BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Czytelnikom "Raportu z Północy" cz.4

A teraz trochę fotek z Norwegii. 

 

skan26

Kościół stav Ringebu. Widziałem go już w 2016-tym. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ringebu_stavkirke

skan27

Rzeka w drodze do Andalsnes

skan28

Pomnik budowniczych raumabauen - linni kolejowej

skan29

Przywitanie z fiordami.

skan30

W drodze na południe - pokonanie tej części trasy wymaga kilku przepraw promem. 

skan31

W Hellsylt - niedgyś był to ważny port wikingów. Obecnie wiocha, hotelik i sklep z badziewiem dla turystów...  

skan32

Tak zwiedzają Norwegię bogaci emeryci - okręt wycieczkowy na Geirangerfjordzie...

 

skan33

Geirangerfjord. 

skan34

Wodospad w Geirandger. 

skan35

Raz jeszcze rzut oka na Geiranger fjord... Fiordy mają głębokość nawet kilkaset metrów - okrety podchodzą bardzo blisko brzegu.   

Czytelnikom "Raportu z Północy" cz.3

Jedziemy dalej na północ ;)

 

skan021

Jezioro Siljan - jest pozostałością gigantycznego krateru meteorytowego sprzed ok 2 milionów lat. Lubiła tu wypoczywać Astrid Lidngren.

skan022

Rudobrazowa woda, czerwonawy piasek - świadczą o obecności dużych ilości żelaza. Niestety żaden ze znalezionych tam kamieni nie był kosmicznego pochodzenia...

 

skan023

Kemping nad jezirem w miejscowości Sarna. Wiało...

skan024

Góry skandynawskie - dzika nieujarzmiona przyroda.

skan025

Jedziemy ku Norwegii. Idealne nawierzchnie - choć zimy tu bardzo ciężkie.

Czytelnikom "Raportu z Północy" cz.2

Kolejna porcja fotek z wyprawy po Skandynawii latem 2018

 

skan011

Muzeum okretu Vasa - raj dla archeologów...

skan012

Dzikie gęsi na Djurgarden - aż się przypomina "Cudowna podróż" 

 

skan013

Sigtuna - niegdyś rezerwowa stolica kraju - dziś miasteczko wielkości Wojsławic...

skan014

Pamiątką dawnej świetości są górujące nad osadą ruiny średniowiecznych kościołów.  

skan015

zachód słońca na szwedzkim kempingu. 

skan016

co szwedzka dziewczynka wiesza na ścianie? sklep w Soter... 

skan017

Sudborn - urocze miasteczko nad rzlwiskami...

skan018

Lilla Hytas - dom Carla Larssona - inicjał artysty nad wejściem 

skan019

a tak prezentuje się budynek.

larsson

TEGO Carla Larssona - teraz sobie przypominacie?

skan020

Skansen w Leksand. Tak żyli Szwedzi w XIX wieku...

Czytelnikom "Raportu z Północy" cz1

skan001

Zachód słońca na Bałtyku...

skan002

W tym domu przez niemal 60 lat mieszkała i tworzyła Astrid Lindgren. 

skan003

Boisz się zasnąc po ciemku? Teraz bedziesz się bał zasypiać przy świetle! Lapka - Hatifnat i "muminkowy stuff" w sklepiku na sztokholmskiej strówce.

skan004

Ale jak to Jarosław Kaczyński!?

skan005

W tym roku nie przyznali literackiego Nobla - ale na wszelki wypadek byłem na miejscu.

skan006

Parking na rowery - piętrowy...

skan007

Emblemat szwedzkich kolei. Tyle wsomnień...

skan008

Józek stalin!? nie, to tylko Hjalmar Barnting - szwedzki "socjalldemokrata"

skan009

Białe noce w Sztokholmie nie są jeszcze takie białe jak dalej na północy.

skan010

Szwedzkie psy olewają walczące niedźwiedzie...

z kuźni

-Wiesz tak się zastanawiam – mruknął egzorcysta.

-No widzę że coś tak milczysz i dumasz…

-A konkretnie zastanawiam się dokąd u diabła prowadza te drzwiczki… - Jakub wskazał palcem coś nad ramieniem kumpla.

Semen obejrzał się odruchowo spostrzegł że jego krzesło opiera się o nieduże drzwi pokryte pajęczynami. Kozak poskrobał się po głowie. To był ich ulubiony kąt i ulubiony stolik od dobrych czterdziestu lat. Pijali tu piwo i mocniejsze trunki w każdą środę, czasem też w inne dni. Te drzwi… No tak, zawsze tu były, zawsze zamknięte… Przywykli do nich a nawet przydawały się bo na klamce odwieszali swoje kapoty.

-Prowadzą pewnie do sklepu z zegarkami obok – zawyrokował.

-Po co komu drzwi z knajpy do sklepu? – wzruszył ramionami egzorcysta.

