BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

niemcy

Polacy będą przypominać niemcom kto wywołał II wojnę światową.

http://niezalezna.pl/58905-przypomna-niemcom-kto-wywolal-ii-wojne-1-wrzesnia-zgromadzenia-pod-ambasadami-i-konsulatami

Nie rozumiem

"Na ołtarzu europejskim niczego nie składamy poza interesem polskim".- oświadczył wczoraj poseł PO Adam Szejnfeld.

Nie rozumiem czemu media tak się ekscytują tą wypowiedzią - przecież PO robi to zupełnie otwarcie i na chama - od czasów gdy nazywała się KLD & UW.  Co więcej ok. 24%  Polaków akceptuje ten kierunek polityki.

czy ja śnię?

tusk został wybrany na przewodniczącego komisji europejskiej. 

Czy ja śnię?  

na czele unii europejskiej postawiono człowieka który:

a) może być zamieszany w bezprecedensowy spisek na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. (a na pewno brał udział w zacieraniu śladów wskazujących na zamach)

b) który dokonał bezprecedensowego zadłużenia własnego kraju (de facto podwoił zadłużenie w ciągu 7 lat rządów). 

c) który doprowadził do wzrostu bezrobocia o 6-7 punktów procentowych (spadek iczby miejsc pracy wynosi ok. 380 tyś w stosunku do roku 2007-mego)(mimo przyrostu ok 200 tyś kadry urzędniczej!). co w warunkach podwojenia cen żywności oznacza dla Polaków nędzę i masową emigrację... 

d) który zamknął za swoich rządów już ok. 2800 szkół 

e) którego ministrowie łamali prawo pozostając ze sobą w zmowie (co ujawniły taśmy). uprawiali nepotyzm, chronili się przed kontrolami skarbowymi i wycinali inne numery. 

f) który okradł emerytów konfiskując pienądze z OFE (oczywiste przestępstwo - pieniądze zgromadzone były prywatną własnością obywateli a OFE zarządzało nimi  na postawie zawartych wiele lat wcześniej umów cywilno prawnych) statystyczny Polak stracił na tej hucpie ok 14 tyś złotych. 

g) którego służby regularnie łamały prawo i lekceważyły podstawowe prawa obywatelskie 

h) który gangsterskimi metodami podporządował sobie zarówno układ medialny jak również sądownictwo (sędziowie na telefon)

i) którego syn używając fałszywej tożsamości pracował dla wielokrotnie skazanego gangstera. 

*

Po co tusk został nieformalnym prezydentem połowy kontynentu?

Podejrzewam że cel eurokratów jest jeden - to ten człowiek ma w

imieniu UE sprzedać Ukrainę putinowi.

(i to on beknie za to przed historią - by niemcy i francuzi mogli mieć w tej

 sprawie czyste ręce...)

michnik faszystą roku?

                W kioskach z pierwszej strony gazety wybiórczej straszy podobizna A.merkel i „odkrywczy” tytuł „Niemcy nas nie obronią” poniżej równie „odkrywczy” esej A.michnika o tym że ruscy chcą podpalić dom naszych sąsiadów. (czyżby się naczyta mojego bloga?).

                Michnikoidy muszą być w nielichym szoku – tyle lat żyli w przekonaniu że niemcy są naszymi najlepszymi przyjaciółmi, a szczególnie serdeczne więzi zawiązaliśmy z nimi po obaleniu dyktatury kaczystowskiej. Nasi drudzy co do serdeczności więzów przyjaciele – „Bracia Moskale” żyli na wschodzie a miłość pomiędzy naszymi wodzami rozkwitła gdy ci moskale z ogromną starannością przekopali brzozowy zagajnik pod Smoleńskiem co osobiście nadzorowała minister zdrowia kopacz… W dodatku od 7 lat mieliśmy najwspanialszego w historii premiera i męża opatrznościowego będącego naturalnym gwarantem miłości na linii Moskwa-Warszawa-Berlin.

