BLOG

o tolerancji...
- piątek, 26, lipiec 2019 16:48
- Andrzej Pilipiuk
Ludzie kulturalni starają się być być mli dla wszystkich. Niestety istnieją środowiska które tolerację dla swoich wybryków uznają za słabość przeciwnika i są gotowe to bezwzględnie wykorzystać.
Przesadzamy chyba z tą tolerancją...
bez zaskoczenia
- wtorek, 23, lipiec 2019 22:16
- Andrzej Pilipiuk
Wysyp hejterskich "recenzji" z moich książek nie budzi mojego większego zdziwienia. Kilka miesięcy temu daleki znajomy pokazał mi posty z pewnej zamkniętej grupy dyskusyjnej - dogadywano się tam by wreszcie "zniszczyć faszystę Pilipiuka". Za co? Za "Raport z północy". Ponad rok po publikcji - nadal lewaków uwiera, nadal boli kilka słów prawdy...
Smutne...
pytanie...
- wtorek, 23, lipiec 2019 22:08
- Andrzej Pilipiuk
Rośnie opór społeczeństwa i urzędników samorządowych – kolejne miasta podejmują uchwały ograniczające możliwość szerzenia ideologii gender o LGBT+. Ludzie o prostu i zwyczajnie nie chcą ani tęczowych parad, ani tęczowych porządków, ani co najważniejsze tęczowych „edukatorów” w szkołach. Społeczeństwo przy całej swojej tolerancji, pokojowo i demokratycznymi metodami wyznacza im ramy działania i nieprzekraczalną granicę ekspansji. Pokazuje: to wam wolno, a to wybijcie sobie z głowy.
Komu się to nie podoba? Ano jest taki typek – chwilowo o zgrozo pełniący funkcje …rzecznika praw obywatelskich. https://niezalezna.pl/281014-rpo-zaskarzy-uchwaly-dotyczace-lgbt#komentarze
Nie wnikając w treść kretyńskich oświadczeń zadaję pytanie: dlaczego ojciec wyrostka dokonującego brutalnych rozbojów na dzieciach szkolnych i działającego w ramach zorganizowanego gangu, nadal jest urzędnikiem państwowym?
Kamień jako "argument"?
- wtorek, 23, lipiec 2019 22:06
- Andrzej Pilipiuk
W weekend było gorąco w Białymstoku. (tj. gorąco było na jdnej ulicy i przez jakieś 30 minut - reszta miasta zauważyła tylko że nad centrum lata helikopter). Pod ochroną policji przez miasto przeszedł tzw. marsz równości. Miejscowi narodowcy powitali uczestników m.in. kamieniami. Rzucali chyba tylko na postrach - nikt nie został poszkodowany. Fakenewsy podawały że jest 4 zabitych.
Z narodowcami mi mocno nie po drodze. Jeszcze bardziej mi nie po drodze z bojówkami LGBT+ Jednak jako (hłe hłe) intelektualista i człowiek wykonujący zawód zaufania społecznego, powinienem w tym miejscu potępić przemoc etc.
Ujmę to tak: Czy kamień rzucony w tłum jest argumentem? Dla narodowców jest. (o ile nie była to prowokacja…) Na zagrożenie, na zawłaszczanie terenu który uważają ze swój, odpowiadają krótko i konkretnie – kostką brukową. Ale dla mnie ten kamień jest przede wszystkim oznaką bezsilności a trochę lenistwa… Jak trzeba walczyć? W walkach ulicznych kij bejsbolowy, kamień, koktajl mołotowa, czy kula to ostateczna ostateczność. Na tym etapie sporu takie „argumenty” wydają mi się niedopuszczalne. Piszę na tym etapie – bo sytuacja może eskalować…
Przede wszystkim narodowcy są niestety podobni do ogółu Polaków – nasz naród nie bardzo potrafi pracować systematycznie i konsekwentnie. Nie interesuje nas korzyść odnoszona w przyszłości kosztem długotrwałych wyrzeczeń.
Ruch LGBT, szeroko wspierany rzez media i popkulturę prowadzi systematycznie szeroką akcję propagandowo-dezinformacyjną. To działa. Większość mieszkańców miasta potraktowała marsz z życzliwą obojętnością. Spory odsetek niechęć kieruje w stronę narodowców. Nie jest to niechęć bezpodstawna – mają to i owo za uszami… Odwrócenie tych trendów wymaga pracy.
