BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Odra w Białymstoku

W ośrodku dla „uchodźców” w Białymstoku odnotowano kilka przypadków odry. Przed ponad rokiem J.Kaczyński przewidział taki scenariusz. Dziennikarze którzy wyzywali Go wtedy od faszystów jakoś nie kwapią się przeprosić…

Gniewny starzec z Ukrainy

Ukraiński parlamentarzysta Jurij Szuchewycz były działacz UNSO, obecnie deputowany Partii Radykalnej zabłysnął ostatnio na łamach prasy tak ukraińskiej jak i polskiej. Człowiek ten uważa że Ukraina powinna budować patriotyzm na kulcie UPA, a polscy posłowie forsują nazywanie Zbrodni Wołyńskiej ludobójstwem bo płaci im za to Moskwa…

No cóż – z całą pewnością spory odsetek polskich posłów to są agenci kupieni (i to zapewne niedrogo) przez obce wywiady. Z całą pewnością w Polsce działają opłacane przez FSB „fabryki trolli” a gwałtowny wzrost nastrojów antyukraińskich jest reżyserowany przez agenturę i sterowany z Kremla. To widać, słychać i czuć…

Z drugiej strony – każdy kto obiektywnie ocenia wydarzenia na Wołyniu musi nazwać je ludobójstwem. Tak nakazuje rozsądek – zsumowanie liczby ofiar, wiedza którą mamy na temat decyzji zapadających w sztabie UPA-Zachid, oraz przebieg i skutki działań UPA…  

Z trzeciej strony - ktoś w Polsce lub w Moskwie - ktoś dobrze znający język ukraiński zadał sobie trud by wygrzebać w niszowej ukraińskiej prasy wywiady z tym człowiekiem i mocno je w Polsce nagłośnić. By zrobić z niego swego rodzaju rzecznika spraw ukraińskich.  Może zrobił to polski patriota zaniepokojony neobanderyzmem - a może ruski agent któremu zależało by wbić kolejną szpilę naszym sąsiadom i zohydzić ich w polskich oczach. 

*

Kim jest ten cały Jurij Szuchewycz? Syn jednego z dowódców UPA Romana Szuchewycza vulgo Taras Czuprynka. Urodzony w 1933 roku w wieku 12 lat wpadł wraz z resztą rodziny ręce NKWD. Kolejne 20 lat życia spędził w łagrach. Zwolniony w 1958 roku skazany został na osiedlenie poza terenem sowieckiej Ukrainy. W latach 60-tych ponownie aresztowany spędził w więzieniach z przerwami kolejne 20 lat. W 1983 roku po skatowaniu przez strażników stracił wzrok. (obecnie częściowo odzykał widzenie w jednym oku) Zwolniono go ostatecznie dopiero w okresie gorbaczowoskiej pieriestrojki, ale zgodę na powrót do ojczyzny otrzymał dopiero w 1990-tym. Na pocz. lat 90-tych stał na czele ultranacjonalistycznej organizacji UNSO, zdelegalizowanej ostatecznie przez władze Ukrainy. (jej niedobitki weszły w skład „prawego sektora”)(prawy sektor nie przygarnął jednak Jurija – jest deputowanym z ramienia Partii Radykalnej). Z wykształcenia jest ...elektrykiem po kursach zawodowych dla łagierników.

Zasłynął z kompletnie idiotycznych pomysłów np. przeniesienia Cmentarza Orląt ze Lwowa do Polski, czy przyłączenia Chełmszczyzny do Ukrainy (nikt chyba staruszka nie uświadomił że na tych terenach nie ma już Ukraińców…). Uważa że Polska szykuje się do odbicia Lwowa siłą oraz wygłasza podobne „złote myśli”… Dla noeoupowców jest bohaterem ukraińskiej walki o wolności i wielkim autorytetem moralnym.

No cóż z braku dobrwgo surowca bohaterów lepi się z surowca dostępnego…

*

Swoją drogą jedno w jego życiorysie może budzić uznanie. Przez cały okres przymusowego pobytu w ZSRR nie zdecydował się zmienić nazwiska – choć bardzo ułatwiło by mu to życie i znacząco złagodziło represje (a spędził w więzieniach łącznie 40 lat).

