BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Prywatyzacja wojny!?

Władze ukraińskie wyznaczyły konkretne stawki za każdego schwytanego „zielonego ludka” – rosyjskiego instruktora separatystycznych bojówek. Jeśli ktoś takiego wyśledzi i dostarczy na posterunek może liczyć na nagrodę – nawet 10 tyś dolarów. Gdyby zaś ktoś skrzyknął drużynę i samodzielnie odbił budynek rządowy zajęty przez separatystów może liczyć na naprawdę poważne pieniądze… Myślę że Ukraińcy mający za sobą epizod służby w Legii Cudzoziemskiej (a jest takich trochę) już się szykują do akcji. 

Obrazek z Krakowa

Idą ludzie ze świeconką a tu na rogu ulicy stoi sobie dobrze ubrany staruch i ostentacyjnie czyta szmatę urbana... Kraków to kulturalne miasto - wiek stanowi imunitet - nikt nie dał prowokatorowi w japę... 

Smutne - komuna ćwierć wieku temu padła ekonomicznie, zbankrutowała ideologicznie, skompromitowła się totalnie na wszystkich polach - ale takie pluskiewki ciągle wyłażą z rozlicznych szpar i szparek... Kim był ten człowiek wtedy? Gdzie wyuczył się tej pogardy dla "mniej oświeconych"? 

Co dalej z Ukrainą.

WARIANTÓW ROZWOJU SYTUACJI JEST KILKA.

1) wycofywanie się kapitału międzynarodowego z Rosji uderzy w interesy oligarchów i samego Putina. Zadowolą się Krymem, jeszcze trochę postraszą i będzie powiedzmy 4-5 lat spokoju nim znowu dojrzeją by coś chapnąć. To jest wariant optymistyczny ale wbrew pozorom realny..

2) "odzyskanie" Odessy - "najbardziej rosyjskiego z ukraińskich miast" - czyli całkowite odepchnięcie Ukrainy od Morza Czarnego. Będzie to silny cios - bo na szelfie leżą ukraińskie zasoby ropy i gazu.

3) oderwanie wschodnich obłasti z donieckim zagłębiem wydobywczo - przemysłowym. W tym momencie Ukraina straci znaczą część potencjału przemysłowego.

4) Okrojenie terytorialne i wasalizacja reszty kraju na wzór Białorusi. (choć swoją drogą Łukaszenko co i rusz pokazuje ruskim figę czasem nawet wyjmując tę rękę z kieszeni...)

5) Wasalizacja Ukrainy, zmiana władzy na Białorusi jako wstęp do odbicia Pribałtyki... To na szczęście raczej mało prawdopodobne...

Bardzo wiele zależy od trzech czynników:

a) postawy zachodu

b) determinacji Kijowa.

c) czasu. Rosyjscy poborowi kończą służbę. Niebawem w koszarach zastąpią ich młodzi rekruci których trzeba szkolić od zera.

*

Trudno ocenić jak będzie wyglądała ewentualna wojna. Raczej nie jak II woja św. Ale jeśli dojdzie do uderzenia wojskami pancernymi stracona bedize 1/3 kraju. Ukraina jest płaska jak stół. Sensowną rubież obronną można postawić na Dnieprze i jego dopływach. Być może uda się ją utrzymać. Rosja może rozwinąć front od strony Białorusi. W takim przypadku zagrożony będzie Kijów. 

Optymalny moment atak militarny jest jutro nad ranem - katolicy, prawosławni i unici mają Wielkanoc. Niedziela godź 4 rano - to ulubiona pora rosyjskich sztabowców.

*

bodaj 28 lutego pisałem na moim blogu że Ukraina powinna poprosić NATO o pomoc w postaci osłonięcia wschodniej granicy... Chylę głowę nad swoją przenikliwością... Tylko co nam z tego?

Pocztówka z tuskolandii

Od Euro 2012 minie niebawem 2 lata. Tymczasem mało kto wie że spółki powołane do obsługi imprezy nadal istnieją, mają się dobrze, a ich prezesi zarabiają nawet 30 tyś miesięcznie. Czym zajmują się te agendy? NADAL ROZLICZAJĄ KOSZTA IMPREZY Z PODWYKONAWCAMI. 

100'000

Sto tysięcy odwiedzin mojej storny w 18 miesięcy. 

DZIĘKUJĘ ;)

O tempora...

16 latek z Klamr który pod wpływem alkoholu rozbił auto zabijając siedmioro rówieśników nadal przebywa w szpitalu.  

Powiedział dziennikarzom że nie czuje się winny. Socjopata jakiś!? 

Nad fiordem...

                Podczytuję sobie ponad stuletnią (premiera 1900r.) książkę dla dzieci „Nad dalekim cichym fiordem” Agot Gjems-Selmer. Wyobraźcie sobie „Dzieci z Bulerbyn” Astrid Lindgren okrojone z przygód i pozbawione humoru… Mieszka sobie dziewczynka na północ od Trondheim. Ojciec lekarz, mama prowadzi dom, trójka rodzeństwa snuje się w tle, kolejna trójka już nie żyje. Starsza siostra zachwycona Nansenem pisze do niego listy. Braciszek chorował – odratowali cudem. Poza tym w zasadzie nic się nie dzieje. Treść dominują długie, statyczne, melancholijne (choć ładne) opisy życia w surowym klimacie… Jestem w połowie ale druga część nie zapowiada się lepiej.