Narodowcy powinni iść kilkoma ścieżkami.
Po pierwsze organizacja powinna mieć wywiad i kontrwywiad. Powinna przyglądać się uważnie kto w niej działa. Usuwać ewidentnych prowokatorów i odstawiać na boczny tor osobników zbyt głupich do tej roboty. Nie bardzo chce mi się wierzyć by numery z gloryfikowaniem mało znanego belgijskiego nazisty były przypadkiem. Ktoś to wymyślił. Ktoś też dał cynk dziennikarzom. Nazizm ani faszyzm w Polsce nie przejdą. Ruch narodowy musi wymyślić sobie cele, musi też umieć się zdystansować od pomysłów hitlera i duce. I dobrze przemyśleć używaną symbolikę. Unikać zadym i burd – chyba że to już absolutnie konieczne – niech „tamci” kojarzą się z hałasem i chaosem.
Po drugie należy zmienić swój obraz w oczach społeczeństwa - zalegitymizować swoją obecność. W mieście jest masa drobnych prac które można by wykonać w czynie społecznym. Poświęcić raz z tygodniu kilka godzin. Zebrać się w kilkudziesięciu chłopa. Coś odnowić, odmalować, posadzić drzewka, krzaczki. Kibole potrafią.
Po trzecie – stworzyć własny obieg informacji. Tych wyciszanych – nieobecnych w głównym nurcie mediów. Zebrać dane – dobrze udokumentowane przypadki pedofilii i innych zbrodni dokonanych przez członków tęczowych organizacji. Przypomnieć co zdążyli nawywijać w Polsce. Pokazać przypadki ludzi szykanowanych za „homofobię”. Dodać co bardziej szokujące cytaty z wypowiedzi homocelebrytów. (dwu otwarcie deklarowało się jako pedofile. I co? I nic…). Nie publikować tego w necie gdzie mało kto zajrzy – wydrukować. Co jakiś czas akcję powtarzać – podając nowe przykłady, nowe fakty… Wydrukowanie ulotek i rozniesienie ich po wszystkich skrzynkach pocztowych Białegostoku to koszt kilkuset złotych i robota na trzy dni. Trzeba tylko ruszyć tyłki.
Po czwarte: przed wyborami naciskać na wszelkiego rodzaju kandydatów. Przychodzić na spotkania i zadawać konkretne niewygodne pytania. Nagrywać i upubliczniać wypowiedzi. Żądać jasnych deklaracji: tego i tego za mojej kadencji nie będzie. Pilnować demokracji. Wygrzebywać w prasie i necie wypowiedzi kompromitujące. Przypominać skandaliczne decyzje. Za pomocą kartki do głosowania promować ludzi myślących, a eliminować z życia publicznego szczury.
Po piąte: iść drogą wytyczoną w latach 70-tych przez Leszka Moczulskiego - "nie podpalac komitetów - zakładać własne". tworzyć organizacje pozarządowe nastawione na zwalczanie pedofili i ochronę dzieci. Wysyłać listy i oświadczenia do władz. wysyłać deleacje na wszelkie "konsultacje społeczne". Żądać obecności swoich obserwatorwów na zebraniach rady miasta, rad dzielnic, zasypywać wnioskami. Wykorzystać mechanizmy demokratyczne.
*
A dopiero jak się kompletnie nie da - kijami i kamieniami...
*
Ludzie nie zdają sobie spawy w jak wielu przypadkach stosowana jest taktyka salami. Granice tego co dopuszczalne przesuwane są powoli, skandaliczne decyzje przechodzą w sposób niezauważony. Moim zdaniem celem końcowym aktywistów LGBT jest legalizacja i legitymizacja w przestrzeni publicznej wszelkich „zachowań nieheteronormatywnych”. WSZELKICH.
*
Jest jeszcze jeden problem – policja ochraniała marsz. Żadnemu mundurowemu nie przyszło do głowy by wejść w tłum, skuć kajdankami i odprowadzić do radiowozu debili wymachujących planszą z orłem w tęczowych barwach. Ergo: policja pozwalała na otwarte łamanie prawa i publiczną profanację godła narodowego. Podobnie jak przed laty mimo próśb krakowskiego radnego nie potrafiła przegonić grupki dewiantów którzy urządzili sobie trybunę z grobu Nieznanego Żołnierza.
Z Gdańska albo i Danzig...
