O kłamstwach...

Zajrzałem na „lubimy czytać i co widzę? kolejna recenzja "raportu z północy" 

Ocena - jedna gwiazdka na dziesięć - ok. bywa. Kłopot w tym że znów jest to recenzja kłamliwa - napisana przez kogoś kto albo tego w ogóle nie czytał, albo czytał sobie między wierszami dośpiewując szereg rzeczy których tam po prostu nie ma... Recenzja typowa dla nawiedzonego przedstawiciela lewicy który rejestruje się na serwisie wyłącznie po to by „dać ideologiczny odpór”. Zacytujmy:  

Pan Andrzej pokazał w tej książce jak wielkim jest rasistą, ksenofobem i homofobem.

1) Rasizm to nieuzasadniona niechęć do ludzi o innym kolorze skóry. Nie przeszkadzają mi ludzie o innym kolorze skóry czy odmiennym wyglądzie. Nie mam też nic do Żydów. Umiarkowane odruchy które identyfikuję jako rasistowskie mam wyłącznie wobec Cyganów vel Romów - ale akurat o nich w tej książce nie było ani słowa. Mój rasizm przejawia się w tym że ich nie lubię, unikam ich towarzystwa i z pewnością nigdy nie kupię od Cyganów żadnych towarów w bardzo okazyjnych cenach, ani nie rzucę im złotówki do czapki. Tyle… Aha w przeciweństwie do ortodoksyjnych rasistów – uważam że Cyganie jak najbardziej zaliczają się do rasy białej…

2) ksenofobem jestem. Jak każdy. Ktoś z Was zostawia otwarte drzwi mieszkania? Komuś rodzice mówili że wszyscy ludzie są fajni i można gadać z każdym nieznajomym? 

Podchodzę ostrożnie do obcych. Nie podoba mi się wizja społeczeństwa multi-kulti. Po shoah i Wołyniu to chyba normalne? Setki przykładów historycznych wskazują że próba budowy takiego społeczeństwa zawsze kończy się albo bezwzględną dominacją jednej grupy, albo obustronną rzezią. Zresztą już lewicowa noblistka Tokarczuk zarzucała nam Polakom że mieliśmy kolonie i niewolników (w sensie ludność dawnych kresów wschodnich). Nie jestem aż tak kategoryczny w osądach przeszłości – ale coś tam z racji w tym jest. Potępiam pańszczyznę i widzę w niej formę niewolnictwa..

Nie jestem „wielkim ksenofobem” – tj. nie każdy obcy budzi mój strach. Jak mnie turysta pyta o drogę to mu tłumaczę jak potrafię. Wielki ksenofob pewnie nie wychodzi z domu…

Opisałem konkretne zbrodnie pesudouchodźców. Sprawdzalne przykłady gdy zachowali się jak stado drapieżników wpuszczone na fermę. Gdy Szwedzi przyjęli ich chlebem, a oni odpowiedzieli gwałtem i mordem. Wszystko co nawywijali i o czym na pisałem wydarzyło się naprawdę. Aha – opisałem kilka przykładów. Bez trudu znalazłbym kilkaset. Opisałem rzeczy o których nie były w stanie milczeć nawet poddawane cenzurze i autocenzurze szwedzkie gazety.

aha - słowo ksenofobia w ogóle nie pada w kodeksie karnym ani kodekse wykroczeń.

To jeszcze kawałek zacytujmy:

Książka jest pełna zgryźliwy[ch] komentarzy w kierunku lewicy, homoseksualistów i tu cytat "tak zwanych uchodźców".