                Jedynym problemem tego wspaniałego świata byli polscy faszyści (banda moherowych homofobów i katotalibów). Istnienia Ukraińców gazeta raczyła nie zauważać – chyba że w Kijowie była parada gejów (i należało dowalić ukraińskim faszystom oraz napiętnować ich za współudział w holocauście). Ewentualnie gazeta ożywiała się gdy ukraińscy faszyści pakowali do pierdla członków nomenklatury. (sprawa J.Tymoszenko). Poza tym rzeczywistość była już poukładana.

               Świat michnikoidów nagle zaczął się walić. Naraz okazuje że ostatnie 25 roczników „gazety” można spokojnie wsadzić do pieca i zapomnieć o wszystkim co tam wypisywano. Wedle słów ich wielkiego guru dziś graniczymy z enigmatycznymi sąsiadami, na wschód od nich żyją mordercy i podpalacze, a nasi wielcy przyjaciele z zachodu okazali się zwykłymi judaszami. Co szczególnie musi szokować to fakt że nadredaktor powtarza niemal słowo w słowo wypowiedzi "kaczystów-faszystów"…

O znaczkach

Papierowe Słupy Graniczne.

                Polska wybijała się na niepodległość w sposób bardzo specyficzny. Przypominało to trochę ustępowanie fali powodziowej. Gdy woda opada pojawiają się początkowo niewielkie wysepki suchej ziemi, potem łącza się ze sobą… Podobnie jesienią 1918-tego roku na mapach sztabowych okupantów pojawiały się miasta i strefy nad którymi wojska państw centralnych utraciły kontrolę -   pierwsze wysepki niepodległego państwa. Odzyskiwaliśmy wolność po kawałku - jednocześnie w bardzo wielu miejscach.

                Nie raz bywało tak że członkowie „Sokoła” lokalna drużyna POW, lub inna grupa rozbroiły Prusaków i opanowała dany teren bez łączności z centralą, czy choćby sąsiednimi ośrodkami. Dalej szło błyskawicznie. Lokalne władze wybierano, albo wybierały się same. Farbowano płótno na biało-czerwone flagi, malowano lub rzeźbiono mniej i bardziej cudaczne orły dla oznaczenia urzędów państwowych. W obawie przed ekspedycjami karnymi sąsiednich garnizonów powoływano lokalne siły zbrojne. W ich skład wchodzili dezerterzy z frontów wielkiej wojny, Polacy z rozbrojonych obcych armii, oraz dużo młodzieży – której nie zmobilizowali wcześniej zaborcy. Splot wojennych losów sprawiał że często byli to ludzie z daleka, nie znani w danej okolicy. Nosili pospołu mundury kilku różnych armii, przedwojenne bluzy towarzystwa gimnastycznego „Sokół” lub stroje które sami sobie przyszykowali by wyglądać „po wojskowemu”.

                Biało czerwona flaga na urzędzie, biało czerwona kokarda i orzełek na czapce wyznaczały mentalne granice opanowanego terytorium. Z orzełkami problem. Najczęściej za ich przygotowanie brali się lokalni grawerzy i złotnicy. Nie było jednego ogólnopaństwowego wzoru, bo i państwa jeszcze prawie nie było. Robili jak umieli, jak wyobraźnia podpowiadała, czasem próbowali kopiować wzory z ulotek. Oddziały ochotnicze powstające w Europie Zachodniej i Ameryce dołożyły swoje do pulę wzorów. Mam w domu katalog polskich orzełków do czapek z lat 1917-1919. P. Tomasz Zawistowski wykonał benedyktyńską robotę próbując zebrać informacje oraz zdjęcia tego najprostszego oznaczenia pokazującego kto swój a kto nie. Rozmaite polskie oddziały, jednostki i grupy militarne u zarania wolności używały łącznie ponad 300 różnych orzełków. Potem dopiero stopniowo zaczęły napływać dostawy regulaminowych i radosna dowolność skończyła się.

