pilaster: 2 kwestie cz II
wcięło ...
Dobrze wiedzą oni, że PIS jedynie pogorszy stan Polski (niezaleznie od tego jak go oceniać) i to właśnie im się w PIS podoba.
I dlatego tak dziwi mnie postawa p. Pilipiuka, zwłaszcza że w swoich książkach (ostatnio także w litrze Pb) prezentuje On całkowicie przeciwstawne poglądy. Czyżby było dwóch Pilipiuków? Jeden od pisania książek, a drugi od pisania bloga?
czwartek, 19, maj 2016
pilaster: 2 kwestie
kwestia I to diagnoza stanu rzeczy w Polsce.
Wg p. Pilipiuka, to jest katastrofa, grób, mogiła, ruina totalna, głód, kanibalizm, etc
wg danych obiektywnych, jakichkolwiek mierzalnych wskaźników ilościowych, jak wzrost PKB, indeks wolności gospodarczej IEF, indeks percepcji korupcji, CPI, rankingu uniwersytetów ARWU, łatwości prowadzenia interesów DB, etc... sytuacja w Polsce jest (a przynajmniej była jeszcze w zeszłym roku) zaś całkiem dobra, dużo lepsza niż np na Węgrzech, co więcej w latach 2008-2015 nastąpiła w tej materii gigantyczna poprawa.
http://pilaster.blog.onet.pl/2016/03/30/796/
Jednak niezależnie od oceny kwestii I, co do której można się spierać, jest jeszcze kwestia II
Czy, zakładajac, że w Polsce jest źle, PIS może i chce cokolwiek poprawić?
Lekarstwem na biedę, sitwy, korupcję, szefów - idiotów i starapów, może być bowiem wyłącznie utrzymanie i poszerzenie wolnego rynku, na którym szef tyran i idiota będzie miał gorszych pracowników niż szef uczciwy i kompetentny. Gdzie oszust przegra rywalizację z rzetelnym
Tymczasem wszystkie wysiłki PIS idą w stronę dokładnie odwrotną, utrzymania i poszerzenia państwowego zamordyzmu i likwidacji wolnego rynku, gdzie tylko się da, do restytucji ustroju z czasów PRL, Gomułki i Gierka.
Co więcej PIS nigdy tych swoich zamiarów nie ukrywał, zawsze we wszystkich swoich programach i wypowiedziach liderów jawnie je zapowiadał i to się własnie jego wyborcom podoba i na to oni głosują.
Żaden z indagowanych przeze mnie na tą okoliczność zwolenników PIS, nie miał ochoty wprost zadeklarować, że za rządów ich wybrańców, w Polsce wzrośnie dobrobyt, czy wolność gospodarcza (mierzona wskaźnikiem IEF, czy DB), czy zmaleje korupcja (CPI)
Dobrze wiedzą oni, że PIS jedynie pogorszy stan Polski czwartek, 19, maj 2016
pilaster: Zarobki robotników
budowlanych są akurat, z racji zawodu, znane mi bardzo dobrze z autopsji. Wykwalifikowany robotnik (murarz, cieśla, zbrojarz), odpowiedzialny (tzn niepijący i niekradnący), jest w stanie wyciągnąć nawet 2 średnie krajowe. Zdarza się, że zarabia więcej niż np inspektor nadzoru.
To prawda - w Warszawie. Jednak róznice między zarobkami w Warszawie i Wojsławicach nie mogą być, co gwarantują elementarne prawa ekonomii, większe niż koszty przeprowadzki w Wojsławic do Warszawy. Jeżeli są większe, to znaczy że wynikają z różnic w kwalifikacjach. Selekcja naturalna - najlepsi pracują w Warszawie (a tam, najlepsi pracują w Londynie, w Warszawie już drugi sort), trzeci sort pracuje w Lublinie, a Wojsławicach - czwarty.
Ukraińcy i Białorusini na budowach zarabiają "do reki" tyle samo co Polacy o tych samych umiejętnościach. Są tańsi, bo nie płacą ZUSu
Zresztą nawet sprzedawczyni w biedronce zarabia sporo powyżej płacy minimalnej. Poniżej tej płacy (stosując różne sztuczki księgowe) może zarabiać naprawdę totalny obibok, albo np uczeń przyjęty do pomocy w sklepie w weekendy.
Więcej o rozkładzie płac w Polsce napisałem tu:
http://pilaster.blog.onet.pl/2010/12/29/watpliwe-pozytki-z-placy-minimalnej/
W skrócie - rozkład płac (i w ogóle dochodów) nie jest, jak by się mogło intuicyjnie wydawać, normalny, tylko logarytmiczno-normalny, "wyciągnięty" w stronę większych dochodów. Dlatego też mediana jest przesunięta względem średniej o ok 20% "w lewo", co wynika z wykładniczego charakteru wzrostu gospodarczego.
W zawodzie aktorskim zaś konkurencja wcale nie jest ostra, tylko przeciwnie - słaba. Przy ostrej konkurencji zarobki aktorów byłyby znacznie niższe (zakładając, że te podawane mediom do wierzenia są prawdziwe). Dobry aktor jest rzadko spotykany, pewnie dla
czwartek, 19, maj 2016
niet: ołów
Mam pytanie czy w gettcie warszawskim były uzywane kiereńki? jesli tak to kiedy Kiereński wydawał walutę u Żydów wielki miałki grafomanie?
środa, 18, maj 2016
Karolina ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): taka mała prośba
Dzień dobry, byłam na Pańskim spotkaniu autorskim w Krakowie przy Alejach i dostałam od Pana adres e-mail, który, jak odkryłam, udało mi się zgubić, więc desperacko piszę tutaj... Czy byłaby szansa złapać Pana teraz gdzieś w Krakowie w tym tygodniu, ażeby dostać autograf pod ,, Litrem ciekłego ołowiu''? Byłabym przewdzięczna, na najbliższym spotkaniu (21) nie ma mnie w Krakowie, a to sprawa najwyższej rangi, bo to prezent dla brata :).
pozdrawiam serdecznie, wyczekuję maila z odpowiedzią :)
poniedziałek, 16, maj 2016