*

Patrząc szerzej - by przetrwać 40 lat w łagrach i więzieniach trzeba mieć w sobie jakiś rodzaj siły moralnej - wierzyć w coś ponadczasowego. Wydaje mi się ze człowiek ten wierzył w to co robił jego ojciec. wierzył w ideologię OUN i to utrzymało go przy życiu... Dziwny jest ten świat.

*

Ps.

Nasz polski "bohater walki o wolność" i "autorytet moralny" adam michnik nie nosi nazwiska swojego ojca… Nasz polski "łowca antysemitów" i "pogromca faszystów" nie chciał mieć nazwiska które brzmiało żydowsko... 

Z prowincji

W niedzielę byłem na dożynkach w Wojsławicach. Podczas mszy polowej wyjątkowo piękne i mądre kazanie wygłosił pochodzący z Wojsławic ks. dr.  Hubert  Czarnecki. Wójt wygłosił krótkie przemówienie w którym zreferował co w gminie udało się zrobić. Zaprezentowano wieńce dożynkowe, przemawiali zaproszeni goście. Zaprezentowały się zespoły ludowe, wieczorem odbył się koncert disco polo.  

Naszła mnie refleksja:

Kazanie i przemówienie powinny zostać nagrane i odtworzone w sejmie – tak by nasza władzuchna otrzymała prosty i czytelny przekaz ze świata odległego od Warszawy – świata w którym ludzie dziko harują i patrzą jak czas i życie przeciekają i przez palce… Świata w którym drobne błędy popełniane przez rząd oznaczają uderzenie tsunami…

Tak niestety wygląda polska prowincja – kraina gdzie powodem radości i dumy jest załatwienie dla gminy 40 tyś zł. dotacji, gdzie sukcesem jest remont kościelnej dzwonnicy czy wyasfaltowanie drogi do wsi - podczas gdy w stolicy beztrosko rzuca się miliardy w błoto.  

Wojsławice powinni odwiedzić urzędasy w Warszawy… Szczególnie te pasożyty od tuska i kopacz. Powinni zobaczyć ludzi którymi tak ostentacyjnie przez 8 lat gardzili – starszych, biedniejszych, gorzej wykształconych z wsi i małych miasteczek. Zobaczyć codzienne dramatyczne skutki swoich durnych zarządzeń.  

Gdy jechałem już busem do Krakowa naszła mnie refleksja – jak bardzo potrzebna jest Via Carpatia – jak bardzo ożywiła by region i ułatwiła komunikację. Ile skorzystały by moje rodzinne strony gdyby „wielka droga wschodnia” przebiegała np. przez Krasnystaw. I znów świadomość jak czrew drąząca umysł, zatruwająca życie. Polski odcinek mógłby już istnieć – ale tusk storpedował te plany dwa razy - jako premier i później jako szef UE…

idą chamy...

W niedzielę w Gdańsku odbyła się msza pogrzebowa i uroczysty pochówek dwójki Niezłomnych – „Inki” i „Zagończyka”. W pogrzebie wzięły udział najwyższe władze państwowe – prezydent A.Duda i pani premier B.Szydło. Odczytano informację o pośmiertnych awansach dla zamordowanych Bohaterów. Była oprawa wojskowa, były poczty sztandarowe.

*

Niestety kraj nasz posiada znaczne zasoby karłów moralnych więc i tym razem podniosłą uroczystość zakłóciły dwa incydenty. Na pogrzeb przyszedł były prezydent Lech wałęsa. Na zdjęciach widać że ubrał się jak n plażę – był w szortach i spranej koszuli. W chwili gdy przemawiał A.Duda wałęsa ostentacyjnie wyszedł z kościoła…

Przed świątynią zadymę usiłowała rozkręcić grupka KODziarzy. Zostali wyproszeni z terenu przed katedrą przez policję. Wedle ich relacji otoczył ich i pobił tłum kilkudziesięciu „faszystów” z ONR – jednak materiał fotograficzny ani filmowy nie potwierdzają tej wersji a i to co opowiedzieli zaprzyjaźnionym mediom nie trzyma się kupy.

