BLOG

o ćwokach
- środa, 15, listopad 2017 21:52
- Andrzej Pilipiuk
uchwalona dziś rezolucja parlamentu europejskiego piętnuje Polskę. A za co?
Ponoć reżim kaczystowski prześladuje i szykanuje: "komunistów, antyfaszystów i innych demokratów"
Khm...
Po pierwsze: nie wydaje mi się by antifa była w Polsce prześladowana. Nie słyszałam o żadnym wyroku za zadymy sprzed kilku lat czy smarowanie haseł po murach... W ogóle ostatnio odnoszę wrażenie że antifowcy jakoś zniknęli... Hmmm... a może siepacze krwawego dyktatora Kaczyńskiego wystrzelali ich po lasach?
Po drugie: Drogie (tj. kosztowne...) ćwoki z PE - wyjaśnijcie mi proszę od kiedy to komuniści mają cokolwiek wspóolnego z demokracją!?
Potrzebna pomoc
- poniedziałek, 13, listopad 2017 20:39
- Andrzej Pilipiuk
Dla ofiary nożownika ze Stalowej Woli.
Wiadomść od znajomych - sprawdzona.
*************
Hej. Mam na imię Wiktoria, i jestem ofiarą nożownika ze Stalowej Woli, który atakował w galerii
handlowej. Pracowałam dorywczo jako hostessa, więc miał być to kolejny zwykły dzień w pracy,
jednak zmienił moje dotychczasowe życie. Zostałam zaatakowana od tyłu, w plecy. Obrażania były
na tyle ciężkie, że cudem przeżyłam, dzięki lekarzom, operacja trwała kilka godzin, byłam również
kilka razy reanimowana. Dostałam nożem w płuco, które na szczęście powoli wraca do zdrowia. Jednak
również mam uszkodzony rdzeń kręgowy na wysokości Th5. Na ten moment wiemy, że nie jest do końca
przerwany, zdiagnozowali mnie Zespołem Browna-Sequarda jest to zespół poprzecznego uszkodzenia
połowy rdzenia. W konsekwencji tego, na dzień dzisiejszy mogę ruszać jedną nogą, której nie czuje,
a w drugiej nodze nie mam ruchu, ale mam przeczulicę. Obecnie przebywam w specjalistycznym szpitalu
w Warszawie. W dniu napadu, skończyły się moje marzenia o przyszłości, ale będę walczyć, aby powrócić
do sprawności fizycznej oraz psychicznej. Chciałabym już teraz zbierać na rehabilitację, oraz koszty,
związane z trudnościami jakie mnie czekają w przyszłości m.in. przeróbka mieszkania, koszty związane
z dojazdami. Dla przykładu doba w prywatnym ośrodku rehabilitacji po urazie rdzenia kręgowego,
kosztuje około 400zł. Proszę bardzo o pomoc. Ten list i prośbę, piszę z bliskimi.Z góry dziękuje
i pozdrawiam."
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1462246330518128&id=101651723244269
https://zrzutka.pl/wiktoriawidak
Obsesje starszego pana...
- poniedziałek, 13, listopad 2017 08:17
- Andrzej Pilipiuk
Do pewnego stopnia rozumiem michnika. Choć jego rodzice przetrwali II wojnę św. we w miarę bezpiecznym ZSRR o tyle z pewnością jego dalsza rodzina ponosiła ogromne starty. To swego rodzaju syndrom nieobecnych kuzynów. Patrzymy na rodzinne zdjęcia widzimy rodzeństwo i kuzynostwo naszym dziadków i pradziadków. Tych wszystkich młodych ludzi którzy zginęli, którzy nie zdążyli założyć rodzic, nie zdążyli mieć dzieci. Patrzymy wokoło – tam gdzie powinni stać ich potomkowie a nasi rówieśnicy widzimy dokuczliwą pustkę. Michnik widzi ją tym wyraźniej że rodziny żydowskie w II RP były rozrośnięte w liczne klany… Rozumiem więc jego strach przez nazizmem. Sam często zastanawiam się ilu ludzi z mojego pokolenia brakuje wokół mnie. Kim byliby? Jacy byliby? Jak mogliby mi w życiu pomóc, co ja mógłbym zrobić dla nich. On zapewne poczucie straty ma głębsze.
