BLOG

Ważna inicjatywa
- sobota, 05, marzec 2016 14:51
- Andrzej Pilipiuk
Solidarność chce ustawowego zakazu pracy w niedziele. Zakaz objąłby głównie markety i sklepy sieciowe ale także galerie handlowe. Jestem absolutnie za i podpisują się pod tym postulatem obiema rękami. Przypomnę też że od lat 80-tych mamy teoretycznie wolne soboty. Większość Polaków zdążyła już o tym zapomnieć… A np. w Czechach większość sklepów w soboty czynnych jest tylko rano.
Czapka gore
- sobota, 05, marzec 2016 14:50
- Andrzej Pilipiuk
Po wczorajszym wypadku z udziałem limuzyny prez. Dudy zwolennicy KOD-u dali na facebooku i swoich listach popis porażającego chamstwa. Na fali hejtu wielu z nich przekroczyło granicę zwykłych bluzgów i złorzeczeń. Są w KODzie ludzie którzy zrozumieli że przegrzano i że sprawa zainteresować się może prokuratura. Strony pospiesznie pozdejmowano.
Ale jak to mówią – internety nie płoną – w rekach „wrażej watahy pisowskkiej” pozostały bardzo kompromitujące printscreny.
W tej sytuacji lider alimenciarz przyjął taktykę swego sojusznika Lecha W. - odcina się od sprawy, głupio kluczy, mówi o fałszerstwach, prowokacjach…
Podmuch syberyjskiej zimy...
- sobota, 05, marzec 2016 00:37
- Andrzej Pilipiuk
W trakcie podróży autostradą w prezydenckiej limuzynie uległa rozerwaniu tylna opona. Szczęśliwie kierowca zdołał zapanować nad autem i prezydent Andrzej Duda wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Uszkodzone auto bada BOR i Policja. Sprawa jest o tyle zagadkowa że limuzyna prezydencka miała mocne koła bezdętkowe i podobna usterka jest skrajnie mało prawdopodobna.
Nie przesądzam czy był to próba zamachu – ale czytając o tym poczułem dreszcz jak pierwszy pocałunek syberyjskiego wiatru na czole… Wiele jest sił które pragnęłyby wyeliminowania Pana Prezydenta.
*
Jest nagranie z wypadku
http://niezalezna.pl/77229-wideo-nie-pozostawia-watpliwosci-prezydent-duda-mial-ogromne-szczescie
Fantastyka Narodowo - Katolicka
- piątek, 04, marzec 2016 22:47
- Andrzej Pilipiuk
Ten gatunek nie rozwinął się w Polsce bo ju na starcie zarąbano go 3 maczugami.
Maczuga nr. I
Roman Bertowski* "Za błękitną kurtyną".
młodzieńcza powieść ...Romana Giertycha. Tak TEGO Romana Giertycha.
Fabuła ACHTUNG! SPOJLERY!!!: Polska nie weszła do UE jest normalnym krajem. Superagent polskiego wywiadu przenika za błękitną kurtynę. Odwiedza katedrę w Paryżu przekształcona w ring gladiatorów, centrum eutanazji, trafia na knajpę dla homoseksualistów - wegetarian w holandii - złapany ucieka z obozu koncentracyjnego (a de facto fermy dawców organów) przedostaje się się do Anglii skąd kradnie listę polskich masonów. dzięki temu nasz wywiad dokonuje aresztowań kilkudziesięciu tyś agentów nowego porządku światowego i byt katolickiej ojczyzny jest już niezagrożony - wróg zewnętrzny i wewnętrzny dostał baty.
Maczuga nr II
St. Krajski "Narodziny metanoi" (dwa tomy)
kocham ich okładki!!!
http://esensja.stopklatka...&idobiektu=3997
ta szlachetna prostota - chyba w wordzie składane ![]()
autor to nasz Wielki Narodowy Łowca Masonów, twardziel który dumnie pluje w twarz fanom fantastyki (napisał rozprawę ze Gwiezdne Wojny propagują satanizm) i który nie kłania się przed inkwizycją (jak B16 orzekł że pierwsze 3 tomy Harrego Pottera są dopuszczalną lekturą - to on napisał książkę polemikę w której nie zastanawiał się czy H.P. to satanizm (bo to było przecież oczywiste) ale roztrząsał czy jest to satanizm lucyferiański czy arymaniczny).
Spojlery.
rok coś tam 2136 (ale nadal są samochody i telewizory a nawet leci serial "Alf") bohaterowie mając dość życia w mieście (syn poszedł do szkoły z krzyżykiem na szyi i jest teraz sprawa bo obraził tym uczucia religijne belfra-satanisty) emigrują sobie na wieś gdzie ich nowym sposobem na życie będzie założenie katolickiego wydawnictwa publikującego teksty źródłowe filozofii wczesnochrześcijańskiej.