Wydawało mi się że tak ostre przegięcie będzie dla kijowskego i jego kumpli definitywnym końcem kariery politycznej – jednak o dziwo komentarze na Onecie pokazują że mamy w Polsce liczne zastępy chamów skłonnych ich bronić. Nawet biorąc poprawkę że część tych komentarzy zamówiono w stajniach trolli – jestem zaskoczony.   

Przed wojną kodeks karny zawierał paragraf o zakłócaniu uroczystości religijnych. Było to surowo ścigane przestępstwo…   

O ratowaniu żydów

 

Pierwsza dziesiątka narodów których przedstawicele otrzymali tytuł  "sprawiedliwy wśród nardów świata" - przyznawany za ratowanie Żydów odczas II wojny światowej. 

  1. Polska: 6620
  2. Holandia: 5516
  3. Francja: 3925
  4. Ukraina: 2515
  5. Belgia: 1707
  6. Litwa: 889
  7. Węgry: 837
  8. Włochy: 671
  9. Białoruś: 618
  10. Niemcy: 587

 

Czy jest to lista miarodajna? NIE. 

1) Polska (oraz szerzej kraje byłego ZSRR) w latach 1947-91 nie utrzmywała stosunków dyplomatycznych z państwem Izrael. Tym samym bardzo utrudnione było podróżowanie pomiędzy naszymi krajami. Rzutowało to na badania naukowe, poszukiwania krewnych, etc. Dla żyda z Izraela bardzo trudne było sao odwiedzenie Polski i próby odszukania ludzi którzy pomagali jemu bądź jego krewnym.    

2) Lista poza kilkoma przypadkami nie obejmuje kilku tyś ludzi któych za pomoc Żydom zamordowali niemcy.

3) Wielu Polaków zwlaszcza starszych wiekiem i ze wsi niegdy nie słyszało że należą im się jakieś drzewka i medale.

4) Wielu żydów szukając rozproszonych rodzin i znajomych zmieniało kryjówki. Ludzie którzy ich ukrywali w róznych okresach często po wojnie nie miało kontaktu z ukrywanymi - nie wiedizało przeżyli czy nie... Albo dowiadywało się że zginęli. W takim przypadku z reguły nie występowai po wojnie o uhonorowanie uznając że "przegrali", "nie udało się".

5) krwawe szlaeństwa żydów-ubeków po wojnie sprawiły że wielu Polaków nie chciało się przyznawać do ratowania przedstawicieli tej nacji.    

*

Na terenie gminy Wojsławice medale przyznano 2 oobom. W naszej okolicy ukrywało się (przeważnie w krzyjówkach leśnych i zaaskowanych bunkrach)  kilkudziesięciu Żydów - z czego co najmniej kilkunastu przetrwało do zakończenia wojny.

(Wedle spisu uratowanych Żydów europejskich - wśród ok 60 tyś nazwisk wstępują 23 osoby z Wojsławic. Choć być może nie wszyscy ukrwali się w naszej okolicy. )

Różne formy pomocy świadczyli liczni mieszkańcy gminy - mój śp. Ojciec wspominał że Dziadek przez jakiś czas w skrydce w stodole ukrywał trójkę dzieci swojego przyjacela felczera, a później wynosił na pola jedzenie dla ukrywających się dorosłych. 

*

Myślę że liczba polskich "sprawiedliwych" jest co najmniej dziesięciokrotnie zaniżona. 

*

a za zakłamywanie historii należy odbierać polskie obywatelstwo - niech tych pseudohistoryków przygarnie IV Rzesza. 

Ech michnikoidy...

To by było nawet śmieszne, gdyby nie było tak komletnie tragiczne... 

http://www.fronda.pl/a/zydzi-w-polsce-to-nie-goscie-przemoc-polakozercow,77411.html

O zaślepieniu

Poparcie dla Platformy Obywatelskiej wynosi nadal aż 16%

Nie zmienia tego nic.

Dlatego uważam że PiS w nadchodzących wyborach poniesie klęskę.Może nie będzie to klęska totalna - ale oberwie bardzo mocno. Część wyborców będzie miała "kaczystom" za złe zaniechania w rozliczaniu afer spółki tusk & kopacz. Część da się kolejny raz uwieźć obietnicom "cudów". 