Rozumiem też jego strach i niechęć do Polaków. Już jego rodzice nagrabili sobie solidnie. Ojciec jeszcze przed wojną splamił się straszliwie przynależnością do stalinowskiej agentury - KPZU. W latach stalinowskich byli tymi którzy tresowali niepokorny polski żywioł. Zakładali cugle i wędzidła. Do tego braciszek morderca i drugi Przez to między nim a Polakami od urodzenia istnieje przepaść którą trudno byłoby zasypać pracując na to przez całe życie… Dało by się oczywiście. Mógłby zerwać z rodzinnymi „tradycjami”. Czy przynależność do KOR była taką próbą? Niestety wolał wrócić na szlak wytyczony przez Ozjasza Szechtera… A idąc tą drogą stał się swego rodzaju zakładnikiem lewicy. Normalni ludzie okazują sprzedawczykom w najlepszym razie niechęć…
W sumie to smutne – starszy schorowany człowiek, targany straszliwymi obsesjami i kompleksami. Coraz bardziej osamotniony – współpracownicy jeden po drugim odchodzą do krainy wiecznego śledztwa. A on sam zbliżając się do kresu życia już dziś widzi totalną klęskę wszystkiego w co wierzył i wszystkiego co próbował zbudować. Co gorsza – głupi nie jest. Domyśla się jak odnotuje go historia… Domyśla się tej oceny.
prowokatorzy za dychę...
- poniedziałek, 13, listopad 2017 08:16
- Andrzej Pilipiuk
W Krakowie obchody rocznicy niepodległości przebiegły spokojnie. Jest to zasługa dojrzałego społeczeństwa – bo oczywiście smrody z KOD-u nie odpuściły. Metoda prowokacji interesująca – jak mi relacjonują znajomi mechanizm był prosty – człowiek z dobrze widoczną plakietą KOD szedł chodnikiem pod prąd starając się maksymalnie blokować ruch. Opodal podążało 2-3 osobników obstawy ze smartfonami w rękach – prawdopodobne byli gotowi rejestrować ewentualne zajście.
Jednego KOdziarza spotkałem w tramwaju. Plakietkę miał raczej z tych mniejszych. Porządnie ubrany wyglądał na nobliwego starszego pana. Ciekawe jaki rodzaj przeintelektualizowania pozwala mu bez obrzydzenia maszerować w jednej organizacji z wspomnianymi wyżej alimenciarzem-przekręciarzem, alfonsem, mordercą i resztą tej swołoczy… Smutne to jakoś.
kilku prawdziwych nazistów...
- poniedziałek, 13, listopad 2017 08:15
- Andrzej Pilipiuk
W marszu niepodległości maszerują różni ludzie. Dla lemingów z gazety wybiórczej jest to jeden wielki pochód faszystów & rasistów. No cóż ci ludzie tak już mają. Nastoletniemu onaniście wszystko kojarzy się z gołą babą, a im wszystko co polskie nieodmiennie kojarzy się z …hitlerem.
Przejrzałem trochę fotek uczestników marszu i moją uwagę przykuły dwa transparenty. Pierwszy głosi: „Europa będzie biała albo bezludna”. Hasło rzecz jasna jest debilne… Europa będzie zamieszkiwana przez ludzi białych albo przez ludzi nie-białych. Mamy za dobry klimat, zbyt żyzne ziemie i zbyt dogodne położenie by w razie zapaści demograficznej uniknąć kolonizacji…
Drugi transparent głosił „Jedną drogą nacjonalizm, uderz uderz w kapitalizm”. Jego twórcom najwyraźniej przyświeca idea budowy „trzeciej drogi” – czyli tzw. „ustroju narodowego”. Jeśli od lat 90-tych nic nie uległo zmianie jest to odwołanie się do niezrealizowanej koncepcji „strzałokrzyżowców” – nazistów węgierskich – chcieli oni tworzyć samowystarczalne „gniazda” – takie skrzyżowanie sowieckiego kołchozu z koreańskim czebolem…
Zwalczanie kapitalizmu musi skończyć się jakąś odmianą socjalizmu. W tym przypadku zapewne narodowego socjalizmu. Swoją drogą ciekaw jestem czemu ci ludzie nie próbują budować narodowego kapitalizmu?
Był też napis: „Czysta krew – trzeźwy umysł”. O ile jestem za trzeźwością umysłu o tyle wezwania do zachowania czystości krwi – kojarzą mi się raczej nieszczególnie. Może dla tego że sam jestem z mniejszości a może za dobrze znam historię?