Potem poznają ex handlarza bronią który ma wyrzuty sumienia, księdza który został kolejnym papieżem (Jan Paweł XII czy jakoś tak). i mając kasiorę od handlarza z wyrzutami i poparcie Watykanu zakładają uczelnię jak ojciec Rydzyk oraz wzorcową chrześcijańską osadę. Oczywiście agentura UE nie śpi i na inaugurację roku akademickiego krzyżuje im studenta oraz przeprowadza inne zamachy.
Maczuga Nr. III
Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz.
wybitny, zasłużony działacz opozycji (KPN), prawnik, poseł, literat, senator PiS
tu sobie doczytajcie - życiorys chwalebny szlachetnego i prawego człowieka. Tylko z twórczością gorzej...
Trylogia: Upadek Aniołów, Anioły śmierci, Zemsta Aniołów.
SPOJLERY.
Nieodległa przyszłość. Przylecieli wredni kosmici i rozpieprzyli nam planetę. Ale trochę naszych zdołało zwiać w kosmos i teraz zajmują się terroryzmem - tj. latają po licznych planetach tych wrednych kosmitów i robią rzeźnię szlachtując co się pod lufę nawinie a jak się kto podda to owszem wezmą jeńców ale ich torturują i likwidują bo jak maiwa ich dowódca "ostatni egzemplarz konwencji genewskiej został na ziemi"
Od strony moralnej - totalny chaos. Są chrześcijanami. Mają swojego kapelana (ale kto by tam "klechy" słuchał jak mamrocze o miłosierdziu dla kobiet i dzieci wroga...), na planecie przyjaznych kosmitów (też chrześcijan) nawe odprawiają ekumeniczną mszę polową. a -potem apiać pod lufę kobiet, dzieci, jeńcy. Tzn. nie pod lufę z tego co pameam kobiety i dzieci to były w mieście nakrytym polem siłowym - podkopali je i wepchnęli pod nie atomówę...
***
Ergo: te 3 "Dzieła" miały swój pomysł. Tylko -kurde- autorzy zarżnęli te pomysły tępym nożem porażającej grafomanii.
Misja literatury
- piątek, 04, marzec 2016 22:31
- Andrzej Pilipiuk
Wyimek dyskusji na weryfikatorium
U mnie jest tak: w 80% twórczości stosuję normalny podział etyczny są bohaterowie dobrzy i są bohaterowie źli. ci ostatni zostają ukarani, zlikwidowani, zakopani. Prawie bez wyjątku.
Czasem dobrym się trochę oberwie, czasem nie uda się tak do końca przeprowadzić sprawiedliwego odwetu na złych - ale cóż - życie... W życiu też czasem trzeba po porostu spieprzać.
tzn. nawet jak zło zatriumfuje tak trochę to czytelnik wie i czuje że to nie w porządku i że bohaterowie pozytywni po prostu nie dali rady.
*
Czasem idę trochę śliską ścieżką - w "Operacji Dzień Wskrzeszenia" jest taki dialog - w zasadzie monolog córki kap. Nowycha - gdzie tłumaczy Citce że Rosja wydała górę złota i wylała morze krwi swoich żołnierzy by podbić Polskę i że teraz nie wolno tak wspaniałego łupu wypuścić z rąk bo to by było niepatriotyczne.
tzn. zderzyłem argument rosyjki z polskim i miałem sygnały że za bardzo się wczułem... Ale każdy kto ma trochę oleju w głowie rozwali ten konstrukt myślowy w try miga.
Podobnie były zarzuty do opowiadania die Wunderwafen - świat alternatywny hitler i goering sa menelami - że opisałem ich z nadmierną sympatią.
*
Wędrowycz to postać dość obrzydliwa moralnie - chleje, bije, morduje "wrogów". "nie kradnie ale konfiskuje i rekwiruje" cudzą własność bez większej żenady, zjada bezdomne psy... Masakra. Do tego śmierdzi bo się nie myje.
Z drugiej strony - jest dobrym kumplem (chyba że jakiś przyjaciel go wkurzy i dostanie w mordę), dotrzymuje słowa, nawet do kościoła czasem chodzi, stara się nie fikać proboszczowi a jak dostał list od papieża to się nie wahał tylko pomógł.
Tu trzeba jednak brać poprawkę zasadniczą: Wędrowycz to satyra i parodia. A głównym zadaniem tego dziadygi jest dokopać wszystkim których nie lubię.
"W dresie był człowiek" ![]()
*
Najdalej od kanonów moralności jest cykl o praskich wampirach - to jedna znowu z jednej strony satyra na komunę, z drugiej satyra na warszawską Pragę. Więc i bohaterowie są trochę umoczeni w system i w dzielnicę. Kombinują, wchodzą w układy z ubecją.