                Orzełki, odznaki, flagi to przedmioty konkretne. Ale wbijanie słupów granicznych wolnego państwa odbywało się często także skromnie i niepozornie. Ważnym elementem pracy państwowo twórczej i polem zaznaczania niepodległości była produkcja znaczków na listy. Wielu ludzi zagubionych w zawierusze wojennej chciało powiadomić bliskich o swoim losie. Na szczęście przez cały okres okupacji oprócz poczty wojskowej funkcjonowała też poczta cywilna. W zajętych urzędach pocztowych były nawet znaczki - pruskie i austrowęgierskie, czasem zaplątał się arkusz carskich. Pocztowcy ujęli w dłoń pieczątki i arkusz po arkuszu pokrywali symbole obcych mocarstw orzełkami i dumnym napisem Poczta Polska. A może wykonywanie nadruków na cudzych znaczkach było też symbolicznym aktem odwetu? W całej Europie środkowo-wschodniej postępowano podobnie. Ukraińcy drukowali tryzuby zakrywając nimi carskie orły, bolszewicy portrety cara na znaczkach 10 kopiejkowych paskudzili ochoczo stempelkami z gwiazdami, sierpami i młotami. Generał Żeligowski zajmując Wilno nakazał drukować na znaczkach niepodległej Litwy napis po polsku: Litwa Środkowa. Cudze znaczki symbolicznie upokarzano, zmuszano by służyły zwycięzcy. A zatem możemy chyba założyć że za niepozornymi lepkimi papierkami kryło się coś więcej. Treść. Wroga symbolika. Duch unicestwianych imperiów którego niczym osikowym kołkiem należało wyegzorcyzmować jeszcze maczaną w tuszu kauczukową pieczątką…  

                Powiały inne wiatry historii, minęło dwadzieścia lat niepodległości, przyszła II wojna światowa. Początkowo w obiegu były przedwojenne znaczki polskie – na których Niemcy wykonali nadruki z hitlerowskim orłem. Szybko pojawiły się jednak nowe niemieckie znaczki drukowane dla podbitych terenów. W tym oczywiście ozdobione portretem „wodza”. W 1943 roku polscy konspiratorzy przeprowadzili bardzo ciekawą, choć nieudaną, akcję skłócenia Hitlera i gubernatora podbitej Polski - Hansa Franka. W Anglii wydrukowano i przerzucono do kraju arkusze znaczków z podobizną namiestnika. Liczono że Hitler widząc jak podwładny zastępuje jego portret swoim wezwie go na dywanik a może nawet odwoła ze stanowiska.

                Inną ciekawą inicjatywą była produkcja znaczków pocztowych podejmowana przez polskich oficerów osadzonych w obozach jenieckich. Znaczki te miały charakter czysto symboliczny – używano ich co najwyżej do zabaw w pocztę przysyłając listy z baraku do baraku. Jednak ich opracowanie i druk pozwalały jeńcom zająć myśli i podtrzymywały na duchu, podobnie jak kolportaż obozowych gazetek.    

                Gdy wybuchło powstanie warszawskie harcerze niemal natychmiast zorganizowali pocztę. Rozwieszono 40 skrzynek. Początkowo koperty tylko stemplowano, ale szybko pojawiły się drukowane w podziemnych drukarniach prawdziwe znaczki pocztowe. Wciągu dwu miesięcy zrywu dzielne harcerki i harcerze przenieśli często ryzykując życie około ok. 200 tysięcy listów! Oprócz realnych korzyści dla ludności cywilnej znaczki uzupełniały jakoś rzeczywistość. Jest wywalczony kawałek terenu. Wiszą flagi. Są siły zbrojne z orzełkami na czapkach i biało czerwonymi opaskami. Jest administracja. Jest poczta - a to znaczy że jest państwo. Jakby tego było mało jeden z oddziałów zdobywszy w niemieckim banku sporą ilość banknotów wykonał na nich nadruk „Pierwszy żołd powstańczy”. Kłopot w tym że nie bardzo było co za to kupić… Powstanie upadło ale pamięć o poczcie powstańczej trwa, a nieliczne ocalałe koperty traktowane są jak relikwie.