O rasizmie...
- niedziela, 12, listopad 2017 22:47
- Andrzej Pilipiuk
"Jesteśmy separatystami rasowymi, uważamy, że jedna rasa nie jest lepsza od drugiej, ale każda jest inna, zamieszkuje inny kontynent. Etniczności nie należy mieszać" - powiedział rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej, Mateusz Pławski. (Amerykanie nazywają taką postawę segregacjonizmem)
W sieci po tej wypowiedzi zawrzało... Na autorze tych słów powieszono wszystkie psy, zwyzywano od nazistów i faszystów. Fakt że facet należy do organizacji postrzeganej jako banda skinheadów a osieroconej przez mec. giertycha dolał oliwy do ognia.
"Łysi" to zdecydowanie nie moja bajka. Z rasizmem też mi raczej nie po drodze. Ale patrząc obiektywnie...
Ludzie dzielą się na rasy. Bo tak. Jest to fakt niepodważalny. Naukowy i sprawdzalny. Bezdyskusyjny. Są różnice budowy czaszki. Są odmienności genetyczne będące barierą dla przeszczepów "międzyrasowych".
Rasy dzielą się dodatkowo na pewne podgrupy. Zasaniczo 3 rasy ludzkie zamieszkiwały pierwotnie różne kontynenty. Potem nastapiło wyymieszanie spwodowane migracjami, wojnami, niewolnictwem i innymi czynnikami. Facet nie wartościuje - nie pisze że są rasy gorsze i lepsze.
Ludzie dzielą się także na różne narodowości/etniczności. Ich mieszanie się czasem przebiegało w miarę pokojowo jak w dawnej Rzeczpospolitej czy C.K.Austrii. Ale to raczej chwalbne wyjątki.
Częściej jedne ludy dominowały i doprowadzały do wynarodowienie innych (słowianie połabscy stanowili większość ludności wiejskiej Saksonii i zostali zgermanizowani dopiero w XIX wieku).
Czasem ludy zamieszkujące jeden teren eksterminowały się wzajemnie. Wyniszczenie Indian w USA, polowania na Aborygneów w Australii, rzeź Ormian w Turcji, Shoah przeprowadzony przez niemców na Żydach, czy Rzeź Wołyńska to tylko najbardziej znane przykłady.
Doświadczenie płynące z pobieżnej choćby lektury książek historycznych nakazuje nam daleko posuniętą ostrożność!
Obserwacja obecnej fali gwałtów, mordów i zamachów terrorystycznych pustoszących europę zachodnią jest ewidentnym następstwem niekontrolowanej imigracji muzułmańskiej.
I to niesie czytelne ostrzeżenie. Mamy prawo mówić o tym głośno.
Koleś orzekł też że "osoba czarnoskóra nie może być Polakiem" i tu dopiero mamy ewidentny rasizm, za który powinna być konkretna sankcja karna.
A ja nie widzę problemu z kolorem skóry - dlam nie Polak może być czarny, może być żółty, może być brązowy - byle uczciwy człowiek i patriota.
Wieliki przegrany
- niedziela, 12, listopad 2017 12:45
- Andrzej Pilipiuk
Michnk miał wiele okazji by ratować swoje imperium.
Gdyby użył całego potencjału spółki Agora do wyjaśniania Smoleńska.
Gdyby wytoczył wszystkie działa do zbadania spraw warszawskiej reprywatyzacji...
Gdyby był prawdziwym dziennikarzem a nie marnym propagandystą...
Dziś jego najwierniejsi czytelnicy już po prostu wymierają a nowych brak.
Trzeci jeździec apokalipsy antykaczystowskiej
- piątek, 10, listopad 2017 11:17
- Andrzej Pilipiuk
Na czele KOD początkowo stał dziwny człowiek znany z tego że nosi idiotyczny kucyk i lubi jeździć drogim motorem, a przy tym jest biedny do tego stopnia że nie płaci alimentów na swoje dzieci. Jak się po pewnym czasie okazało sumienie jednak jakieś tam posiadał i postanowił część zaległości uregulować. Szkoda tylko że przy użyciu pieniędzy podprowadzanych organizacji którą kierował…
W walce z „krwawym reżimem kaczystowskim” wspierał go koleś który ułożył hymn „opozycji”. Człowiek ten był jednak wobec KOD bardziej uczciwy, kasy z puszek nie podbierał, ani nie wystawiał sobie faktur za lipne usługi. Swoją walkę z „pisiorami” finansował sobie samodzielnie – sprzedając młode dziewczyny do zagranicznych burdeli.