Z drugiej strony "wydział Z" powołany by takich jak oni likwidować też się do tej roboty nie pali - major Nefrytow głupi nie jest. jakby zabrakło wampirów to jego komórka traci rację bytu - więc jak carska Ochrana - mogli wydusić rewolucjonistów jak wszy ale tego nie robili - hodowali problem, czasem kogoś zwinęli żeby robić wynik (aż rewolucja wydusiła ich).
To jest świat gdzie wszyscy są w coś jakoś tam umoczeni - za wyjątkiem nieszczęsnego wilkołaka - który jako jedyny jest naprawdę "czysty". Bo nawet bojowa moherowa babcia z wnukiem komuszkiem wchodzi w sztamę...
*
wartości religijne akcentuję ale bez przesady. Bohaterowi modlą się chodzą do kościoła - normalka. Jak im źle to stwierdzają że trzeba się było więcej modlić, a jak mogą zginąć to ich dopada refleksja że dawno się u spowiedzi nie było...
*
Tolerancja, gender i reszta tych bzdur? Nie lubię gejów więc o nich nie piszę. Nie widzę powodów by ich jakoś szczególnie atakować - więc nie atakuję. Ale żeby tak zupełnie nie zostawiać potencjalnych homo-czytelników na lodzie Wędrowycz raz po ucieczce "panienek" usiłuje sobie ulżyć na kierowcy "karetki".
W "Drewnianej twierdzy" jest scena która robi czytelnikowi smaka - bo wygląda jakby miała się skończyć lesbijskim bzykankiem... Ale oczywiście musiałem sobie i tym razem zrobić jaja.
W paru miejscach jak kobiety muszą łapać za broń - zaznaczam delikatnie że zmusiły je do tego okoliczności - bo zasadniczo walka to męska rzecz.
Feminizm to dla mnie aberracja umysłowa. Takich bohaterek nie produkuję.
Jest jedna scena transwestytyczna w 7 tomie Oka Jelenia gdzie Hela nie dość że po raz drugi w życiu zakłada spodnie to jeszcze jedzie konno w męskim siodle.
*
Misja? Możemy pisać o szlachetnych ludziach okutych w pancerz cnoty toczących heroiczny bój - ale chyba niewiele to wszystko da - telewizja rządzi i miesza ludziom w głowach.
Moja misja:
Karty książek to miejsce rytualnego wklepywania drechom i komuchom.
Ten zabieg ma w magiczny sposób unicestwić ich w naszej rzeczywistości. ![]()
No dobra: tak poważniej trochę.
My akceptujemy rozmaitych Hanów Solo - bo to w gruncie rzeczy ludzie o naszym systemie wartości tylko trochę podkoloryzowani.
Han Solo jest jak Wędrowycz. Robi rzeczy nielegalne. Czasem kogoś zatłucze, zastrzeli.
Nie kantuje - nawet wobec tego leszcza Jabby zobowiązania chciał uregulować.
Ma swoje problemy. Gra cynicznego twardziela - zwiał - ale coś go w sumienie gniotło więc jednak wrócił pomóc przyjaciołom.
Leja mu się podobała - ale sądził że nie ma się co wpychać miedzy nią a młodego.
Chciał się wynieść i tyle, zamiast próbować dziewczynę odbić. To szlachetne.
Jakby okazał się taką świnią na jaką próbował pozować to byśmy go nie lubili.
Ergo: łotrzyki też muszą mieć w sobie coś co sprawia że ich zaakceptujemy.
***
Przypomina mi się Bohdan Jaxa Ronikier.
Przykład fatalnej wiary w geniusz zła. Facet pisywał książki w których zło triumfowało. Przebiegli złoczyńcy zawsze wygrywali.
Prawdopodobnie natchniony wizją świata którą sam stworzył zamordował swojego nastoletniego szwagra.
Okazało się że jak na pisarza od kryminałów zostawił zbyt wiele śladów, do tego carscy policjanci nie byli takimi głąbami jak sądził i szybko go wytropili i dopadli, a na domiar złego sędzia też nie był idiotą - rozwalił jego alibi już w pierwszej rozprawie.
Ronikier zaczął udawać wariata - na rozprawy przychodził w habicie. Sędzia jednak idiotą nie był i na to też się nie dał nabrać.
Skazali i zapuszkowali. Potem była wojna, potem rewolucja. Ronikier odsiedział część wyroku, potem był w sowdepii. Wrócił spokojnie do kraju przekonany że wyroki carskich sądów niepodległa RP na w )*( a tu niespodzianka - bardzo szybko sobie o nim przypomnieli i wsadzili żeby odsiedział to czego nie odsiedział przed wojną...
