BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

o elitach...

Katyń był dla nas potworną katastrofą społeczną. Straciliśmy 40 tyś przedstawicieli elity. Rozstrzelani oficerowie rezerwy byli w cywilu lekarzami, inżynierami, nauczycielami, wykładowcami. Wszyscy oficerowie etatowi posiadali wykształcenie średnie - najczęściej techniczne. Przedwojenna matura była więcej warta niż dziś dyplom uczelni "wyższej". 

Drugie pytanie - jaki był przed wojną wpływ wojska na kulturę. Oprawy świąt państwowych, orkiesty wojskowe w każdej jednostce, budowa pomników - to rzeczy oczywiste. Ale ilu chłopaków ze wsi dopiero będąc w wojsku pierwszy raz w życiu poszło do kina czy do teatru? Ilu dopiero w wojsku nauczyło sie czytać i pisać?

Inny aspekt - w przypadku Wojsławic dwu chłopaków trafiło do wojskowych szkół średnich - dawąły one pełne utrzymanie, wikt, opierunek, maturę i stopień podoficerski na pożegnanie. Można było się po nich zaczepić w armii na stałe albo odejść do cywila. Ci dwaj to Mikołaj Caban - autor wspomnień "Powrót zza rzeki styks" oraz Roman Łoś - historyk artylerii. Dla obu szkoła wojskowa była wielką szansą...

Rzeź oficerów w Katyniu a potem dalsze straty podczas wojny odbja nam się bolesną czkawką do dziś... Tych ludzi nam rozpaczliwie zabrakło na kilku róznych etpach odbudowy kraju. 

*    

Zastanawiam się teraz - co by było gdybyśmy przegrali wojnę w latach 80-tych i ktoś rozstrzelałby 40 tyś oficerów LWP? Na pewno byłaby to katastrofa humanitana. Ale jakie talenty posiadali ludzie Jaruzelskiego? Struktura strat byłaby zupełnie inna - bo przeważaliby oficerowie zawodowi. Moje pokolenie mało do "trepów" stosunek totalnie pogardliwy - ale trzeba popatrzeć obiektywnie. zastanowić się: Jaki poziom fachowy  reprezentował sobą korpus oficerski PRL-u? Jaki był wpływ kulturowy LWP na społeczeństwo. 

Czy były to elity w przedwojennym stylu, czy raczej coś zupełnie innego. 

 

rok temu

Pamiętam sytuację przed wakacjami 2020. Rozprężenie, przekonanie że epidemia już się kończy. Tłumy na ulicach. Ostentacyje olewanie obostrzeń... 

Luzacki stosunek do zarożenia zemścił się szybko - dzieci wróciły ze szkół, ludzie wrócili z urlopów i zaczął się dramat. Przyszła jesienna fala. Umarły tysiące zarażonych... Swoje dołożyły protesty czarnych macic i tysiące zgonów obciąża sumienia organizatorów - ale praprzyczyną fali było radosne mieszanie powracających z wakacji w szkołach i zakładach pracy. Masowe testy może ograniczyłyby skalę katastrofy - ale na to rząd był po prostu za głupi. 

Pamiętam odprężenie ze stycznia-lutego 2021. Słupki spadły, zaczęło się luzowanie...  I kolejna fala luty/marzec - znów po 30 tyś zachorowań dziennie... Znów setki pogrzebów. Koleje kilkanaście tyś Polaków w piachu. Zabiła ich głupota (często nie ich własna...) i przedwczesny optymizm... 

Obecne luzowanie jest w moim odczuciu kolejnym przykłądem zbrodniczej nieodpowiedzialności władz. Należałoby wyczekać jeszcze ze 3-4 tygodnie. Świat by się od tego nie zawalił - a mielibyśmy ze 3 miliony zaszczepionych więcej. 

ZA SZCZEGÓLNY ZBRODNICZY IDIOTYZM UWAŻAM PONIEDZIAŁKOWY POWRÓT NASTOLATKÓW DO SZKÓŁ. 

Powrót puszczony na żywioł. Nie są szczepieni. Nic nie wskazuje że będą przetestowani przed rozpoczęciem zajęć... Za miesiąc wakacje - to co złapią w szkołach łatwo mogą rozwlec po kraju...

Liczby...

https://prawy.pl/114138-szwecja-ma-juz-dosc-emigrantow/

w kraju o populacji liczącej 9 milionów grupa 675 tyś imigrantów żyje z zasiłków. 

Pracują nieliczni. W 2020-tym doszło w Szwecji do 320 strzelanin. 

o rzezi.

Lata 70-te były apogeum aborcji w Polsce. Przeprowadzano ich nawet 60 tyś rocznie - czyli ok 15% ciąż kończyło się "skrobanką".

