BLOG

My, sponsorzy...
- sobota, 08, luty 2014 20:06
- Andrzej Pilipiuk
W Soczi – zimowe igrzyska. Podobno ceremonia otwarcia była piękna. Nie wiem – nie oglądam. W zasadzie może powinienem – ostatecznie to my Polscy jesteśmy sponsorami imprezy. Dołożyliśmy do niej miliardy w zawyżonych cenach gazu. Wypadało by popatrzeć na co idą nasze pieniądze…
znowu o sędziach...
- sobota, 08, luty 2014 13:03
- Andrzej Pilipiuk
„Trybunał Konstytucyjny wystąpił do premiera z zapytaniem, jakie koszty – nieprzewidziane w ustawie budżetowej – spowodowałby negatywny wyrok w sprawie zmian w ustawie emerytalnej” informuje serwis Niezalezna.pl. Inymi słowy sędziowie troszą się nie o przepisy prawa których mają pilnować ale o budżet do pilnowania którego powołany jest zupełnie kto inny.
„Środowisko prawnicze nie potrzebuje lustracji bo oczyści się samo” – obiecywali sędziowie na pocz. lat 90-tych. W.Cejrowski miał jednak rację. Wszystkich ich należy wypieprzyć na bruk. Co do jednego i to natychmiast.
O książkach
- sobota, 08, luty 2014 11:39
- Andrzej Pilipiuk
W razie problemów ze zdobyciem moich książek należy wiercić dziurę w brzuchu księgarzom. W hurtowniach powinna być dostępna większość tytułów.
W geście solidarności...
- sobota, 08, luty 2014 11:03
- Andrzej Pilipiuk
...z J.Owsiakiem pokazuję jeszcze kawałek mojego mieszkania w bloku.
Czy świat zwariował?
- piątek, 07, luty 2014 23:44
- Andrzej Pilipiuk
Czy może ja nie nadążam...
Z księgi mądrości "wodza"
- piątek, 07, luty 2014 21:53
- Andrzej Pilipiuk
Premier Tusk oświadczył że nie podziela histerii na temat Trynkiewicza. No cóż „drogi” panie – gdybyśmy mogli zapewnić swoim rodzinom taką ochronę jaka przysługuje rodzinie pańskiej – też byśmy nie podzielali histerii.
Zaszczuli?
- piątek, 07, luty 2014 20:45
- Andrzej Pilipiuk
Pan Owsiak wzburzony i rozgoryczony rzuca wszystko i wyjeżdża na urlop. Nie jest jasne czy rzuca pracę w WOŚP na zawsze, czy tylko chce trochę odpocząć. Nie wiem czy jest winny czy nie winny i czekam tu na ustalenia sądu. Ale odpocząć musi – jego ostatnie wystąpienia były nazwijmy to nadmiernie emocjonalne… Też mi się marzy urlop.
Stary człowiek i może
- piątek, 07, luty 2014 20:43
- Andrzej Pilipiuk
Żona generała Jaruzelskiego podobno grozi rozwodem bo towarzysz generał „zbyt chory by można go było zbadać” nawiązał flirt z pielęgniarką… Hmm… To może jednak jest na tyle zdrowy by stanąć przed sądem?
Zemsta przespanego czasu.
- piątek, 07, luty 2014 20:42
- Andrzej Pilipiuk
Podczytuję sobie „Najwyższy Czas” – w nim tradycyjnie felieton dziennikarza używającego pseudonimu Kataw Zar. Człowiek ten niezmiennie od wielu lat tydzień po tygodniu wyrzuca z siebie ból związany z faktem mieszkania w Izraelu. Czyta się to przykro – kraj bowiem pod względem kolorytu życia politycznego niestety jako żywo przypomina nasz… Wydaje mi się jednak że trochę za dużo w tych tekstach jadu i cynizmu. Bardziej mi to przypomina szmatę urbana niż poważne pismo konserwatywno – wolnościowe. W dodatku – aj wej mir! - tak pluć na swój kraj ku uciesze gojów!? I jeszcze jedno – skoro tam mu tam źle, to może pora spakować walizkę i wracać do tzw. starego kraju?
Jest to też nauczka dla mnie by pisać lepiej o Polsce – bo podejrzewam że zagląda tu czasem na bloga co najmniej jeden znajomy Ukrainiec.
Obok kilka artykułów, o zbrodni w Koniuchach, o olimpiadzie w Soczi, JKM wspomina jak próbował ustalić kto jest autorem moratorium na wykonywanie wyroków śmierci. Ale ogólnie widać niestety galopujący spadek poziomu gazety. To już nie jest ten wspaiały zaczyn intelektualny jak w czasach gdy studiowałem. Wydaje się też cieńsza. Środowisko „NCz” niestety totalnie przespało koniunkturę na niezależne odważne i bezkompromisowe dziennikarstwo śledcze która zapanowała po 10 kwietnia, a która pomogła zbudować dzisiejszą potęgę Gazety Polskiej i towarzyszących jej mediów.
O planach III wojny światowej
- piątek, 07, luty 2014 17:22
- Andrzej Pilipiuk
Do kin wchodzi film „Jack Strong” – opisujący sprawę płk. Ryszarda Kuklińskiego. Niezorientowanym wyjaśniam, że pułkownik był zaufanym oficerem sztabu generalnego Ludowego Wojska Polskiego, a do tego lubili go Ruscy. W trakcie służby zorientował się że ZSRR umieścił na terenie naszego kraju rakiety z głowicami atomowymi. Poznał tez plany strategiczne układu Warszawskiego zakładające inwazję na Europę Zachodnią. Sowieci liczyli się przy tym z ryzykiem ograniczonej wojny atomowej na kontynencie. (czytaj: dopuszczali atomowy holocaust Polaków). Pułkownik nawiązał kontakt z Amerykanami i przekazał im ok. mikrofilmy 40 tyś. stron ściśle tajnych dokumentów.
W efekcie dyplomacja USA poznała z wyprzedzeniem szereg planów i podjęła zdecydowane kontr działania. Po jakimś czasie Rosjanie zorientowali się że ktoś „sypie”. Jaruzelski wezwał do siebie na dywanik 3-4 najbliższych współpracowników – najwierniejszych z wiernych i kazał im szukać źródła przecieku wśród pozostałych wtajemniczonych. Ponieważ Kukliński był w grupie zaufanych którzy mieli szpiega szukać skorzystał z okazji i się ulotnił.
Czy misja pułkownika zapobiegła III wojnie światowej? Wielu historyków uważa że tak. Breżniew nie był wprawdzie świrem podobnym do Chruszczowa – ale ostrzył sobie zęby na osłabioną i pogrążoną w kryzysie Europę zachodnią.
Problem sprowadza się do tego że płk. Kukliński składał przysięgę na wierność komunie i tę przysięgę złamał. Przyznam że miałem z tym pewien problem. Ale gdy zobaczyłem jak judzą przeciw niemu pospołu betonowi komuniści, urban i michnikowszczyzna zrozumiałem że postąpił słusznie. Ponadto popatrzmy na jego zdjęcia. Na starość ten człowiek nosił spokojną szlachetną twarz uczciwego człowieka czego nie da się powiedzieć o obliczach jego wrogów..