*
Dlatego kochane dzieci pamiętajcie - wasze wizje literackie niekoniecznie sprawdzają się w realnym życiu.
Wizje waszych ulubionych pisarzy też mogą być nie przypiął ni przyłatał do rzeczywistości.
Ergo:
Bimber nie jest eliksirem nieśmiertelności
Gumofilce i waciak nie są wygodnym ani eleganckim strojem
A za likwidowanie gnid w dresikach gliniarze mogą mieć pretensje...
Nowy "polski" pisarz
- piątek, 04, marzec 2016 21:16
- Andrzej Pilipiuk
Michnikoidy w ekstazie. Koleś nazwiskiem Etgar Keret, izraelski literat i satyryk został "Polakiem". A tak dokładniej to nie został tylko potwierdzono mu że jest i zawsze był…
http://wyborcza.pl/1,75475,19718672,etgar-keret-zostal-polakiem-mamy-nowego-slawnego-pisarza.html (przepraszam za linka)
Generalnie facet urodził się w Izraelu, rodzice nie nauczyli go mówić po polsku a i on choć bywał w naszym kraju nie odczuwa chyba takiej potrzeby. Dlaczego obywatelstwo mu potwierdzono? Bo rodzice byli obywatelami PRL zanim w 1968-mym spakowali walizki i wyjechali.
To jakaś schizofrenia - gazeta wyborcza najpierw namawiała polskich Żydów by wyszli z szafy i przestali ukrywać swoją narodowość. Teraz piórem jakiegoś redaktora przymusem wpycha Żyda z Izraela w polskość...!? Co na to redaktor michnik? To przecież zaprzeczenie wszystkiego o co 26 lat walczył!!!
*
W takich chwilach myślę o tych setkach tyś. prawdziwych Polaków zagubionych na kresach. O ludziach którzy przez najgorsze lata stalinowskiego terroru jak relikwie przechowywali polskie dowody osobiste wydane przez II RP. O ich dzieciach i wnukach. O trzech milionach Polaków którzy mimo szykan i niebezpieczeństwa zachowali swoją polskość i bardzo często religię katolicką i których III RP MA PO PROSTU W DUPIE.
Dziś Żyd urodzony za granicą nie władający naszym językiem ma więcej praw niż Polak urodzony w przedwojennej Polsce…
Ma więcej praw niż moi krewni wywiezieni w 1945 roku na wschód (tylko dla tego że byli prawosławni zaliczono ich do Ukraińców).
W takich chwilach czuję jak budzi się we mnie zoologiczny antysemityzm.
*
ps. To może skoro p. Etgar Keret został Polakiem niech przeprosi za Jedwabne?
Wraca projekt Via Carpatia!!!!
- piątek, 04, marzec 2016 17:40
- Andrzej Pilipiuk
Hurrra!
UE tonie
- piątek, 04, marzec 2016 09:28
- Andrzej Pilipiuk
Szef komisji europejskiej zapowiedziała że Ukraina nie wejdzie do UE przez 25-30 lat. Czyli de facto nie wejdzie nigdy. Interpretuję jego słowa jako zachętę dla ruskich „róbta o chceta – Ukraina wasza”.
*
UE runie. Przeregulowana niekonkurencyjna gospodarka. Bankructwo ideologiczne. Narastający lawinowo upadek moralny. Starzenie się i degeneracja społeczeństw. Kolonizacja wewnętrzna ze strony pseudouchodźców… W perspektywie nieograniczona wojna terrorystyczna demolująca kontynent.
*
Moim zdaniem należy skreślić już ten projekt. Skupmy się na budowie przyszłej Unii Wyszehradzkiej. Od autostrad wschód-zachód ważniejsze będzie budowanie magistrali kolejowo-drogowych północ południe poczynając od Via Carpatia. Trzeba też uniezależniać się od importu - skupić siły na rozwoju wytwórczości w oparciu o lokalne złoża surowców.
*
A Ukrainę i Białorus też przyjmiemy.
Norweska kotka
- środa, 02, marzec 2016 22:04
- Andrzej Pilipiuk
Norweżka uważa że jest kotem. http://prawy.pl/12528-nowa-orientacja-seksualna-transgatunek/
No cóż – proponuję w ramach terapii wysłać ją do magazynów któregoś z hipermarketów i niech łapie myszy. Za darmo – przecież koty nie potrzebują pieniędzy.
Złapał Kozak Tatarzyna...
- środa, 02, marzec 2016 21:48
- Andrzej Pilipiuk
Wałęsa ogłosił że nie tylko nie współpracował z SB, ale to esbecy współpracowali z nim. Khm… Dedukuję ze płacił im kasą którą regularnie wygrywał w totolotka – tylko nie pozakładał im teczek i stąd obecne problemy z ustaleniem kto kogo „łydupcył”.








