BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Do popatrzenia

https://www.youtube.com/watch?v=OPEYOJYCc_Q

film o tym jak II RP wstawała z kolan 

 

Dlaczego należy natychmiast znieść vat

Na wyłudzeniach zwrotu nienależnego vat budżet traci 222 miliony złotych DZIENNIE

http://www.fronda.pl/a/tak-zagranica-okrada-polakow-oto-jak-wyludzaja-vat,72613.html

A WINNYCH WPROAWADZENIA TEGO DEBILNEGO PODATKU proponuję POWIESIĆ ZA JAJA

Podpalając swój świat..

Na marginesie problemu kolaboracji Knuta Hamsuna z nazizmem zastanawia mnie inny problem… …a mianowicie postawa Astrid Lindgren.

Jej książki to apoteoza życia rodzinnego. Pełne często wielodzietne rodziny. Jeśli nie pełne – to z przyczyn naturalnym Melkerson z „dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku” jest wdowcem z czwórką dzieci. „Dzieci z Bullerbyn” funkcjonują w zupełnie normalnym środowisku. Ociemniały dziadek żyje pod opieką dzieci i wnuków. Odwiedza się krewnych mieszkających daleko. Normalna wieś – jak u nas. Bracia Lwie Serce to apoteoza miłości braterskiej – starszy ginie ratując młodszego. Cała ta proza oparta jest na mocnych konserwatywnych wartościach. Społeczeństwo ukazane w tle fabuły też jest do bólu normalne. Nawet kompletnie postrzelona Pipi ma ojca o którego się martwi i który w końcu ją odnajdzie. Rasmus marzy o jakiejś rodzinie która go adoptuje. Nie sądzę by pisarka z jakichś przyczyn wyznawała inny system wartości niż jej bohaterowie. Jej dzienniki z czasów wojny pokazują że bardzo surowo oceniała hitlera i nazim.  

I jednocześnie ta sama kobieta była prominentną zwolenniczką partii socjaldemokratycznej (pokłóciła się z lewicą tylko raz gdy w 1976 r. dowalili jest 102% podatku) – działaczką na rzecz tzw. „praw kobiet”, praw dzieci i praw zwierząt.  

Przez te wszystkie lata musiała widzieć co się dzieje. Socjaldemokraci popełniali zbrodnie – w imię eugeniki od lat czterdziestych do pocz. lat 80-tych przymusowo sterylizowano Lapończyków oraz odbierano im dzieci. (dzieci te umieszczana na południu w rodzinach zastępczych i sierocińcach w większości przypadków uległy kompletnemu wynarodowieniu…). Zalegalizowano rozwody, później aborcję na życzenie. Nieomal odgórnie zadekretowano rewolucję seksualną. Rozprzągły się więzi rodzinne. Pojawiły się nieznane wcześniej patologie i subkultury opisywane choć by pracy „Szwecja od środka”. (1978). Od lat 70-tych pozwolono na bardzo szeroką imigrację która zniszczyła monoetniczność kraju.

 

Dzisiejsza Szwecja to ruina mentalna. Prawie połowa populacji żyje samotnie. Nieślubne dzieci stanowią większość przychodzących na świat. Wskaźnik aborcji jest jednym z najwyższych w Europie. Rozwiązłość młodzieży jest nieomal przysłowiowa. Gwałtownie rośnie konsumpcja alkoholu i narkotyków. Masa ludzi umiera samotnie – więzi rodzinne są w zaniku. Jest masa rodzin patchworkowych – kolejne związki wychowujące dzieci z poprzednich związków. „Rodziny wymieszane jak jajecznica” Film „postęp po szwedzku” ujawnił że ogromny procent prochów zmarłych nie jest już nawet odbieranych przez rodziny z krematoriów. Kraj coraz bezczelniej kolonizują watahy islamistów. Lewica przez dekady swoich rządów doprowadziła do potwornej katastrofy społecznej.

 

Pisarka musiała widzieć jak problem nabrzmiewa. Jak kolene ustawy rozkładają społeczeństwo. niszczą rodziny. Krzywdzą kobiety i dzieci. Mimo to milczała, a gdy zabierała głos – z reguły popierała wewnętrznego okupanta - lewicę. Dumam nad tym i nie rozumiem – dlaczego normalna, wykształcona i wrażliwa kobieta pomagała jakimś lewackim popaprancom podpalić swój świat? A świat ten był piękny, pełen, dobra, spokoju, ciepła i harmonii... Tak w każdym razie wynika z jej książek.