3) Z recenzji wynika jakbym napisał dzieło stricte any-LGBT. W książce w jednym miejscu łagodnie pokpiwam z autora przewodnika i jego idiotycznie entuzjastycznego opisu plaży dla naturystów. Wspominam zdawkowo o orientacji seksualnej Tove Jansson (chyba jednym zdaniem), domniemanym homoseksualizmie Selmy Lagerlof. (jednym akapitem) oraz o twórczości pensjonariuszki miejscowych psychuszek - Amalie Skram. (ona akurat była hetero ale pisywała o tzw. nieheteronormatywnych związkach). Tyle. Nic więcej w książce o homoseksualistach nie ma. ZERO. „pełna komentarzy”. Homofoby zachęceni tą recenzją sięgną po "raport" i będą cholernie rozczarowani…

Zasadniczo nie przeszkadza mi istnienie homoseksualistów. Uważam jedynie że to hobby powinno być zarezerwowane dla ludzi pełnoletnich za obopólną zgodą. Bez chamskiego wciskania ideologii LGBT do szkół, bez bzykania nieletnich i niepełnoletnich, oraz zero taryfy ulgowej, żadnego wyciszania spraw, żadnego krycia pedofili homoseksualnych. (co ma miejsce).

I postulowałbym ostrą walkę z prostytucją homoseksualną nieletnich. Ale tu ja i gazeta wybiórcza jesteśmy chyba jednomyślni (vide np. felieton „na tej ulicy go nie ma” W.Tochman Gazeta Wyborcza Magazyn 13-06-2001).

Aha - operacje zmiany płci – tylko dla pełnoletnich po przejściu wieloetapowej procedury i testów – żadnego okaleczania kilkuletnich dzieci przez mamusie idiotki…  

4) Uchodźca to ktoś kto ucieka – bo w jego kraju z jakiegoś powodu nie dało się żyć. Uchodźca uchodzi tam gdzie da się żyć. I zasadniczo tam gdzie żyją ludzie do niego podobni… Syryjczycy cierpią skutkiem wojny domowej. Ale nie uciekają do Turcji, Jordanii czy Libanu by zostać w pobliżu i gdy sytuacja się uspokoi wracać odbudować swoje domy. Uchodźcy z Syrii, Afganistanu, Pakistanu jadą do krajów „niewiernych” – do RFN, UK czy Szwecji. Nie jadą tam pracować – jadą tam żyć z socjalu – pasożytować na naiwnych autochtonach… Omijają po drodze znacznie bogatsze kraje arabskie. Uchodźcy z Somalii to w ogóle curiosum - jadą do Szwecji – zamiast przeprawić się na drugą stronę Morza Czerwonego… Ci którzy już dostaną azyl, ściągają rodziny a potem z tymi rodzinami latają na wakacje do „starego kraju” z którego „musieli uciekać”. Dlatego piszę „tak zwani uchodźcy” lub wprost „pseudouchodźcy”. I nie piszę zgryźliwych komentarzy – tyko opisuję krwawe zbrodnie, gwałty albo np. ohydny zwyczaj wycinania dziewczynkom łechtaczek który praktykują na własnych córkach przy milczącym przyzwoleniu szwedzkich feministek i organów ścigania.

5) Opisałem również nieliczne zbrodnie szwedzkiej lewicy – głównie te popełnione na Lapończykach (czy rasista broniłby „innych”?) , forsowanie eugeniki, w mniejszym stopniu idiotyzmy inżynierii społecznej… Mógłbym poszukać i opisać sto razy więcej… Ale sobie darowałem.

*

ERGO: 

Przeczytał człowiek książkę i zamiast wygrzebać jakieś kontr-przykłady pozytywne, albo obalić moje tezy za pomocą statystyk, wolał nakłamać i napluć. Broń domorosłych polskich lewicowców to za każdym razem kłamstwa, pomówienia, inwektywy, szkalowanie, kłamliwe „recenzje”. Ta „recenzja” to przykład symptomatyczny do bólu i obrzydzenia… – lewica nie umie walczyć argumentem. Najczęściej dla tego że argumentów nie ma… Ich broń to indukowana w społeczeństwie nienawiść wobec każdego kto nie podziela ich poglądów. Wobec każdego kto chce mówić prawdę bo nie umie na rozkaz ugryźć się w język…

Cóż – autorowi recenzji nie życzę czołowego zderzenia z ludźmi innych ras i orientacji seksualnych… 

*

Każdego lewicowca, michnikoida & miłośnika multikulti który mimo ostrzeżeń po tę pozycję sięgnie proszę aby doczytał do końca i sprawdził wszystkie przytoczone przezemnie fakty. A potem by sprobował to przemyśleć - przez 30 minut. Tylko tyle.  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/