BLOG

dla modelarzy
- piątek, 08, maj 2020 08:39
- Andrzej Pilipiuk
https://www.ginifab.com/feeds/scale_converter/scale_converter.pl-pl.html
Gdybym robił makietę Wojsławic taką jaka mi się marzy jeden bok pierzei rynku miałby ponad 3,5 metra...
Brat papieża
- piątek, 08, maj 2020 08:29
- Andrzej Pilipiuk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Wojtyła
Starszy brat jana Pawła II-go. Zapomniana trochę, nieznana szerzej postać - młody lekarz - w wieku 26 lat zmarł niosąc pomoc chorym...
do obejrzenia
- piątek, 08, maj 2020 08:18
- Andrzej Pilipiuk
prosto z Wojsławic ;)
znów coś chlapnął?
- piątek, 08, maj 2020 07:26
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/komorowski-gowin-powinien-uwazac-w-ciemnych-zaulkach,143976.html
„Nikt nie zapomina w polityce takich zachowań. Każdy chce ukarać za nielojalność. Czasami mądrość etapu podpowiada, aby z tym poczekać albo jakoś odłożyć w czasie, ale ja na miejscu Jarosława Gowina bym się po prostu w ciemnych zaułkach zawsze za siebie oglądał, czy mu coś nie grozi, jakieś niebezpieczeństwo. I on o tym doskonale wie” – powiedział Komorowski w programie „Onet Opinie”
ciekawe o tyle że mówi to człowiek który jakiś czas przez Smolenskiem powiedział "Prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni" a potem rechotał obserwując z niejakim tuskiem wyadunek wracających z Rosji trumien.
Mafijny język, pogróżki, głębokie przekonanie o własnej mądrości i niezwykłości. Tak się zachowują chociaż przegrali. Co robiliby gdyby wygrali?
Przypomnę tekst z 2010-tego...
- środa, 06, maj 2020 19:58
- Andrzej Pilipiuk
zdemaskowawszy ufoków jako komuchów teraz wezmę ich w obronę.
rozumiecie: teza - antyteza - synteza - sofistyka tj. chciałem powiedzieć: dialektyka ;)
*
Rozważania nad ksenofobią.
Ludzie są z natury ksenofobami i przynajmniej na razie ciężka praca wszelakich mediów nie jest w stanie tego zmienić. Każdy przedstawiciel gatunku homo sapiens a posiadający instynkt samozachowawczy posiada rozwinięty system identyfikacji który pozwala od razu ocenić czy drugi osobnik to swój czy też obcy. Przeważnie system ten działa bezbłędnie. Szereg cech wyglądu i zachowania (tzw. „krzywdzące stereotypy i uogólnienia”) od razu zapala nam czerwone światełka w mózgu i popycha do aktów bezsensownej agresji. Jedna mniejszości akceptujemy inne tolerujemy, a niektórym czasem robimy kęsim lub przynajmniej marzymy o tym by im solidnie wklepać. Z niezrozumiałych przyczyn liczba takich jak my „rasistów” wzrasta wraz z odsetkiem mniejszości mieszkających w pobliżu.
Niestrudzeni tropiciele faszyzmu, rasizmu i ksenofobii to niestety ludzie potwornie zajęci. W codziennym trudzie zwalczają wyłącznie animozje i interakcje zachodzące pomiędzy różnymi rasami występującymi w ramach gatunku homo sapiens. My fantaści, jako predestynowani do zajmowania się problemami odległej przyszłości powinniśmy wesprzeć ich działania i zawczasu, jeszcze przed nawiązaniem KONTAKTU zastanowić się nad straszliwymi skutkami ziemskiej ksenofobii wobec tych naprawdę OBCYCH.
Przyjmijmy zatem że oczekiwany przez nas od lat kontakt stanie się faktem i na Ziemi powstanie kolonia alienów. Jak zachowają się wobec kosmicznych gości ludzie? Prawdopodobnie jak najgorzej! Dlaczego?