Lata 80-te to mrówcza praca środowisk katolickich - wykłady w kościołach, wystawy antyabrocyjne, kazania. Uświadamianie ludzi, ale też praca wśród lekarzy. Praca ta przynisła efekty. Nawet środowiska dalekie od religii przeżyły pewną refleksję.  

Efektem było ograniczenie zjawiska o 2/3. Lata 90-te przyniosły delegalizację aborcji i choć do końca nie udało się problem wyeliminować to stanowi dziś niewiele zaczący margines.     

Jestem z pokolenia którego 15% zładzono. Jaki potencjał kryć mogło te 50-60 tyś dzieci zabijanych każdego roku? Kim byłyby dziś? Czym by nas zadziwiły? Kogo zabito? Może naszą pierwszą dziewczynę? Może naszego najlepszego kumpla? Może świetnego nauczyciela naszych dzieci? Może lekarkę odkrywającą lek na raka? Tego się nie dowiemy.

Komuna zgładziła węcej polskich dzieci niż hitler. Komuna? Nie. Ludzie, Polacy tacy jak my... Czasem głupi, zdemoralizowani, zdegenerowani, a często po prostu nieświadomi tego co robią. "Przecież to było legalne", "przecież wszyscy to robili..." 

Tej ok dwumilionowej(!!!) rzeszy unicestwionych ludzi nie ma dziś obok nas. Przestali istnieć jakby w kraju wybuchła kolejna krwawa wojna. Nie ma też ich dzieci, czasem ich wnuków. 

 Zostali ich rodzice z rękami splamionymi krwią. Wielu do dziś nie zdobyło się na refleksję, wielu do dziś nie zrozumiało... Wielu też reaguje agresją wobec tych którzy ostrzegając kolejne pokolenia swoimi działaniami przypominają im ten wypierany z pamięci i sumienia "epizod". 

Patrzę na te wszystkie młode idiotki spod znaku błyskawicy. Chcą powrotu do barbarzyńskich praktyk PRL-u, chcą aborcji na życzenie. A ja tak się zastanawiam. A gdyby aborcja w latach 90-tych i później byla legalna? Ile z nich w ogóle by się nie urodziło? 

Lewica za prostytucją?

https://dorzeczy.pl/kraj/185584/aktywisci-stop-bzdurom-rozmawiali-ze-smiszkiem.html

Lewica gremialnie popiera prostytucję. Nieliczni lewicowcy są przeciwni promowanu prosytucji i za to zbierają cięgi od bardziej postępackich towarzyszy.  

Pradziadkowie towarzyszy przewracają się w grobach. Dawna lewica uważała prostytucję za potworną plagę społeczną. 115 lat temu w Warszawie doszło do słynnego "pgromu alfonsów" lewicowe bojówki polskie (PPS) i żydowskie (BUND) kilka dni "czyściły" miasto z burdeli. Z alfonsami "rozmawiano" konkrenie: nożem, palą i kastetem... Niektórych zastrzelono.

Carska policja choć od burdeli miałą pod stołem suty procet udawała że nic nie widzi. 

 

hipokryzja...

https://niezalezna.pl/396143-lego-dedykuje-nowe-klocki-tzw-spolecznosci-lgbtqia-jest-drag-queen-beda-homo-sluby

LEGO nie robi zestawów klocków wojennych/militarnych by chronić pychikę dzieci...

To samo LEGO nie widzi problemu w rujnowaniu psychiki dzieci na inne sposoby...  

17 marca 1865...

Dla ciekawych - do poczytania.

http://christianitas.org/news/kosciol-w-kraju-samurajow/

Hmm...

https://niezalezna.pl/396256-rosja-badania-zatopionego-okretu-atomowego

Ergo: na dnie morza leży rosyjska łódź podwodna. 

W łodzi są dwie torpedy z głowicami atomowymi. 

i.... ...i nic. 

Leżą sobie przez nikogo nie pilnowane dwie fajne bomby "z grzybkiem". Po 30-tu latach można je uznać za mienie przucone. 

Dlaczego do dziś nie wybrali się tam nasi podwodniacy?

o języku...

Czemu feministki mówią że są za "wyborem" zamiast jak dorosłe powiedzieć wprost - "chcemy dać licencję na bezkarne mordowanie".?

Ludzie z natury są dobrzy. Są też psychopaci - ale to znikomy odsetek. By czynić zło trzeba najpierw oszukać, nie tylko innych ale przede wszyskim - samego siebie... 

 

Rocznica

https://dorzeczy.pl/historia/185490/120-rocznica-strajku-polskich-dzieci-z-wrzesni-przeciw-germanizacji.html

pamiętamy.

trzeba pamiętać...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/