-Po nic. Ale to może jest po prostu tylna strony drzwi ze sklepu do knajpy – kozak poskrobał się po ciemieniu.

-Ma to więcej sensu – przyznał Jakub. – Ale dam sobie rękę uciąć że po drugiej stronie ściany, w sklepie nie ma żadnych drzwi.

Problemy III świata w Europie

W środkowej Szwecji odnotowano przypadek gorączki krwotocznej - przypuszczalnie eboli. Ofiara trafiła do szpitala uniwersyteckiego w Uppsala. 

*

W Berlinie notuje się ok 10 tyś przypadków świeżbu rocznie...

resztę niech każdy dopowie sobie sam...

hańby powyborczej ciąg dalszy

W Poznanu patronat nad ulicą straciła Janina Lewandowska - lotniczka - jedyna kobieta oficer zamordowana w Katyniu...  Ulica wróciła do danej nazwy - 23 Stycznia - upamiętniającej zajęcie miasta przez Armię Czerwoną... 

Ludzie którzy głosowali na PO powinni się wstydzić. Powini też wyciągnąć wnioski z tego jak zachowują się ich wybrańcy. 

 

Nadchodzi zmiana

PiS kończy z tzw. "użytkowaniem" wieczystym. W skrócie - mieszkańcy miast będą współwłaścicielami gruntów na których stoją ich bloki. Właściciele poniemieckich gospodarstw i domów będą mogli spać spokojnie - bo dostaną w garść akty własności. 

Niestety - PiS nie chce wrócić do swojego pomysłu uwłaszczenia działkowiczów...

Czytając "Cudowną podróż"

Na poczatku II tomu jest opowieść starej kobiety z Dalarny - cofa się do czasów swojej młodości ok roku 1860-tego. Na wsi nie było pracy ani możliwości utrzymania się. Młodzi ludzie zbierali się w grupy i szli na zarobek - do dużych miast. Wracali jesienią z uciułanymi pieniędzmi. 

W JEJ DOMU ZBOŻA ZEBRANEGO Z WŁASNYCH PÓL STARCZAŁO DO WIGILII. By przeżyć i mieć chleb - ziarno musieli dokupywać. "Rozcieńczać" mąkę pszeniczną gorszymi gatunkami. 

Taki fragment jeśli umiemy czytać pomiędzy wierszami uświadamia nam nieprawdopodobny dobrobyt w którym żyjemy. W Polsce było trochę lepiej - bo gleby i klimat o niebo lepsze. Mimo to przednówek na polskiej wsi był w XIX weku czasem jeśli nie głodu to zaciskania pasa. (poczytajcie Konopnicką...). Jeszcze w latach II RP prowadzono porgram podnoszenia żyzności gleb - w tym celu bargowano koryta rzek i wywożono furmankami muł na pola, zwożono też liście z lasu by je przyorywać. Troche to dawało ale wysiłek miionów polskich chłopów był niewspólmierny do efektów.  

A potem przyszła rewolucja agrarna. Ostatnia dekada II RP to burzliwy rozwój polskiego przemysłu chemicznego - w tym zakładów produkujących nawozy azotowe. Pomijając okres wojny i najcięższych lat stalinowskich głód nie zagroził nam już nigdy. Pomyślmy nad tym czasem przed snem i podziękujmy ludziom od wysokoplennych odmian pszenicy i tym od nawozów sztucznych...

Z kuźni

-Dobra – podjął męską decyzję egzorcysta. – Zgadzam się. Rzucaj czar posprzątania… To wasze repario czy jakoś tak…

                -Tak się nie da – czarodziej rozłożył ręce. – Proste zaklęcia porządkujące są do drobnych prac jak sklejenie rozbitego wazonu. Takie mocniejsze odbudują nawet roztrzaskane mury ale to wszystko nie tak hop-siup. Jest ograniczenie. Entropia cofa się wedle wzoru R = mt2.

                -Że niby co!? Po ludzku proszę! – bąknął Jakub.

                -Naprawa równa się masa razy czas do kwadratu – kozak choć w magii był raczej laikiem liznął kiedyś trochę nauk ścisłych a nawet pochlał się Einsteinem przez co geniusz zaspał i przepadła mu rozbierana randka z Marią Skłodowską…

                -Masa czego? – zakwilił jego przyjaciel.

                -Im przedmiot cięższy, a czas od jego zepsucia, dłuższy tym więcej energii magicznej pochłania przywrócenie go do stanu pierwotnego… - Wyjaśnił sojusznik zrozumiałym językiem. – Ta chałupa to dziesiątki ton różnych materiałów budowlanych a jak chcemy usunąć 50 lat dewastacji to w ogóle możecie zapomnieć. Trzeba by całe megatony energii. Skombinujcie mi walizkę antymaterii jako źródło zasilania to ewentualnie mogę popróbować…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/