BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Łowcy pamiątek z Auschwitz

Dwaj młodzi Anglicy podczas wycieczki w Auschwitz przechodzili przez teren tzw. „Kanady” – miejsce gdzie stały baraki w których sortowano mienie po zagazowanych więźniach. Przeprowadzili niewielkie „wykopaliska” i zebrali garść fantów – widelec, grzebień, kilka guzików po zamordowanych.

                Nie przewidzieli że teren jest monitorowany. Teraz grozi im teoretycznie nawet 10 lat odsiadki (znając pobłażliwość polskich sądów zapłacą po kilkaset zł kary i wrócą niebawem do domów nawet bez przysłowiowego kopa w zad).

                Widzę tu szerszy problem – teren obozu koncentracyjnego do dziś dzień nie został nawet pobieżnie przebadany archeologicznie. Robiono jedynie nadzory przy okazji kładzenia instalacji. Uważam to za zbrodnię wobec historii.

Po pierwsze – wiele przedmiotów leżąc w ziemi stopniowo ulega dezintegracji. One przepadną. Wilgoć zje materiały organiczne, korozja stoczy metale i za kilkadziesiąt lat nie zostanie nic.  Dziś jeszcze wiele można uratować. O tym jak ważne mogą być tak drobiazgi niech świadczy fakt że podczas ekshumacji w Charkowie znaleziono grzebień z wyrytymi nazwiskami 5 więźniów - co pozowliło ustalić ich losyy. 

Po drugie – istnieją relacje że obozowy ruch oporu prowadził próby porządzenia obszernej dokumentacji niemieckich zbrodni – raporty te gdzieś ukrywano – Jest całkiem prawdopodobne że ziemia kryje nadal zawoskowane butelki i słoiki a w nich spisane raporty naocznych świadków ludobójstwa.

Istnieje też legenda że w pobliżu krematoriów zakopano potajemnie zwłoki św. O.Masymiliana Kolbe. Czy ukryli je współwięzniowie czy oparły się płomieniom - warto je odnaleźć. 

*

Teren obozu powinien być zbadany przez naukowców. 

Kryzys...

Zaszedłem dziś na Jarmark Świętojański (pod Wawelem). Skromniutko w tym roku i jakby biednie. Ludzi też mniej. (deszcz luną dopiero potem). Bez pokazów konnych. Namiotów z rękodziełem znacznie mniej. Wypatrywałem znajomych ale nie spostrzegłem nikogo…

4 zgrzyty

Pojechałem wczoraj wieczorem nad Wisłę. Jako że to noc świętojańska na bulwarach tłumy ludzi… Pierwszy zgrzyt – jadę sobie od strony Salwatora, a tu stoi glinowóz – smutni dopadli „przestępców” -  grupkę młodzieży która siedząc na trawniku nad Wisłą brzdąkała na gitarze i raczyła się piwem z puszki. (kolejna podobną grupę obozującą zaraz za zakrętem w porę ostrzegłem).

Kawałek dalej – zgrzyt kolejny – droga pod mostem koło Jubilatu zagrodzona barierkami i stoją ochroniarze. Górą nie ma przejścia – wiec by znaleźć się na bulwarze trzeba było przejść na światłach, podejść 150 metrów do przejścia podziemnego pod alejami,  zawrócić i ponownie przejść na światłach… Zapytałem smutnych panów z policji czy nie dało by się tych palantów z ich barierką cofnąć 50 metrów żeby było przejście pod mostem. Dowiedziałem się że oni specjalnie tam stoją bowiem w czasie imprez masowych nie wolno znajdować się pod mostem.

Zgrzyt trzeci – córa chciała kupić sobie bawidełko za dychę – ale nie zdążyła bo smutni – tym razem ze straży miejskiej uznali stoisko za nielegalne i wlepili mandat sprzedającym, choć ci pokazywali niezbędne papiery a nawet mieli kasę fiskalną (czego kolejne stoisko nie miało – ale było za barierką czyli zapewne odprowadziło haracz organizatorom imprezy…).

Zgrzyt czwarty – przy kolejnej barierce ochrona nie wpuściła starszego pana który szedł z odkapslowaną puszką w ręce. Rozumiałbym gdyby miał piwo – ale to była puszka …red bula.