Niestety nasze zacofane społeczeństwo nie było w stanie zrozumieć prostej zasady że rewolucja sama z siebie uświęca zarówno środki jak i samych rewolucjonistów. Ostrzał ze strony niezależnych mediów, oraz represyjna polityka penitencjarna wymusiły zmiany na stanowisku lidera protestów i oto w pierwszym szeregu bojowników o wolność pomaszerował kolejny heros. Tym razem morderca i homoseksualista. Na pohybel moherom i innej ciemnocie…
Pokolenie szcześliwych idiotów
- piątek, 10, listopad 2017 10:37
- Andrzej Pilipiuk
Dorosło pokolenie które nie pamięta komuny. Pokolenie szczęśliwe. Choć z drugiej strony może powinienem napisać pokolenie szczęśliwych idiotów? Co i rusz spotykam się z postawami odrzucania wiedzy. Z ludźmi którzy nie poświęcili odrobiny czasu by poznać choćby poziom życia w PRL a wymądrzają się na ten temat… Którzy nie rozumieją czym była PZPR, SB, MO. Którzy nie wiedzą jak żyło się bez paszportu, czytając książki o świece z dołującą świadomością że opisywanych cudów nigdy nie zobaczy się na własne oczy. To pokolenie w ogóle nie kapuje czym jest lewica i do czego może doprowadzić gdy dostanie trochę władzy – choćby tyle co brudu za paznokciem… Problem w tym że na obecnym zakręcie historii nie bardzo możemy sobie pozwolić na tolerowanie wroga wewnętrznego. Dziś trzeba zacisnąć zęby i pas…
Kolejny raz znajdujemy się między młotem a kowadłem. Ze wschodu kładzie się na nas ponury cień Rosji – kraju nadal potężnego, agresywnego, nieobliczalnego. Na szczęście nasi niechciani starsi bracia mają inne problemy. Z zachodu – trwa nieustanne dociskanie śruby ideologicznej przez lewactwo z UE. Z ust europolityków padają deklaracje bardzo niepokojące. Nasza droga budzi ich niechęć, chcą nas karać, pod przymusem relokować u nas pseudouchodźców, wpierniczają się bez przerwy w nasze wewnętrzne polskie sprawy. Sojusznicy? USA jest daleko – poza tym nie można na nich liczyć o czym boleśnie przekonał się cały szereg zaprzyjaźnionych z Ameryką krajów. Pod bokiem mamy Ukrainę – to potencjalnie bardzo dobry sojusznik – ale mamy z Ukraińcami zaszłości historyczne do wyjaśnienia, a po tamtej stronie Bugu nie bardzo widać chęć porozumienia.
Co zrobi to pokolenie dzieci kapitalizmu gdy historia nagle przyspieszy?
O feminiźmie
- wtorek, 07, listopad 2017 21:36
- Andrzej Pilipiuk
Feminizm nie ukrywał nigdy że jego celem jest zniszczenie systemu patriarchalnego i wprowadzeniem na to miejsce własnego systemu opartego teoretycznie na równouprawnieniu płci a w rzeczywistości na supremacji wąskiej grupy zawodowych działaczek i przebudowie ustroju na wzór totalitarny.
Nie zaprzeczam że system patriarchalny narzuca kobietom pewne ograniczenie i ramy działań, ale daje im w zamian liczne przywileje - np uwalniając je z konieczności pracy zarobkowej poza domem, czy zapewniając im i ich dzieciom szeroką ochronę realizowana przez całe społeczeństwo (kobiety z dziećmi przepuszczamy w kolejkach, kobietom w ciąży ustępujemy miejsca w tramwajach etc., uderzenie kobiety nawet wśród marginesu uważane jest za obciach.)
Ponieważ wiara, tradycja, rodzina i niezależność finansowa są filarami systemu patriarchalnego feminizm podobnie jak inne mutacje marksizmu będzie starał się je niszczyć lub falsyfikować, tworząc własną świecką obrzędowość z kultem działaczek z przeszłości, propagując własne tradycje (mocno przefiltrowane bo sufrażystki były przeciw aborcji!), budując nowe związki "rodzinne" - m.in. lesbijskie, a niezlaezność finansową zapewniając wybranym za pomocą grantów i dotacji.