Zacznijmy od tego że ziemska kultura jest wobec ufoków nieziemsko wręcz niesprawiedliwa, podejrzliwa i rozpowszechnia wiele ohydnych pomówień wyssanych wprost z palca. Wydaje mi się także że wśród twórców filmowych i literatów bezpieczną przystań znalazło wielu osobników co najmniej podejrzanych! Jaki obraz ufoludków usiłują nam wmówić rasiści zakamuflowani jako fantaści? Ojojoj... Sięgnijmy do klasyki. Już w XIX wieku Gustaw Le Rouge w powieściach „Więzień na Marsie” i „Niewidzialni” opisał Marsjan jako krwiożercze wampiry, galaretowate głowy wypełnione przerośniętymi zbrodniczymi mózgami, zaopatrzone w macki a latające w powietrzu dzięki sile woli... H.G. Wels posunął się krok dalej – imputując im chęć podboju Ziemi. Uczynił to kompletnie bezpodstawnie, ba nie zadbał nawet o sprawdzenie czy domniemani agresorzy faktycznie istnieją!
Z żalem muszę stwierdzić że także nasi fantaści dali plamę. Leonard Życki opisał inwazję krwiożerczych księżycowych uriumenów, a Stanisław Lem w powieści „Astronauci” opisał niecne knowania Wenusjan. Jednak dopiero rozwój techniki filmowej pozwolił ziemskim ksenofobom naprawdę rozwinąć skrzydła. Predatorom przypisano typowo ludzką cechę – chęć gromadzenia trofeów myśliwskich. Alienów oskarżono o obyczaje podobne do ohydnych sposobów rozrodu osy sphex. Co więcej małe zielone ludziki w chorych rasistowskich wizjach rychło stały się ...szare. Ufoludek zapraszający człowieka na pokład latającego spodka nieodmiennie okazuje się międzygwiezdnym łowcą niewolników! Niewinne badania naukowe przedstawiono jako gwałty i zbrodnicze eksperymenty prowadzone na ludziach.
Ciemna karnacja, porwania dzieci. Czy czegoś to nam nie przypomina? Nie mogąc miotać podobnych oskarżeń pod adresem Cyganów, o pardon – Romów, nasi rasiści bezkarnie wyładowują frustrację na przybyszach z innych układów słonecznych!
Nieszczęsne ufoki próbując osiedlić się na ziemi będą musiały na dzień dobry zmierzyć się z całkowicie niezasłużoną fatalną opinią!
Nie wiemy jaki ustrój społeczno-polityczny panuje wśród ufoludków. Swego czasu w jednym z felietonów wysunąłem tezę iż są to komuniści. Wskazuje na to kilka elementów: Po pierwsze skrajna niefrasobliwość ekonomiczna z jaką użytkują swoje latadła – te długotrwałe paliwochłonne loty w gęstej ziemskiej atmosferze. Po drugie pogarda dla ekologii – ich pojazdy zawsze są iluminowane niczym choinki. Po trzecie ich złodziejski stosunek do własności prywatnej Ziemian. Niestety nawet sukcesy w budowie świetlanej przyszłości przemawiać będą na niekorzyść gości z kosmosu. Ziemianie wielokrotnie próbowali zbudować komunizm lub choćby socjalizm. Próby podejmowano dziesiątki razy. W różnych społeczeństwach, w różnych klimatach, wedle różnych pomysłów. Śmiałe eksperymenty społeczne zawsze kończyły się podobnie – totalną ruiną ekonomiczną, nędzą, głodem lub wręcz kanibalizmem, górami trupów, oraz ucieczką niedorżniętych niewolników. Kosmiczni komuniści będą musieli się zderzyć z wrogością zacofańców wierzących w kapitalizm, oraz co gorsza z szaloną zazdrością kolegów nieudaczników - ziemskich zwolenników ideologii lewicowych.
