale żyje masa Romanowów z bocznych linii. Car-regent Włodzimierz Kiryłowicz rezyduje przecież we Francji. Gdy tylko hitler zajmie Moskwę albo Leningrad koronuje go na cara. A gdy tylko ten poczuje się mocny to Rosja strząśnie Niemców jak niedźwiedź strąca z siebie czepiające się futra kundle. Wtedy za taki jeden papierek kupisz pan cztery krowy! Carska Rosja była najpotężniejszym imperium świata i miała najsilniejszą walutę. I pan teraz pomyśl panie Szwarc jaki złoty interes ja panu proponuję. Pan dasz mi dziś za ten banknocik dwadzieścia litrów oleju z za rok lub dwa kupisz pan cztery krowy.

-Panie Zając ja nie przeczę wizja to piękna ale jak pan wiesz Moskwy ani Leningradu jeszcze nie zdobyto, o koronacji cara niemieckie gazety nie wspominają nawet, a sądząc po tym że sowieccy jeńcy w obozie w Chełmie mają ponoć jeszcze gorzej niż Żydzi w getcie to i liczyć na to specjalnie nie można… Ja panu zaproponuję za ten banknot litr oleju, a gdyby faktycznie kiedyś był wart cztery krowy to trzy panu oddam i jeszcze zadowolony będę ze dobry interes zrobiliśmy…

-Aj wej mir… Litr oleju za krowę toż to rozbój w biały dzień…

-Nazywaj pan jak chcesz. Ale to geszeft tak wysokiego ryzyka że inaczej się nie dogadamy… Litr dziś i trzy krowy po koronacji cara. Szojn?

-Szojn… - Zając skrzywił się demonstracyjnie ale kiwnął głową na zgodę i po chwili wyszedł z butelką w ręce.

-Taki to szmones geszeft, jak wszystkie które dziś robimy droga Rachel – westchnął olejarz. – Nic z tego nie będzie, żaden car nie wróci, a gdyby nawet to w tej nowej Rosji Niemcy wprowadza własne waluty, jak i w Polsce wprowadzili. Chcesz to weź sobie na pamiątkę ten papierek będziesz miała zakładkę do książki. Albo potraktuj jako los loteryjny z szansą na wygranie czterech krów…

-To po co mu pan sprzedał?

-Bo ma siedmioro dzieci które zdychają z głodu. Tyle jeszcze mogę mu pomóc.

-To już tylko pamiątka? – obejrzała banknot pod światło.

Choć upłynęło trzydzieści lat od kiedy został wydrukowany wyglądał jak nowy. Znaki wodne były wyraźnie czytelne, barwy nie wyblakły, minimalnie tylko pożółkł papier…

-Zdziwiłabyś się ilu poważnych ludzi i naszych i gojów nadal trzyma carskie pieniądze w przekonaniu że jeszcze kiedyś nabiorą wartości… Był czas gdy Piłsudski zajął Kijów że całkiem niezły pieniądz za takie papierki dawali… No ale czego potrzebujesz? Mydło już się ścina będzie gotowe pojutrze. I o na razie ostatnia partia bo trudno sodę coraz trudniej zdobyć a i z tłuszczami tylko gorzej i gorzej.

-Potrzebuję świec… Choć waluta którą dysponuję też jest trochę przeterminowana - brzęknęła o ladę srebrną przedwojenną dziesiątką. – Ile to dla pana warte?

-Sanacja już raczej nie wróci, ale co srebro to srebro. Mogę dać za to piętnaście sztuk – mruknął staruszek

-Czterdzieści – odruchowo zaczęła się targować.

-Wstydź się sziksa takie rzeczy wygadywać! Żebym ja był twoim ojcem to za takie słowa rózgą bym siekł przez goły tyłek!

-Trzydzieści osiem?

-Miszagas! W tych czasach są inne ceny. Nu, osiemnaście dam. Zadowolona?

Po kwadransie wyszła ze sklepiku, niosąc w zawiniątku dwadzieścia sześć sztuk. Ostatnie pięć minut spędziła na targach o tę ostatnią.

-Szejen dank zajde! – zawołała wesoło przez uchylone drzwi i w locie złapała dwudziestą siódmą świecę którą rozzłoszczony kupiec w nią cisnął. Nie była pewna czy zrobił to dla żartu czy w autentycznej złości, ale co świeca to świeca…

Zabrzęczała w kieszeni tym co jeszcze zostało z gotówki…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/