Dodaj wpis
Temat
Autor *
Email
Strona www
Treść *
Przepisz kod z obrazka *
   
 

pilaster: Normalni Polacy

i jeszcze ciężko pracujący jeszcze miesiąc temu zarabiali wg. p. Andrzeja jakieś 1390 PLN miesięcznie. Dzisiaj już zarabiają 150 000/7/12 = 1786 zł miesięcznie. Wprawdzie to nadal mniej niż płaca minimalna (1850zł), nie mówiąc już o średniej krajowej, ale progres jest wyraźny.

Albo więc zmieniła się definicja "normalnego Polaka", albo rzeczywiście Dobra Zmiana postępuje :)

wtorek, 31, maj 2016

Adrien: Kiedy? Kогда? Wenn? When?

Witam.

Jako, ze jesteśmy z roczników podobnych, zapytać sobie pozwolę jak Kargul Pawlaka - kiedy Andrzeju podejdziesz do czegoś takowego jak Twitter? Tak, nie da się ukryć, że brak tam Twojego KONKRETNEGO głosu.

Tymczasem przesylam cos co mnie na kolana powalilio....a jest rosyjskie(stety lub nie, ale jednak maja poczucie HUMORa)...;)

https://rutube.ru/video/7c806393a9705797d7e92c4a05493d5d/

poniedziałek, 30, maj 2016

Bierunianin ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): Podpisywanie ksiazek

Panie Andrzeju, kiedy bedzie pan w okolicach bierunia, katowic, oswiecimia lub tychow, skrupulatnie kolekcjonuje panskie dzieła i chiałbym miec szanse zdobyc autografiki na mojej kolekcji :)

niedziela, 29, maj 2016

Jan Rudziński ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): Czerw

O ile pamiętam, banknoty w GG nazywane były młynarkami. Kierenki to jednak inna epoka...

Przy okazji - chętnie zobaczylbym chronologiczne zestawienie przygód Storm, taki przewodnik.

piątek, 27, maj 2016

Peppone ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): O rosyjskim stróżu
http://www.joemonster.org/blog/peppone

Witam serdecznie!

Od lat tłumaczę różne rosyjskie dowcipy i teksty humorystyczne. Trafiłem na coś ciekawego, co trochę zalatuje Wędrowyczem. Pozwalam sobie wrzucić, ku uciesze i może - inspiracji.

Pozdrawiam, Peppone

 

15.05. Przewodniczący zaproponował mi, żebym został stróżem kołchozowych upraw. Podumałem i się zgodziłem.
16.05. Skontrolowałem powierzony teren. Ustaliłem, gdzie co rośnie. Niedaleko od upraw rzodkiewki i cebuli zostawiłem kilka butelek wódki z silnym środkiem przeczyszczającym.
18.05. Na terenie upraw pojawiło się dużo nadprogramowego nawozu organicznego.
20.05. Flaszek już nikt nie rusza. Warzyw, póki co, też nie.
21.05. Wydrukowałem i rozwiesiłem obwieszczenia, że rzodkiewki będą badane na radioaktywność. Kilkanaście losowych pomalowałem fosforyzującą farbą.
23.05. W miejscowej knajpie rozkoszowałem się słuchaniem, że tu kiedyś było składowisko odpadów nuklearnych. Wtrąciłem się do rozmowy i dodałem, że tu się też widuje złe duchy.
25.05. Zaszedłem z flaszką do naszego batiuszki. Odniósł się ze zrozumieniem do moich postulatów i na kolejnej mszy obiecał poruszyć temat, jak się zachować napotkawszy siłę nieczystą.
28.05. Zakończył się rok szkolny. Poszedłem do szkoły i pożyczyłem szkielet. Co ma się kurzyć przez wakacje...
29.05. Szkielet z podpiętą syreną zainstalowałem na naszym polu truskawek.
30.05. Ustrojstwo zadziałało. Złodziej zwiał na trzydziestometrowe drzewo, na które nikt przedtem nie dał rady wejść. Kategorycznie odmawia zejścia.
03.06. Przyjechał przewodniczący. Odmawia ścięcia drzewa, bo jest najwyższe w okolicy. Kijami i kamieniami do złodzieja nie daję rady dorzucić. Myślę, co robić dalej.
06.06. Uprzedziłem złodzieja, że najbliższej nocy będzie pełnia i wilkołaki wyjdą na polowanie. Nadal nie chce zleźć. Nu, nu...

środa, 25, maj 2016

 

Powered by Phoca Guestbook