O patriotyzmie

Wyimek z dyskusji na portalu pisarskim z 2009-tego roku

*

Pisarz MUSI być patriotą gdyż używa języka ojczystego jako narzędzia.

Funkcjonowanie języka jest ściśle powiązane z niepodległym bytem kraju, a egzystencja pisarza ściśle powiązana z dobrobytem i zadowoleniem jego mieszkanców. (Stąd brzydzą mnie pisarze o poglądach lewicowych). 

Pisarz powinien posiadać poglądy umiarkowanie narodowe, ale bez popadania w sentymentalny fałszujący obraz rzeczywistości nacjonalizm czy irracjonalny szowinizm. Pisarz powinien umieć odnaleźć i zaprezentować cenny dorobek cywilizacyjny rodaków. 

Pisarz nie powinien być rasistą i ksenofobem - chyba że społeczeństwo znajduje się w sytuacji realnego zarożenia ze storny obcych lub "innego koloru" (np. murzyński pisarz może piórem i talentem walczyć z białymi kolonizatorami ;P)(przypomnę: rasizm to irracjonalna niechęć do ludzi innego koloru - niechęć wynikająca z przesłąnek racjonalnych nie jest rasizmem). ;)

Pisarz należący do mniejszości narodowej, lub z niej pochodzący (mój przypadek) musi siłą rzeczy szczególnie dbać o pomyślność kraju pobytu oraz w miarę możliwości o dobre stosunki między krajem pobytu a krajem pochodzenia. I miedzy społecznościami obu krajów. Także postawą osobistą - gdyż istnieje ryzyko że naród jego przodków będzie postrzegany przez pryzmnat jego osoby. (a także dlatego że w razie wojenki jest pierwszym kandydatem do pogromu). ;)

Pisarz powinen zachowywać tradycję swojej Ojczyzny, pisarz mniejszościowy powinen dokonywać twórczej konwergencji obu tradycji tak by jedna mogła wzbogacać drugą ale bez przegięć w kierunku skażeń kulturowych. 

Religia jest sprawą prywatną - aczkolwiek w przypadku Polski tradycja, niepodleglość i religia są powiązane tak ściśle że nie bardzo jest sens to rozdzielać. 

Pisarz powinien służyć społeczeństwu a nie na nim pasożytować. 

 

***

na czym polega bycie obywatelem? 

na korzystaniu z praw i zrozumieniu wypełnianych obowiązków

(By rozumieć i dobrze a bez przymusu wypełniać obowiązki należy ten kraj choć trochę lubić ;)

Prawdziwy obwatel jest patriotą. To całkowicie naturalne.

Nasz kraj nie ma obywateli. Ma mieszkańców. 
Nie ma mężów stanu. Ma polityków.

 

O zmarnowanym potenccjale

Przykład R.Polańskiego czy A.Holland pokazuje że  mieliśmy w Polsce zdolnych reżyserów. Gdyby trafili na inne warunki i inne środowisko nasza kinematografia wspięła by się kilka poziomów wyżej, a oni sami zapewne dobrze służyliby Polsce. Wyszło inaczej. Po części zawinił system, po części ekonomia socjalistyczna i siermiężność komuny, po części demoralizujące środowisko, po części zawinili oni sami. Chcieli się wyrwać i się wyrwali. Zapłacili za to różną cenę – ale per saldo opłaciło im się… Potem wrócili. Nie do końca na stałe, ale są tu obecni.

Polański co by o nim nie mówić nie pluje na Polskę. Chyba pamięta że po ucieczce z getta to Polacy przechowywali go do końca wojny… Agnieszka Holland urodziła się po wojnie. Miała inne doświadczenia. Nie odmawiam jej talentu ale gdy słucham jej wypowiedzi przychodzi mi na myśl określenie „sfrustrowana stara baba”.

*

Zastanawiam się kim byłbym ja gdyby nie wojna i komuna. Dziadek miałby kamienicę w Radomiu. Ojciec zapewne skończyłby studia. Ja zamiast rozpaczliwie szarpać się z rzeczywistością zająłbym swoje miejsce w rodzinnej firmie albo został naukowcem. Dzieciństwo miałbym zupełnie inne – otwarte granice, paszport w szufladzie, pieniądze by pojeździć po Europie, może też po świecie.