                Książka jest wartościowa bo podobnie jak „Anaruk…” Centkiewicza pokazuje odmienne warunki życia dziecka w innych czasach i miejscu.

fiord

Ps. Dopisuję wieczorem. Doczytałem. Opis Wigiii, wzmianka o Lapończykach.

Niestety aż do samego końca w zasadzie brak fabuły. 

O nienawiści

                Premier tusk w odpowiedzi na zrzut że jego córka robi zakupy pod ochroną BOR-u przytoczył sms-y które dziewczyna podobno dostała. Cytując ten najmniej wulgarny:

                "Chciałem spytać czy już wiesz, gdzie będziesz próbowała się ukryć i uciec, bo chyba świadoma jesteś, że jak kundlowi zdejmiemy ochronę to i z was nikt nie przeżyje."

                Premier tusk czyni słusznie wysyłając córcię na zakupy z obstawą. SMS bowiem mówi prawdę. Gdyby nie było ochrony – długo by nie pożył. Tylko że nie zabiłby ich żaden „ciemny lud smoleński” jak to sugerują ale zwykli ludzie doprowadzeni do skrajnej nędzy nieudolnymi rządami.

                Z tuskiem policzyliby się chętnie przedsiębiorcy-podwykonawcy którzy splajtowali na budowie autostrad i stadionów na euro. Ludzie z branż które zarżnięto podatkami by zrobić miejsce dla firm należących do niemców. Jego synalek „Józef Bąk” zapewne zginąłby z ręki desperatów którzy utopili życiowe oszczędności w Amber-gold.

                Kasia „mam szpilki za 1800” i jej mama pewnie by przeżyły. W Polsce nie mamy tradycji zabijania kobiet.

*

             Co do płączów nad zdziczeniem społeczeństwa - panie premierze zbiera pan to co zasiał. Pan i pańska formacja od 10 lat plujecie, szczujecie, sączycie nienawiść, poniżacie ludzi, lejecie jad wiadrami. Dawaliście otwarte przyzwolenie na eksplozję chamstwa w przestrzeni publicznej. Co więc dziwnego że was to w końcu obryzgało? 

 

O pronografi

            Istnieją dwie odmiany pewnego odwiecznego zjawiska jak dwie strony tej samej monety. Erotyka i pornografia.

            Gołe baby i fallusy rysowali już jaskiniowcy. Poziom tych prac często przywodzi na myśl bazgroły z miejskich szaletów – kto bywał na wykładach prof. Gąssowskiego ten wie – reszta musi uwierzyć na słowo, albowiem z reguły tych malowideł nie reprodukuje się w albumach. 

            Wraz z rozwojem cywilizacji nastąpiła pewna specjalizacja estetyczna. Erotyka i pornografia rozdzieliły się.Widzimy to m.in. na freskach pompejańskich. Nagość po prostu na nich występuje. Ale na co innego pozwalano sobie w przestrzeniu miejskiej czy w domach prywatnych, a co innego malowano na ścianach domów publicznych. Kontrast jest wyraźny. 

           Granica jest płynna i definicje w rodzaju „narządy płciowe we wzajemnym ruchu” - jak to klepnął kiedyś nasz sejm nie oddają istoty rzeczy. W dodatku istnieją różnice indywidualne i kulturowe a poczucie smaku i skłonność do kontemplacji pewnych obrazków zmieniają się też z wiekiem, wrażliwością, wykształceniem, rodzajem formacji intelektualnej i dojrzałością. 

            Dla mnie granica przebiega po linii intencji przedstawienia. Czy pokazujemy nagie ciało dla zachwytu nad jego pięknem, czy produkujemy materiały pomocnicze dla nastoletnich onanistów. Proporcje? Zapewne coś koło 1:99. Niestety większość ludzi kompletnie nie jarzy o co biega.

           Miałem w ręce album "Erotyczne antyki" - autorka ewidentnie nie chwytała tak subtelnych różnić. Obok delikatnych figurek w brązu przedstawiających roznegliżowane dziewczęta, umieściła skrajnie prymitywne obrazki pornograficzne drukowane w czasach wojen napoleońskich. Dorzuciła garściami dzieł z dalekego wschodu - które powinny być zgrupowane w oddzielnym rozdziale, oraz uzupełniła całość dziełami z gatunku żartów rysunkowych. Chaos obrazujący bałagan który miała w głowie... 

            Związki pornografii z prostytucją, promocją zboczeń i innymi patologiami społecznymi są oczywiste dla każdego kto potrafi ruszyć głową i czasem coś czyta (takie papierowe z mnóstwem literek i bez obrazków). To jest przemysł: wielki, bezwzględny, dochodowy i świetnie zorganizowany. Coś jak przemysł tytoniowy czy monopol spirytusowy. Zapewnia pracę masie ludzi, ale bazuje na uzależnieniach i podsycaniu słabości. Wreszcie szkodzi wytwórcom i użytkownikom wyrobów, oraz emituje rozmaite trucizny do środowiska. 

            Praktycznie zawsze okalecza. Czasem zabija. 

 

*

Powyższy wpis nie spodobał się moderatorowi pewnego froum.  

Na wschodzie - gorąco.

            Ukraińcy zabrali się ostro do roboty. Najwyraźniej nie chcą powtórki Krymu. W Doniecku i Sławiańsku trwa operacja wojskowa – jej celem jest wyparcie i aresztowanie prorosyjskich separatystów. Użyto czołgów i transporterów opancerzonych oraz regularnej armii.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/