Ostatni problem, z którym przyszłoby nam się zmierzyć to problem odzieży a raczej jej braku. Ufoludki bowiem jak wynika z licznych obserwacji naocznych świadków najczęściej występują nago. Nagość zaś jest traktowana w naszej kulturze co najmniej podejrzliwie. O ile jeszcze w starożytności na goliznę patrzono przez palce, kolejne epoki nie były już tak wyrozumiałe. Ot choćby pierwszy z brzegu przykład: W XV wieku w Czechach pojawiła się niewielka liczebnie sekta pochodzenia husyckiego której członkowie przybrali imię Adamitów. Sekta ta posiadała interesującą doktrynę. Jej przedstawiciele chodzili bowiem nago i zwalczali własność prywatną. Trudne warunki termiczno – socjalne rekompensowali sobie przeżyciami religijnymi – tzn. uprawiając wolną miłość. Wysoce interesujący eksperyment społeczno-obyczajowy zakończył się jednak przedwcześnie – pra-naturyści zostali zmasakrowani przez swych pobratymców – husytów. Także w epokach nam bliższych zwolennicy świecenia gołym zadkiem mieli raczej pod górkę. Niemiecki Związek Naturystów został zdelegalizowany przez hitlerowców. W socjalistycznej Bułgarii dopuszczano istnienie plaż dla naturystów – ale wyłącznie ...rozdzielnopłciowych. Naturyści i naturystki musieli opalać się oddzielnie. W czasach obecnych widać regres radosnej nagości. Moda toples jakoś się w Europie nie przyjęła. Także stringi zamiast na plaży obejrzeć można najczęściej na fotkach z naszej-klasy. Nawet w postępowej Szwecji panowie kąpią się przeważnie w bokserkach.
Czy w zjednoczonej Europie znalazłoby się miejsce dla kosmicznych nudystów? W dobie powszechnego szykanowania nagości ufoki próbując osiedlić się na ziemi musiałby przywdziać kombinezony.
Podsumowując te przemyślenia należy przyjąć że społeczeństwo ziemskie do KONTAKTU po prostu nie dorosło. Spójrzmy prawdzie w oczy: Żaden ufoludek nie przyleci z własnej woli do takich jak my faszystowskich, rasistowskich, ksenofobicznych, purytańskich, moherowych zacofańców!
"odporność populacyjna"
- środa, 06, maj 2020 18:56
- Andrzej Pilipiuk
https://niezalezna.pl/327916-covid-19-wielka-brytania-wyprzedzila-wlochy-w-bilansie-zgonow-ponad-30-tys-ofiar
Anglicy powinni już szykować stryczek albo i hak rzeźniczy dla swojego premiera...
TO JEST SKALA LUDOBÓJSTWA.
Nasz dzwon - dziś
- środa, 06, maj 2020 08:59
- Andrzej Pilipiuk
Nasz dzwon - wyeksponowany
https://kurierchicago.com/2019/01/27/dzwon-walk-o-nie%C2%ADpod%C2%ADleg%C2%ADlosc-w-stam%C2%ADford/
artukł obok też do przemyślenia...
z kuźni
- środa, 06, maj 2020 08:50
- Andrzej Pilipiuk
Skórzewski wykonał polecenie. Odczekał kwadrans i podpalił koniuszek lontu. Płomyk pomknął w górę. Puścił się biegiem i niebawem był nad rzeką. Głucha eksplozja przetoczyła się doliną. Na brzegu rzeki odwrócił się by popatrzeć. Gigantyczny wielotonowy głaz runął w żleb i zakorkował go jak na amen.
-Brawo – pochwalił doktor. – Będzie z ciebie dobry lekarz….
-Iwanie Nikołajewiczu… Co niby ma wspólnego jedno z drugim – zdumiał się Paweł.
