BLOG

Niemcy - jak zwykle niewinne owieczki...
- czwartek, 19, czerwiec 2014 07:58
- Andrzej Pilipiuk
W USA zaaresztowano 79-letniego Czecha – byłego strażnika obozów Auschwitz-Birkenau i Buchenwald. Został postawiony przed sądem pod zarzutem udziału w zamordowaniu 144 tysięcy ludzi. Z jednej strony cieszy mnie zaciekłość w ściganiu nazistów z drugiej mam dwa głupie pytania:
Po pierwsze: dlaczego WSZYSCY naziści stający ostatnio przed trybunałami są narodowości innej niż niemiecka? Gdzie są NIEMCY? Dlaczego nie są sądzeni? Przecież statystycznie stosunek aryjczyków do „mischlingów & hiwasów” musiał w szeregach SS wynosić co najmniej 20:1
Po drugie: ok 7-10% polskich oficerów zamordowanych w Katyniu i podobnych miejscach stanowili polscy Żydzi lub osoby żydowskiego pochodzenia. Kiedy doczekamy się ścigania antysemitów z NKWD?
*
Errata kilku życzliwych czytelnikow zwraca uwagę że aresztowany Czech miał prawdopodobnie nie 79 a 89 lat.
O dziennikarskiej solidarności
- czwartek, 19, czerwiec 2014 07:48
- Andrzej Pilipiuk
Dziennikarze piszący dla gazet wszelkich opcji politycznych potępili napaść na redakcję „Wprost”. Cieszy mnie solidarność środowiska dziennikarskiego – szkoda tylko że to środowisko to na co dzień straszne szambo. Szkoda że to środowisko nie potrafi się oczyścić - że gremialnie toleruje w swoich szeregach ubeckich kapusiów, pospolitych chamów, a nawet kryminalistów… Szkoda że odruch „biją naszych – trzeba pomóc” zarezerwowany jest tylko dla nielicznych redakcji.
Wprost i ABW
- środa, 18, czerwiec 2014 22:11
- Andrzej Pilipiuk
ABW wkroczyła do redakcji „Wprost” by zabezpieczyć „dowody w śledztwie nielegalnego podsłuchiwania polityków” – czyli mówić brutalnie by skonfiskować kompromitujące rząd nagrania. W komputerach i na dyskach przenośnych znaleziono około 3 tysięcy godzin różnych nagrań w tym jakiś odsetek (być może znaczny) odnosi się afery taśmowej.
Widzę to tak: Z jednej strony akcja służb jest jak najbardziej uzasadniona. W tej sprawie nie może być żadnych niedomówień. W tej sprawie trzeba przeprowadzić rozległe cięcie operacyjne i usunąć ohydny polityczny nowotwór w jaki zmieniła się partia rządząca. Nie można też tolerować sytuacji gdy ktoś używa nagrań by ostrożnie je dawkując podbijać nakład gazety i zbijać fortunę. Nie można też tolerować sytuacji w której politycy niepewni jakie zebrano na nich „kompromaty” będą skłaniani do uległości przez gangsterów lub obce służby.
Z drugiej strony – nie oszukujmy się platformersom grunt pali się pod nogami. Ta akcja miała na celu próbę przejęcia materiałów kompromitujących (mało realne ale spróbować muszą) oraz totalne zastraszenie środowiska dziennikarskiego. Zabezpieczenie komputerów redakcyjnych „na potrzeby śledztwa” skutecznie sparaliżuje pracę redakcji – być może uniemożliwi wydanie kolejnego numeru – co oznacza wielusettysięczne straty.
Ergo: Akcja byłaby usprawiedliwiona gdyby inna intencja przyświecała jej organizatorom i gdybyśmy mogli mieć zaufanie do instytucji która zabezpiecza materiały. W obecnej sytuacji takiego zaufania nie mamy i mieć nie możemy.
500 milionów
- środa, 18, czerwiec 2014 13:20
- Andrzej Pilipiuk
Kiedyś pisałem że politycy są jak małpy – by ukraść 50 tyś narobią szkód na 50 milionów. Potwierdza to wywiad z P.Voglem – osławionym „kasjerem lewicy”. Wedle tego co mówi polka lewica uciułała na szwajcarskich kontach nie więcej niż 500 milionów dolarów. Wychodzi na to że proporcje wyliczyłem dobrze: Biorąc pod uwagę zniszczenie całej Polski, rozwalenie wielu gałęzi przemysłu i obrócenie nrodu w kiepsko opłacanych niewolników - bardzo niewiele zdołali ukraść…
Państwo teoretyczne...
