Dodaj wpis
Temat
Autor *
Email
Strona www
Treść *
Przepisz kod z obrazka *
   
 

Pielgrzym: Do wpisu ćwierć wieku później

Nie stało się nic. Po prostu dla tych wszystkich, a zwłaszcza anglików Polak to podludź. W sumie to dla "prawdziwych" angielczyków, takich prezesów banków z city, największych książąt, takich co to majatki mają takie że my do tylu liczyć nie potrafimy to każdy, nawet anglik, nie majacy pieniędzy jest podludziem. 

Ale Polaka nie można tak wykorzystać, a obecność tychże, jak widać może się komuś do czegoś przydać. Najlepiej jak się nie dowiemy do czego. Jak się dowiemy, to już zapewne będzie za późno.

poniedziałek, 25, kwiecień 2016

Myślicielka: Ogólnie o świecie

Dzień dobry,

jakże ja się cieszę, że tu trafiłam. Przeczytałam Pana blog do grudnia zeszłego roku nieoomal jednym tchem. Otoczona stadem baranów wyznających petru i kodowców zaczęłam już wątpić w swoje zdrowe zmysły, inteligencię i umiejętność oceny systuacji. Dużo czytam, w kilku językach, interesuję się historią, jeżdżę po świecie, więc widzę co się dzieje. Ale jeśli stado baranów ryczy, że Kaczyński (którego podobnie jak Pan traktuję jako zdecydowanie mniejsze zło i lewicę katolicką) morduje demokrację, że petru i tusk to zbawcy Polski, to naturalnym jest, że człowiek zaczyna odczuwać dysonans poznawczy. I właśnie dzięki Panu przestałam go odczuwać. Duża ulga. Będę czytać regularnie. Dziękuję Panie Andrzeju.

środa, 20, kwiecień 2016

pilaster: Gonienie Zachodu III

A i jeszcze co by było, Gdyby np. zakłady takie jak Kasprzak czy Elwro dostały np. 10 lat zwolnień podatkowych, zamówienia rządowe i kredyty na rozwój?

Wtedy oczywiście to wsparcie zostałoby przejedzone, rozkradzione i zmarnotrawione, tak samo jak państwowe wsparcie dla kopalń, czy stoczni i po 10 latach zakłady te domagalyby się dalszej ochrony "polskiego narodowego przemysłu" przed tańszą i lepszą konkurencją zza granicy. Czy dzieje "Ursusa" nikogo niczego nie nauczyły?

Poza tym skąd pochodziłoby to wsparcie? Oczywiście od tych segmentów gospodarki, które akurat radziłyby sobie lepiej i ciągnęłoby to je w dół.

Bogactwo bierze się z pracy. Z pracy dobrze zorganizowanej, a tej organizacji nie da się stworzyć z dnia na dzień, zaimprowizować, czy zarządzić partyjnym dekretem. Gdyby się dało, PZPR rządziłaby do tej pory.

środa, 20, kwiecień 2016

pilaster: Gonienie Zachodu II

polska polityka ekonomiczna w tym czasie była bardzo zbliżona do optymalnej i niewiele dałoby się w niej poprawić, za to na pewno sporo zepsuć.

Mieliśmy to szczęście, że kryzys socjalizmu w Polsce był ze wszystkich bratnich krajów największy, zatem rozwiązanie w postaci terapii szokowej było też najbardziej radykalne i jak widać najbardziej skuteczne

wszystkie wyliczenia oparto o dane Conference Board (dawniej Maddison)

Polecam pozycję "W pogoni za straconym czasem" Orłowskiego

środa, 20, kwiecień 2016

pilaster: Gonienie Zachodu

Jak p. Pilipiuk celnie zauważył, w roku 1989 praktycznie wszystko co w Polsce produkowano było technologicznie zacofane co najmniej o pokolenie, oraz dodatkowo, cechowało się bardzo niską jakością wykonania. Buty rozpadały się już w sklepie. 

Takie wyroby nie miały żadnych szans na konkurowanie rynkowe z produktami normalnej gospodarki i producenci tych bubli musieli zostać wymieceni z rynku, kiedy tylko został on otwarty. Oczywiście - można było rynku nie otwierać, wtedy producenci bubli nadal produkowaliby buble (bo niby dlaczego mieliby to zmienić), które Polacy nie mając wyboru, musieliby kupować. PRL zatem trwałby nadal, tak samo jak do dzisiaj trwa na Ukrainie, czy Białorusi.

Istnienie prywatnego rolnictwa niewiele zmieniało, bo po pierwsze rolnicy i tak funkcjonowali w systemie centralnego planowania i państwowych kontraktacji, a ich zderzenie z wolnym rynkiem okazało się równie bolesne jak państwowych wytwórców "wyrobów czekoladopodobnych w etykiecie zastępczej", po drugie w nowoczesnej gospodarce rolnictwo wytwarza zaledwie kilka procent PKB

Osiągnięcie rozwoju w tempie 10-15% rocznie jest po prostu niemożliwe i żaden kraj na świecie nie osiągnął takiego poziomu, ani wtedy, ani teraz. Chiny również nie, zresztą Chiny, osiągneły swój wzrost pozostając do dzisiaj krajem komunistycznym i nadal znacznie biedniejszym od Polski (a co dopiero w 1990 roku), a ich rozwój właśnie sie kończy

Turcja zaś w latach 1989-2015 rozwijała się ...wolniej od Polski, (2,5% rocznie vs 3,1% rocznie), więc nie jest to żadna atrakcyjna alternatywa

Polska w latach 1989-2015 (w tym w latach 90) była jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie, zarówno bogatszych od niej, jak i biedniejszych (z wyjątkiem Albanii).

Wynika z tego, że polska polityka ekonomiczna w tym czasie była bardzo zbliżona do optymalnej i niewiele dałoby się w niej popraw

środa, 20, kwiecień 2016

 

Powered by Phoca Guestbook
https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/