-Prawdziwy lekarz musi łączyć rozum, roztropność, odwagę działania i przy tym klasę. Oraz wiedzę interdyscyplinarną i umiejętności pozamedyczne. By wykonywać ten zawód naprawdę dobrze trzeba widzieć masę rzeczy. Dobry rolnik jest po trosze szewcem, rymarzem, cieślą kowalem… My zaś stoimy oczko wyżej. A jeśli zajdzie potrzeba lekarz musi umieć się posłużyć rewolwerem, siekierą, ładunkiem wybuchowym, a przede wszystkim własną głową… To wszystko już w tobie jest, trzeba tylko czasu i pracy.
Podsumowując epidemię
- środa, 06, maj 2020 08:29
- Andrzej Pilipiuk
Mijają 2 miesiące od pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce.
Z jednej strony - różowo nie jest: ok 15 tyś potwierdzonych przypadków, ponad 700 zmarłych.
Z drugiej strony - patrząc na to co dzieje się w Szwecji czy na południu Europy jak na razie nie jest źle.
Z trzeciej strony - jakieś dwadzieści dni temu pisałem że przegrywamy przez palantów. Sorrry - nic się nie zmieniło.
*
Szczepionki nie ma. Leki działają - jakoś tam. (znaciskiem na "jakoś") Respiratorów brak. Jedynym sposobem by pozbyć się epidemi jest ją przeczekać w maksymalnej izolacji jeden od drugiego. Chorzy wyzdrowieją (albo umrą)(na szczęście nieliczni). - wirus nie roznża się w próżni.Zdechnie z braku nosicieli.
Kto tylko może powinien siedzieć na d... w domu. Unikać sklepów - to dość proste - żywność można zamówić z dostawą, po otrzymanu przetrzeć co się da watą ze spirytusem i odłożyć na 3-4-7 dni niech to co na niej osiadło zdechnie. Można zamówić wiekszą partię raz na dwa-trzy tygodne. Jeśli obok mieszkają staruszkowie nie ogarniający netu i przelewów on-line - pomóc i zamówić też dla nich.
Samo ograniczenie codziennych zakupów powinno dać niezły efekt.
Urzędnicy mogą sobie od razu darować chodzenie do pracy - i tak w 90% nie ma ona żadnego sensu.
Wizyta u fryzjera, zrobienie tipsów, piwkowanie z kumplami w plenerze - nie są konieczne do życia.
Jest masa rzeczy które moga poczekac 2-3 miesiące.
Kto musi chodzić do pracy niech w miarę możliwści do pzemieszczania wybiera własne auto lub rower.
*
Ostra izolacja i po miesiącu byłoby po problemie. Zamiast tego będziemy się użerali do lata albo i dłużej.
*
Swoja drogą:
Lekarze pracujący z chorymi zakaźnie powinni mieć możliwość zakwaterowania w miejscu pracy - żeby nie przywleć niczego do domu... Można by to łatwo zorganizować - gdyby w porę pomyślano - są kontenery mieszkalne użyane na budowach - można było poustawiać "miateczka" na trawnikach koło szpitali i podpiąć do instalacji wodno kanalizacyjnych - ale niestety nikt o tym w porę nie pomyślał...
Podobnie jak nikt nie myśli o tym żeby obok szpitali od razu stawiać tanie hotele dla rodzin chorych...
wyborów nie będzie
- środa, 06, maj 2020 07:35
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/senat-zadecydowal-ustawa-o-wyborach-odrzucona,143870.html
z jednej sorny - to dobrze - pomysł z wyborami był głupi a od początu maja liczba zachrowań znów rośnie
z drugiej strony - przykre że zadecydował o tym de facto facet z 88 zarzutami łapówkarskimi...
*
Z nagrań "sowy i przyjaciół" wiemy że za PO państwo nasze istniało tylko teoretycznie. Minęło półtorej kadencji "dobrej zmiany". I co? i nic... premier Morawiecki komletnie sobie nie radzi w sprawach absolutnie podstawowych.