                Na terenach wyzwalanych spod władzy hitlerowskiej podejmowano działania podobne jak w roku 1918-tym. Malowano godła, wyciągano ze skrytek flagi, a na pocztach stemplowano niemieckie znaczki bijąc na papierowym obliczu Hitlera triumfalny nadruk „Poczta Polska”. Zamiast przygotować własne prowizoria pocztowe znowu zastosowano symboliczny egzorcyzm pieczątką. Znów cudze znaczki stały się jeńcami wojennymi.

                Wydawać by się mogło że to koniec historii, że znaczki przedrukowane w chwilach triumfu można spokojnie zamknąć w klaserach. Ale stało się inaczej. Po wprowadzeniu stanu wojennego konspiratorzy którzy uniknęli aresztowania obok druku ulotek kolejny raz podjęli produkcję znaczków pocztowych. Ich sprzedaż służyła dofinansowaniu podziemnych struktur, ale miały znaczenie bardziej symboliczne. Jakość edytorska była rozmaita, ale niektóre zaskakują dziś kunsztem wykonania. Mają klej, perforację jak prawdziwe, kilkukolorowy nadruk… Na skromnej powierzchni papierka umieszczano symbole narodowe, portrety wybitnych Polaków, a także złośliwe karykatury rządzących „towarzyszy”. Upamiętniano niewygodne dla władzy rocznice powstań narodowych. Podziemnym znaczkiem uhonorowano zamordowanego przez bezpiekę księdza Jerzego Popiełuszkę.

               Oczywiście ich użycie do prawdziwej korespondencji było wykluczone, ale …znaleźli się odważni. Znaczki ozdobione portretem Lecha Wałęsy naklejano na prawdziwe listy i wrzucano do skrzynek. Większość władza wyłapała i zniszczyła a nadawcy i odbiorcy narobili sobie kłopotów. Jednak niektóre dotarły do adresata i dziś koperty ze znaczkiem „solidarności” i nadrukiem komunistycznej cenzury są ozdobą najpoważniejszych kolekcji.      Pamięć o pocztach obozowych też powróciła i zaowocowała bo własne znaczki pocztowe w kilku przypadkach przygotowali nawet internowani opozycjoniści. Stemple wycinano przeważnie ręcznie z gumy lub linoleum, „drukowano” na zdobytym papierze – ale nie było oczywiście szans wprowadzić ich do obiegu. Dziś stanowią interesującą pamiątkę tamtych trudnych czasów i wymowny symbol hartu ludzkiego ducha. Na przekór wszystkiemu wbijano te papierowe słupy graniczne symbolicznie odzyskując okupowaną przestrzeń.

                Niestety 1989-tym nikt już jakoś nie dokonywał „wolnościowych” nadruków na znaczkach PRL. Chyba w zamieszaniu zapomniano… I może dlatego niewyezorcyzmowany w porę duch marksizmu nadal straszy…

tekst ukazał się pierwotnie w miesięczniku Czwarty Wymiar. 

*

Tak swoją drogą ciekawe czy separatyści w Doniecku i okolicach, oraz świry z państwa islamskiego pokusili się o druk własnych znaczków? 

 

 

Wojna za progiem.

W Białymstoku Obywatele już o tym myślą. 

Władza centralna zagrożenie kraju ma  w )*(

 

http://niezalezna.pl/58837-bialystok-stal-sie-miastem-frontowym-podlascy-biznesmeni-szykuja-sie-na-wojne-z-rosja

 

Ważny artykuł

Broń dla Ukrainy
 

Ukraina zwróciła się do Polski z prośbą o sprzedaż broni. Rząd polski odpowiedział, że zaczeka z decyzją do szczytu NATO. Innymi słowy uczynił coś, czego ani Francuzi, ani Niemcy nie uznawali za stosowne uczynić, sprzedając broń Rosji – uzależnił swoją decyzję o dostawach broni od zgody sojuszników.