- wtorek, 23, lipiec 2019 22:05
- Andrzej Pilipiuk
Władze Gdańska chyba się z kapustą na głowy pozamieniały - wyrzucają kobietę z domu bo tworzą muzeum człowieka który wstąpił na ochotnika do SS a potem większą część życia to ukrywał jednocześnie - hipokryta - potępiając za to innych...
Swoją drogą czy honorowanie takiego typka nie polega pod paragrafy o propagowaniu naizmu?
XIV DJW za nami.
- wtorek, 23, lipiec 2019 22:01
- Andrzej Pilipiuk
Odbyły się XIV Dni Jakuba Wędrowycza. Nad organizacją czuwali Basia Księska z Cytadeli Syriusza i Marek Farfos wiceprezes naszej fundacji. Nieocenionego wsparcia udzielił nam klub z Zamościa – „Czerwony Smok”. Warunki były mocno polowe – w tym roku nie dostaliśmy szkoły, większość uczestników spała we własnych namiotach, były problemy natury sanitarnej, ale wszystko próbowaliśmy jakoś pospinać dzięki pomocy m.in. Wójta p. Henryka Gołębiowskiego oraz p Sylwii Jasiuk – szefowej Gminnego Centrum Kultury. Niedociągnięcia postaramy się wyeliminować w przyszłorocznej edycji imprezy…
Podczs DJW odbyła się przemiera IX tomy przygód Jakuba Wędrowycza pt. "Karpie Bijem"
nasi przodkowie
- piątek, 19, lipiec 2019 00:47
- Andrzej Pilipiuk
W 1920 roku Polacy umieli wyciągnąc rękę do Ukraińców. Dzieliły nas świeże groby dwu lat walk odradzającej się II RP i Ludowej Republiki Zachodnioukraińskiej
W 1945 roku Polacy z WiN potrafili wyciągnąc rękę do Ukraińców z UPA. Dzieliły ich swieże groby Wołynia - ale jednoczył wspólny wróg - sowieci...
Dziś nie dzielą nas żadne świeże groby a nie umiemy... Przyszłość Europy środkowej zależy od tego czy nasze rządy i narody umeją się dogadać. Ludziom powoli się udaje. Ukraincy pracujący w Polsce ciężką harówką zyskują nasz szacunek...
Niepodległa Polska nie przetrwa bez niepodległej Ukrainy.. Niepodległa Ukraina nie przetrwa bez niepodległej Polski.
O bohaterach
- środa, 17, lipiec 2019 15:35
- Andrzej Pilipiuk
Różne narody mają swoich bohaterów.
Zazwyczaj bohaterowie narodów sąsiadujących, zwłaszcza dawniej skonfliktowanych, stanowią pewną kość niezgody...
Dla nas bohaterem jest Józef Piłsudski - dla "białych"Rosjan to terrorysta napadający na pociągi i brat kolesia zamieszanego w zamach na ich cara. W dodatku dla "czerwonych" Rosjan to człowiek który zorganizował obronę "zbuntowanej kolonii" w wyniku czego armia czerwona dostała potworny łomot.
Dla Bułgarów wiekimi bohaterami są generał Hurko i car Aleksander II - dla nas to oprawcy i kaci powstania styczniowego...
Dla Ukraińców bohaterem narodowym jest Bandera - dla nas to członek siatki terrorystycznej która zlikwidowała nam ministra, oraz twórca podawlin idelogicznych OUN. Dla nas UPA to morercy i podpalacze, dla części Ukraińców bohaterowie którzy walczyli z Polakami i sowietami.
Dla Ukraińców AK to Bicz Boży który przeszedł przez ich wsie jak nóż przez masło...
*
Są i kwestie bardziej skomplikowane. Są ludzie pamiętający że Bandera i Stećko za odwagę proklamacji suwerenności Ukrainy trafili do oobzu koncentracyjnego, a są i tacy którzy pamiętają im mordowanie członków frakcji OUN(m) - Menlyka... Są ludzie którzy mają za złe Piłsudskiemu śmierć generałów Rozwadowskiego i Zagórskiego. Są też Ukraińcy którzy uważają Piłsudski zachował się jak świnia internując sztab armii Petlury i wywożąc ich do Polski w chwili gdy bolszewicy szli na Kijów.
*
Stanowiska są tu często nie do pogodzenia.