- środa, 18, czerwiec 2014 13:15
- Andrzej Pilipiuk
Najnowszy numer „W sieci” podaje bardzo ciekawe fakty na temat obecnego red.nacz. tygodnika „Wprost” i tego co ten człowiek robił na pocz. lat 90-tych. (handel lewymi samochodami, podejrzenie o mord wspólnika, być może handel żywym towarem, przekręty finansowe, listy gończe etc.). Trzeciorzędny drobny gangster w ćwierć wieku zmienił image nie do poznania. Czy zachował powiązania ze światem przestępczym (w tym grupami zagranicznymi?) Dziś ten człowiek współdecyduje o ujawnianiu kolejnych taśm z afery podsłuchowej – czyli de facto trzyma rząd w szachu po premier nie wie jakie jeszcze asy spoczywają w kieszeni dawnego handlarza autami.
Podsłuchani mieli rację – nasze państwo istnieje tylko teoretycznie.
http://www.wsieci.pl/wsieci-niemieckie-biznesy-latkowskiego-pnews-1273.html
List R.Gwiazdowskiego z 2006 roku
- środa, 18, czerwiec 2014 07:36
- Andrzej Pilipiuk
Drodzy Ubezpieczeni,
Agresję wielu z Was wywołały moje słowa, żeby nie liczyć na emerytury z ZUS. Jest ona o tyle zrozumiała, że politykom udało się wam wmówić, że jesteście „ubezpieczeni”, płacicie „składki” i w ten sposób „oszczędzacie” na własne emerytury. Tymczasem Wasze pieniążki, które co miesiąc pod przymusem i groźbą kary pozbawienia wolności, są Wam pobierane pod mylącą nazwą „składki ubezpieczeniowej” są po prostu ordynarnym podatkiem celowym, przeznaczanym prawie w całości nie na Wasze przyszłe emerytury, tylko na wypłatę świadczeń dla aktualnie je otrzymujących emerytów i rencistów. W związku z tym w ZUS-ie nie ma w ogóle żadnych pieniędzy. Nie ma ich też w OFE. Nie mogą one inwestować za granicą. Nie mogą też kupować nieruchomości w Polsce. Dlatego na wzroście cen polskich nieruchomości zarabiają emeryci holenderscy i niemieccy, bo ich fundusze emerytalne mogą inwestować bezpośrednio w nieruchomości w Polsce i właśnie to robią.
Tymczasem 60% środków, które ZUS przekazuje do OFE, lokują one w „bezpiecznych” i „dobrze oprocentowanych” obligacjach skarbowych. A Skarb Państwa przekazuje je... z powrotem do ZUS, żeby starczyło na dzisiejsze wypłaty. A i tak nie starcza, więc ZUS zaciąga kredyt komercyjny w bankach!!! A skąd będą pieniądze, na spłatę tych kredytów i na wykup obligacji??? Wy je zapłacicie moi drodzy ubezpieczeni i Wasze dziatki (o ile oczywiście zdecydujecie się je spłodzić) w postaci wyższych podatków w przyszłości. Bo skąd Skarb Państwa weźmie pieniądze na wykup tych „dobrze oprocentowanych” obligacji i na kolejną dotację do ZUS na spłatę zaciągniętych kredytów? Od „ubezpieczonych” podatników je weźmie. Zapłacicie więc odsetki od swoich własnych pieniędzy, które dziś są Wam odbierane na „ubezpieczenie”.
System państwowych ubezpieczeń emerytalnych to, jak pisał zmarły przed kilkoma dniami Milton Friedman, „łańcuszek świętego Antoniego”. Płacimy dziś na emerytury naszych dziadków i rodziców w nadziei, że nasze dzieci i wnuki będą płaciły na nasze. Problem tylko w tym, że dzieci robimy coraz mniej - no bo przecież na swoje emerytury właśnie „oszczędzamy” w ZUS i w OFE. Więc po co nam dzieci? Nie mamy zresztą za dużo pieniędzy na ich utrzymanie, bo przecież połowę wynagrodzenia zabiera nam... ZUS!!! A te, które w przypływie nierozwagi spłodziliśmy, posłuchały, zdaje się, rady Pana Prezydenta i „spieprzają” do Londynu.
I tak sobie myślę, że ktoś musi to wam uświadomić. Już w 1999 roku, jak zaczynała się reforma emerytalna, Krzysztof Dzierżawski napisał o reformie artykuł: „Fakty. Mity. Sofizmaty.” Nie było jednak wówczas zbyt wielu chętnych, żeby go opublikować. Nic dziwnego! OFE wydawały wówczas 2 miliardy złotych na reklamę palm, pod którymi będą wypoczywali emeryci, jak się do nich zapiszą. Dziś już chyba wiadomo, że to była tapeta na ścianie, a nie żadne Hawaje..