Dziś jest moment gdy trzeba bić. Stawiać przed sądem osoby takie jak "Józef Bąk" czy HGW. Stawiać ich przed obliczem zlustorwanych sędziów. Odbierać zagrabione kwoty. Odbierać "sprywatyzowane" nieruchomości. Procesy transitować - pokazać w jaki sposób przez 8 lat działało nasze państwo. A wyroki powinny być konkretne... Zero litości dla ewidentnych przestępców. 

Głosowałem na PiS pzekonany że jest to partia dążąca do odwetu. Partia która ma wolę, siłę i ochotę iść na wojnę i tę wojnę wygrać. 

kolejny "ał-torytet"

Aktor Andrzej Seweryn biada na pierwszej stronie „gazety wyborczej” jak bardzo nie podoba mu się projekt Wielkiej Polski orz rządy PiS.  Dla mnie to obok A.Holland kolejny „zbuntowany artysta”.

Może jest to wybitny aktor ale też człowiek który całe dekady spędził za granicą, a wróciwszy do kraju objął szmalcowną posadkę. Posadkę utrzymywaną z naszych podatków i pod politycznym parasolem ochronnym…

Człowiek którego dzieci (z wyjątkiem jednej córki) nie mieszkają w Polsce i chyba nawet nie znają naszego języka. Człowiek który był pięciokrotnie (!!!) żonaty – ewidentnie nie panuje nad swoim życiem…  

Co taki człowiek może wiedzieć o Polsce, Polakach i codziennych problemach zwykłych ludzi?   

zaduma nad Grinem

Moje myśli wracają d pewnych paradoksów historii… Aleksander Grin (Gryniewski) wybitny rosyjskojęzyczny pisarz polskiego pochodzenia zmarł na Krymie przed ponad 80-ciu laty. Był komunistą, członkiem WKP(b) jeszcze przed rewolucją 1903-ciego. W latach dwudziestych jego książki święciły triumfy. Choć był zdeklarowanym ateistą odmówił jednak udziału w propagandzie antyreligijnej i władze ZSRR uznały go za wroga ludu.  Umierał w nędzy i głodzie, do tego zżerany przez nowotwór. Bez prawa do leczenia, bez najmarniejszego zasiłku, samotny tyko w towarzystwie żony. Dawni przyjaciele bali się utrzymywać z nim kontakty lub sami mieli podobne kłopoty.

ZSRR przypomniał sobie o Nim w latach 60-tych. Wznowiono Jego książki, pojawiły się ich wysokobudżetowe ekranizacje. Kolejne ekranizacje przygotowano na pocz. XXI wieku.  Adaptacje Jego dzieł pojawiły się na deskach teatralnych scen. Od kilkunastu lat co roku w Petersburgu odbywa się fireshow i parada żaglowców  „Ałyje Parusa” („szkarłatne żagle”) poświęcone Jego pamięci.  

Dumam nad tym jak to odczytać. Czy jest to pośmiertny triumf pisarza – którego dzieła skazane na zapomnienie triumfalnie powróciły na półki księgarni?

Czy może wręcz przeciwnie – ostateczna klęska – gdy imperium które go zamordowało bezczelnie uwłaszcza się na jego spuściźnie?  

przyszłość?

Czasem myślę o wojnie. O tym jak to będzie wziąć karabin i iść. Nie wiem jeszcze gdzie i kiedy się odbędzie jaki będzie jej najbardziej prawdopodobne oblicze. Czy będzie trzeba zabijać muzułmanów w pięknych szwedzkich lasach krainy Kolmanden nad zatoką Bravkien? Czy może gdzieś pod Wojsławicami okopać się na miedzy i czekać  ruskich sołdatów? Czy może walka rozegra się gdiześ pod Poznaniem a wrogiem będą europejskie siły szybkiego reagowania – czyli Niemcy próbujący odzyskać władzę nad swoją zbuntowaną kolonią? Kreślę różne scenariusze.

Menażka kaszy gotowanej nad ogniskiem. W niej rozpuszczona puszka tuszonki. Przegryzione dymem mundury, zachodzone, przemoczone buty…

Przyszłość Europy rysuje mi się czarno. Nie jestem gotowy na takie rozwiązania. A przecież trzeba będzie. Wziąć karabin i iść…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/