Ale fajerwerki fajne. 

40 lat w życiu miasta...

https://www.youtube.com/watch?v=d7CieL6RxtI

ciekawy film zmontowany z kadrów szwedzkiego filmu o Pipi i wspólczesnych ujęc. Pokazuje jak zmieniło się Viby przez ostatnie 40 lat.

Przemyślenia muzealne

Zasadniczo jestem zwolennikiem istnienia w Warszawie muzeum historii polskich żydów.
*
Problem widzę jednak w braku możliwości odwiedzenia podobnego Muzeum Historii Polski.
*
Muzeum sztuki nowoczesnej? Dla mnie to idiotyzm - ale niech sobie będzie.
*
Kłopot widzę w skromnych rozmiarach ekspozycji Muzeum Narodowego - które dusi się wraz z Muzeum Wojska Polskiego - podczas gdy ta druga instytucja od 20 lat miała być przeniesiona do budynków Cytadeli Warszawskiej...

Rozumiecie?

                Kontrwywiad nakrył rosyjskiego agenta. Szpieg zwerbowany został prawdopodobnie w 2008-mym roku. Był oficerem i pilotem w 36 pułku specjalnym. Tak, był rosyjskim szpiegiem w specpułku także wtedy gdy pod Smoleńskiem rozbił się prezydencki Tupolew. 

O fałszerstwach...

Historya wielce pouczająca o pradziadku mego przyjaciela.

Pradziadunio giser (odlewnik) z wykształcenia jeszcze za cara wpadł na pomysł prosty i banalny. Zabrał się za produkcję monet jednorublowych z surowca zastępczego - czyi stopu drukarskiego. (cyna + ołów). Monety te świeżo po wybiciu były lsniące i sliczne w 3-4 dni matowiały...

Oczywiście go złapali. Wyrok 8 lat łupania kamieni i reszta życia + emerytura za Uralem.

Wyzwoliła go rewolucja październikowa. Wrócił do odrodzonego kraju. Ale pewne nawyki pozostają... Zabrał się za produkcję kolejnych fałszywek - ale tym razem sprytniej - w słowach Rzeczpospolita Polska pominął dwie litery.

Oczywiście znowu go złapali. Wyrok kroił się identyczny - za fałszerstwa było 8 lat ciężkich robót ale... ...ale ponieważ pominął dwie litery nie mogli go wsadzić za fałszerstwo bo moneta nie była identyczna!!! W efekcie dostał tylko 3 lata na ...naruszenie znaku chronionego prawem autorskim czyli wizerunku na rewersie!

Minął rok.

Rok temy wybuchła "afera taśmowa".

W normalnym kraju  - PO byłaby od dawna zdelegalizowana a członkowie rządu osądzeni - odsiadywaliby wieloletnie wyroki.

A u nas?

Ech.

A tu można sobie doczytać i odświeżyć pamięć...

 

http://niezalezna.pl/68013-rok-temu-wybuchla-afera-tasmowa-przypominamy-najwazniejsze-fakty-i-cytaty  

O normalności

W Warszawie tzw. „parada równości” – tzn. rzesza cudacznie poprzebieranych przedstawicieli mniejszości seksualnych będzie demonstrowała swoją „normalność” z piórkami w zadkach. Aby zapewnić im swobodę przemarszu znów na wiele godzin zablokowane zostaną kluczowe skrzyżowania… Ciekawe czy i w tym roku pojawią się osoby publiczne deklarująca swoją pedofilię – jacykow i „jej perfekcyjność” i jaka będzie reakcja reszty zgromadzonych.

A ze świata donoszą nam o ludziach którzy świadomie postanawiają stać się niepełnosprawni.  

 http://www.fronda.pl/a/transseksualizm-jest-juz-passe-teraz-czas-na-transabled,52679.html

Cóż – szczególnie mnie to nie dziwi „postęp” nieubłaganie przez do przodu – już w latach 90-tych wśród gejów w USA wybuchła przejściowa moda na kastrację

Pamiątki wojny...

we francji

http://joemonster.org/art/32445/Francuska_strefa_smierci_gdzie_pierwsza_wojna_swiatowa_do_dzis_zbiera_smiertelne_zniwo

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/