Robert Gwiazdowski, 22.11.2006 (wówczas przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS)
*
Od siebie dodam że w 2006-tym roku mówiło się że jest akurat niewielki boom urodzeniowy. Od tamtej pory nie zrobiono nic by naprawić system a składka ZUS się podwoiła.
Do tego ostatnio gruchnęła wieść że Polska wypłaca zapomogi Żydom ocalonym z holocaustu (po ok 400 zł dodatku kombatanckiego) - egro: PŁACIMY RENTY OFIAROM NIEMCÓW.
A może emigacja?
- wtorek, 17, czerwiec 2014 21:09
- Andrzej Pilipiuk
Ciekawe czy w Norwegii przydałby się wędrowny kaletnik?
Wykastrowany naród.
- wtorek, 17, czerwiec 2014 18:38
- Andrzej Pilipiuk
Dobiega końca wtorek. Od 3 dni dysponujemy potwierdzoną wiedzą o niewyobrażalnych przekrętach prominentnych członków „naszego” rządu. Tymczasem - oni nadal rządzą. Drobni kombinatorzy „poszli na rympał”. Premier tusk pobredził o próbie zamachu stanu. Rekonstrukcji rządu nie będzie. Skompromitowanych ministrów nie odwoła – „BO NIE!”.
Niestety – ani opozycja ani ulica nie zdołały przeprowadzić prostej operacji odsunięcia politycznych bandytów od władzy. Nie przeprowadziły nawet konkretnej próby takich działań. Warszawą nie wstrząsają dzisiejszego wieczora wielomilionowe demonstracje. Wedle najnowszego sondażu PO ma nadal poparcie na poziomie 28%
Nie rozumiem: dlaczego? Co jest grane? Zabrakło nam wodza? Naród niewolników przywykł do swoich kajdan?
Wnuczkowie brystygierowej...
- wtorek, 17, czerwiec 2014 08:05
- Andrzej Pilipiuk
16-letni Przemek zatrzymany w czasie niedzielnej demonstracji podczas przesłuchania w komisariacie na Wilczej został rozebrany do naga i zmuszony do robienia pompek. Nie jest to pierwszy taki przypadek. Jakiś czas temu opisywałem przypadek nastolatków-kibiców których policja potraktowała podobnie. Pojawia się uzasadnione pytanie o orientację seksualną panów PO-licjantów. Podobnie taktowała zatrzymanych osławiona luna brystygierowa - zboczona seksualnie zwyrodniała śledcza UB. Mam nadzieję że po wyborach ta sprawa będzie przedmiotem drobiazgowego śledztwa a winni zostaną skazani i osadzeni w więzieniu.
Ostatnie 7 lat to nieustanne plamienie munduru formacji. Od 4 lat obserwujemy lawinowy powrót do niechlubnych tradycji i metod ZOMO i MO. Widzieliśmy to m.in. podczas kolejnych Marszy Niepodległości. Prowokacje, bicie i gazowanie przypadkowych uczestników, kopanie w twarz niestawiającego oporu chłopaka (którego dodatkowo usłużny sędzia usiłował skazać za napaść na funkcjonariusza). Policja zamiast walczyć z odradzającym się bandytyzmem zajmuje się prześladowaniem opozycji, oraz ratowaniem budżetu (limity nakładanych mandatów). Trzeba rozważyć opcję zero i rozwiązanie służb mundurowych, lub głęboką weryfikację kadr.
Ps. jakby ktoś nie wierzył że jest źle polecam artykulik:
http://niezalezna.pl/56439-policja-cwiczy-pacyfikacje-niepelnosprawnych
Zaczyna się wojna?
- poniedziałek, 16, czerwiec 2014 22:27
- Andrzej Pilipiuk
Pod budynek MSW i kancelarię premiera dotarła manifestacja przeciwników rządów Donalda tuska. Liczbę uczestników oszacowano na 2-3 tysięcy. Policja wedle relacji zachowywała się bardzo agresywnie, wielokrotnie użyto gazów łzawiących, ludzie odłączający się, lub próbujący przyłączyć, byli bici pałkami. Prawdopodobnie użyto też broni gładko lufowej uczestnicy słyszeli 2-3 strzały. Policja zatrzymała domniemanych liderów marszu - Krzysztofa Bosaka i Roberta Winnickiego, oraz kilaka innych osób m.in. pod kuriozalnym zarzutem "filmowania nielegalnej demonstracji". Protest przed kancelarią premiera miał charakter pokojowy, ale wobec rosnącej agresji służb mundurowych zdecydowano się go rozwiązać dla ochrony uczestników.
Co szczególnie smutne to nikła liczebność ludzi którym zależy by coś w tym kraju zmienić. Wobec skali skandalu z taśmami powinno tam protestować 200 tyś ludzi.