*
Rozumiem sytuację że kult bohaterów z 27 wołyńskiej dywizji AK na Ukrainie nie będzie akceptowany. Oni powinni zrozumieć że nie ma szans na swobodę kultu Bandery czy Konowalca w Polsce. Roumiemy że na Ukrainie nie będzie pomników AK. Oni powinni zrozumieć że nie postawimy pomników UPA, a postawione nielegalnie będziemy rozwalali...
Dlaczego?
To kwestia dysproporcji czynów. Niemcy do dziś mimo szalonej ochoty nie zdecydowali się na kult "bohaterów" z wermachtu czy SS. Przepychają to po cichu tylnymi drzwiami... Ukraińcy oficjalnie kultywują pamięć UPA negując lub przemilczając zbrodnie popełnone przez wiele oddziałów tej formacji. Pojawiają się oficjalne ustawy o "ochronie pamięci" ratyfikowane przez parlament w Kijowie. W tym momencie spór z rozważań akademickich wkracza w fazę ostrą. Te 80-240 tyś ofiar to już skala ludobójstwa.
Bywa że w polu spotkają się dwie armie. A wieczorem po bitwie zwycięscy dowódcy salutują przy składaniu do grobów poległych przeciwników. Bywa że docenia się bohaterstwo i honorowość walki wroga. Prusacy pozwolili wdowie po generale Samosonowie przyjechać na swój teren by mogła wziąć udział w uroczystym pogrzebie męża.
Tylko że Wołyń to była zupełnie inna wojna... I tu Polska zamiast salutować nad grobami powinna uderzyć pięścią w stół.
*
Niestety - nie umiemy uporządkować tych spraw nawet na własnym podwórku.
W Przemyślu masz przedstawicieli mniejszości - ok. to ważne miasto dla ukraińskiej kultury, niech sobie maszerują skoro tak im w duszy gra... - ale gdy na tym marszu pojawiają się na nim czerwono-czarne sztanday UPA - należałoby zareagować...
Studenci z Rzeszowa prowokujący z podobnymi sztandarami - powinni wylciec z uczelni a przed deportacją do domu sąd powinin wlepić im słoną grzywnę... Studiowali korzystając z zaproszenia polskiej uczelni, na koszt polskiego podatnika. Zamiast okazać elementarną wdzięczność napuli nam w twarz...
Koleś szerzący w polskiej szkole kult Bandery powinien z tej szkoły wylecieć, a rodzina powinna zostać natychmiast deportowana bez prawa powrotu do strefy schengen np. przez 10 lat. Dyrektorka która odium winy przerzucała ochoczo na Polaka powinna pożegnać się z pracą w szkolnictwie na zawsze...
Nie ma tych incydentów dużo. Część może stanowić prowokację ze trny naszych byłych "przyjaciół" spod znaku sierpa i młota. Ale reakcja być powinna... Po prostu tego wymaga od nas pamięć i szacunek wobec pomordowanych na Wołyniu.
w polskiej (!?) szkole?
- środa, 17, lipiec 2019 09:27
- Andrzej Pilipiuk
https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/szkola-zada-interwencji-sadu-w-spor-uczniow-o-bandere
kolejny szokujący przykład pokazujący poziom wynarodowienia, s..wienia i zbydlecenia polskich "nauczycieli".
*
PomijajĄc kwestie narodowściowe - doskonale to pamiętam z dzieciństwa. Chronienie cynicznych łobuzów (których belferstwo się zwyczajnie bało) i wyładowywanie złości na ich ofiarach.
*
Tak, pamiętam... Większość tych nauczycieli jeszcze żyje. Jak tu któryś zajrzy to informuję że byłoby miło gdyby mnie chociaż przeprosili...
O skandalu...
- wtorek, 16, lipiec 2019 09:39
- Andrzej Pilipiuk
W sprawie pedofilii w kościele Irlandzkim przyjęto najgorsze możliwe rozwiązanie - tamtejszy episkopat wypłacił sute odszkodowania wszystkim chętnym, a rząd zdecydował o zawieszeniu dochodzeń.
Efekt:
1) Pomówieni nie mogli się oczyścić z fałszywych oskarżeń.
2) Winni uniknęli jakiejkolwiek kary
3) Wydrwigrosze upaśli się kasą bez ryzyka zdemaskowania.
4) Prawdziwe ofiary żyją ze świadomością bezkarności swoich oprawców.
5) Brak wyroków otwiera mediom możliwości dalszych dzikich konfabulacji