                Nie musiałbym się na studiach szarpać o każdy grosz. Mógłbym się skupić na nauce. Jesienią nie czułbym tej rozpaczy że znowu nie udało się pojechać gdzieś dalej, zajrzeć za horyzont… W dorosłym życiu nie byłoby we mnie tej złości, frustracji, chęci odegrania się, nieustannej chęci udowadniania czegoś sobie i innym. Miałbym zupełnie inne motywy. Praca twórcza nie byłaby ciągłą walką ale spokojnym budowaniem.

                A gdyby komuna nie runęła w 1989-tym? Zapewne w końcu też bym wyjechał… Zostałbym zapewne drwalem w Szwecji, albo robolem fabrycznym „u szkopa”.

                *

                Polański i Holland to pokolenie moich Rodziców. Wojna która roztrzaskała świat naszych dziadków wpłynęła i na nich i na mnie… I nadal wpływa. I we mnie też jest sporo złości na Polskę i Polaków. Nie jest to kraj urządzony tak jak powinien być. Wybieramy polityków którzy nie są zdolni go naprawić. Przez ostatnie 8 lat rządzili politycy którzy przeszkadzali mi gdy chciałem naprawić przynajmniej to co zabrała mi wojna. 

Kolejna zadyma o Polańskiego

Minister Ziobro chce dokonać kasacji wyroku w sprawie ekstradycji Romana Polańskiego. W necie rozpętała się burza. Nowi obrońcy reżysera chcą dowalić PiS-owi, a dawniejsi obrońcy reżysera jak zwykle sięgają po wyświechtany zestaw argumentów – w tym wiele kompletnie od czapy…

Po pierwsze - serwuje się zestaw kłamstw – że niby nie wiedział le dziewczyna ma lat, że wyglądała na starszą (g… prawda – to akurat łatwo obalić - są jej zdjęcia w necie), że do wszystkiego doszło za jej zgodą, że to matka wepchnęła mu ją od łóżka licząc na karierę etc.

Po drugie w komentarzach pomija się fakty że dziewczyna została naćpana prawdopodobnie azotanem amylu, a reżyser poza stosunkiem klasycznym odbył z nią stosunek analny – co uważał za formę antykoncepcji.

Po trzecie pada argument przedawnienia – tymczasem amerykanie uwzięli się na niego raczej nie za to co zrobił dziecku tylko za to że dogadał się z sędzią na odsiadkę 90-dni a zamiast tego drapnął za granicę.

Po czwarte padają argumenty że Polański to „dziecko holocaustu” i że odreagowywał tragiczną śmierć żony… Khm… Owszem traumy ryją psychikę ale pierwsze słyszę żeby w tym kierunku…

Po piąte na jego obronę przytacza się argument że jest genialnym reżyserem. Może i jest. A hitler ładnie malował… I…?

Po szóste podnosi się argument że ekstradycja polskiego obywatela jest zabroniona. To może najpierw zabrać mu to obywatelstwo? Nie jest Polakiem. Urodził się w Paryżu w rodzinie żydów pochodzących z Polski. (Do naszego kraju wrócili tuż przed wojną umykając przed falą antysemityzmu). Wyjechał z Polski wiele lat temu bez zamiaru powrotu. Choć ostatnio często bywa w naszym kraju – więc może uważa się za Polaka i jest związany mentalnie? (judaizmu z tego co wiadomo nie praktykuje).

*

Argumenty w obronie Polańskiego? Są dwa mocne.

Dziewczyna mimo baaardzo młodego wieku nie była już dziewicą,

Do tego zawarł z jej rodziną ugodę i wypłacił za swoje figle nielichą nawiązkę...

*

A swoją drogą to kolejny przykład człowieka który nie nosi nazwiska swojego ojca… Choć w tym przypadku jest chyba usprawiedliwiony – ten ojciec był niezłą świnią.

*

Czy ekstradycja ma dziś sens? I tak i nie. 

Sens ma - bo widok sędziwego celebryty pakowanego do pudła za dawne grzechy, może przetrzeźwić innych cwelebrytów - uświadomić im że nie są świętymi krowami...

Sensu zarazem nie ma - bo sprawca i ofiara ustalili już między sobą kwestie winy, kary i odszkodowania. 