Nie dziwmy się zatem, kiedy następnym razem Ukraińcy nie uznają za stosowne domagać się włączenia Polski do rozmów na temat konfliktu z Rosją. Po co rozmawiać z krajem, który nie jest w stanie zająć samodzielnie żadnego stanowiska w najoczywistszym interesie własnym? Jeśli centrum decyzyjne polityki polskiej nie jest w Warszawie, która z ogłoszeniem swojej pozycji politycznej musi czekać na stanowisko innych, to akcję polityczną na rzecz osiągnięcia jakiegokolwiek celu należy adresować do tych innych, nie do Polski. Polska zrobi to, co jej każą. Taką informację przekazaliśmy Kijowowi.

Zamiast broni Polska zadeklarowała gotowość wsparcia Ukrainy pieniędzmi – nie, nie na zbrojenia, lecz na wymianę młodzieży, leczenie rannych i obserwację wyborów parlamentarnych. Rzeczpospolita wyasygnuje na ten cel 20 mln zł! Na stabilizację strefy euro zadeklarowaliśmy w 2012 r. 6,27 mld euro! Najwyraźniej wypłacalność dłużników niemieckich banków jest dla rządu PO-PSL ważniejsza niż zatrzymanie ekspansji rosyjskiej na sąsiedniej Ukrainie.

całość: http://niezalezna.pl/58814-bron-dla-ukrainy

*

Od siebie dodam że teroryści na zajętych przez siebie terenach dokonują publicznych egzekucji zwolenników rządu w Kijowie powołując się przy tym na prawo sowieckie z 1941 roku o zwalczaniu ludzi współpracujących z faszystami!

 

Tia...

Kanclerz niemiec a,merkel (celowo małą literą) domaga się od putina wyjaśnień dlaczego rosyjska armia regulanie przekracza granicę z Ukrainą. 

Jej poziom inteligencji moża podsumować jednym słowem  -ale nie użyję go bo na to są podobno paragrafy...

*

Ukraińcy schwytali ostatnio grupę 10 żołnierzy rosyjskich. Ci niższi szarżą twierdzą że poinformowano ich że jadą na ćwiczenia i byli przekonani że znajdują się nadal w Rosji. Ci wyżsi stopniem dyplomatycznie milczą...

O alkoholu

W Białogardzie doszło do tragedii - zwolniony z paki recydywista schał się skatował i zgwałcił 11-latkę. Dziewczyna z pękniętą czaszką leży w szpitalu.  

Jego tłumaczenie? Był pijany - nic nie pamięta... Co więcej w polskim schizofreniczym światku prawniczym działanie w stanie niepełnej poczytalności spowodowanej alkoholem to nieformalna okoliczność łagodząca. Za wyjątkiem wypadków drogowych w trakcie popełniania przestępstwa lepiej być pijanym niż trzeźwym!  

*

W ZSRR panował może krwawy zamordyzm ale za czyny popełnone po pijaku lepiono kary znacznie wyższe...

*

Drugą bzdurą jest zasada niesumowania wyroków. Ergo: skażą go albo za gwałt, albo za ciężkie pobicie dziecka, ale nie posiedzi za jedno i drugie.

Powinno być np 12 lat za gwałt + 15 lat za skatowanie a do tego jeszcze zmilion złotych odszkodowania dla ofiary (i zapieprzaj bandyto w kamieniołomie aż zdechniesz...)

A tak gwałcicielowi grozi max 15 lat odsiadki, czyli dostanie 7 lat a za 4 pewnie go wypuszczą...

 

Trwonią nasze

Ze 153 miliardów złotych ukradzionych z OFE tusk był łaskaw wydać już ok 1/3

(los ok 17 miliardów zł "różnicy" pozostaje nieznany...)

Wydaje się łatwo - to co Polacy uciułali przez 15 lat w tym tempie zostanie wydane w 1,5 roku... 

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/