I znowu sens ma - bo zapuszkowanie może uświadomić bogatym bucom że nie wszystko da się załatwić pieniędzmi... 

I znowu sensu nie ma - bo USA żadają ekstradycji, ale same nie wydają Polsce ludzi których zapuszkować chcemy my... 

*

Trudna sprawa...

 

A tu link do etudy "Lampa".

https://www.youtube.com/watch?v=vHQBffD0zBE&list=PL54D58188FFA3746D&index=4

Jakub jak żywy!!!

Piękna praca!

http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=113&t=51150&view=print

ksenofobia, pogarda, nienawiść...

Kolejna starsza pani atakuje rząd PiS. Za co? Ano „kaczyści” chcą kręcić filmy o tym że w czasie wojny też byliśmy ofiarami i też dokonaliśmy bohaterskich czynów.  I to się tej kobiecie cholernie nie podoba… Co więcej uważa  że artyści powinni stawić odpór …ksenofobii pogardzie i nienawiści.

 http://niezalezna.pl/81149-poskarzyla-sie-w-niemieckim-portalu-pis-chce-stworzyc-z-polakow-niewinne-ofiary-wojny-bohatero

          Pokazanie prawdy historycznej - faktu że niemcy, Ruscy,  Ukraińcy i Litwini mordowali Polaków jest ksenofobią? Dla czytelników wybiórczej – z całą pewnością… Ciekawe swoją drogą kto tej pani zaklepał stanowisko wicedyrektora muzeum narodowego i jakie posada ona wykształcenie. Zakładam że nie może być ani historykiem ani historykiem sztuki bo wtedy wiedziałaby np. jakie starty poniosła polska kultura… 

Wspaniała flota cara Piotra

Car Piotr I jest nieomal czczony jako twórca rosyjskiej floty. Poniekąd słusznie – Rosja wcześniej flotą miała mizerną a tu za jednym zamachem powstała nowa stolica nad morzem, stocznie, bazy marynarki wojennej i liczne okręty. Flota rosyjska czasów Piotra I była naprawę „po byku”. Statki nowoczesne, doskonale wyposażone, marynarze wytrenowani i piękni jak malowanie. W dwadzieścia lat zbudowano 141 żaglowców i kilkaset jednostek wiosłowych. Szkoła morska wypromowała dziesiątki oficerów.

I co? Ano i nic. Ta wspaniała flota nigdzie nie popłynęła, niczego nie odkryła, nawet niczego nie podbiła… Trochę walczyła w Pribałtyce, trochę ze Szwecją. Okręty służyły głównie do desantów wojsk. Próżno szukać dat wspaniałych zwycięstw. Dwa razy flota bałtycka pożeglowała na Morze Śródziemne gdzie spuściła baty Turkom. Raz wysłano ją do …Japonii – gdzie uległa zagładzie pod Cuszimą.

Za to marynarze z Kronsztadu zapisali się w historii – raz w 1918-tym jako bezwzględni wykonawcy najbardziej zbrodniczych rozkazów Lenina, drugi raz w 1921-szym jako „pierwsi zbuntowani” – gdy głodem doprowadzeni do szału wystąpili przeciw czerwonym z bronią w ręku…

Bezczelność starszej pani

Krystyna janda odleciała. Żali się na nową władzę i twierdzi że jest karana za swoje wypowiedzi. Konkretnie jej prywatny teatr dostał od nowej władzy dotację w wysokości „zaledwie” 150 tyś, podczas gdy PO dawała 1,5 miliona. Aktorka po prostu uwierzyła w propagandę i była przekonana że jej przyjaciele porządzą jeszcze kolejne 4 lata – a tu FIGA. Postawiła na niewłaściwego konia…

                Swoją drogą cała ta sprawa jest ohydna – starsza pani pluła na „Kaczystów” przez ostatnie lata ile wlezie, po czym gdy przejęli władzę jak gdyby nigdy nic wyciągnęła do nich rękę po datek. Wstydu nie ma czy co!? A PiS-owcy zamiast kazać jej spadać na bambus dotację jednak przyznali. Kobieta dostała kasę – 150 tysięcy – czyli kwotę jaką normalny Polak zarabia przez 7 lat. Jej reakcja? Ano znowu pluje BO JEJ MAŁO.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/