BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

struganie bohatera

do poczytania 

 

https://klubjagiellonski.pl/2020/08/08/sprawa-margot-jak-wymiar-sprawiedliwosci-ze-zwyklego-chuligana-robi-lewicowego-meczennika/

tak swoja drogą...

Napisałem opowiadania o moskiewskim metrze ("Szambo") i o płaskiej Ziemi ("Rehabilitacja Kolumba") zanim tematy te stały się modne 

grając z kodami

Jak powstaje sztuka?

 

Wariant a) coś tworzymy i to sprzedajemy - sytuacja jest czysta - odbiorcy głosują portfelami. Skiepścimy raz i drugi albo nasze poglądy się odbiorcy nie spodobają - po raz trzeci nie kupi. Może na jego miejsce przyjdzie inny. Może nie - nasza wolność i nasze ryzyko. Możemy napisać wszystko. Możemy - o zgrozo - napisać prawdę. (np. „raport z północy”).

Zasadniczo tak właśnie robię - od zawsze.

Wariant b) coś tworzymy ale by to stworzyć potrzeba czasu i warunków których chwilowo nie mamy - więc idziemy do mecenasa: „dzień dobry chcemy namalować apoteozę handlu naszego miasta który kwitnie pod łaskawą opieką waszej wysokości”. a władca: „dobra dam kasę malujcie sobie choćby rok na moim garnuszku, ale mnie namalujecie w czerwonym płaszczu z gronostajową lamówkę, w chmurkach nad targowiskiem moje dzieci jako aniołki, a hrabiego który podgryza moje włości od zachodu wstawicie tam jako trędowatego kieszonkowca, a żydkowi liczącemu pieniądze dacie twarz naszego biskupa bo mnie w karty orżnął.

Ergo: ten kto nam płaci - może mieć pewne wymagania i musimy zdecydować czy warto dla kasiory tak giąć karku i ryzykować że nas hrabia każe skrócić o głowę albo biskup rzuci klątwę od ołtarza...

Wariant c) coś tworzymy - to się nie sprzedaje, bo jakość gówniana - ale są zaprzyjaźnieni krytycy którzy poprą nasze starania o państwowe stypendia, dotacje etc. argumentując że to genialne, odkrywcze etc. (urzędasy się nie znają, ale krytykowi uwierzą bo niby on się zna…) i forsa płynie, a my im potem coś z tej kasiory odpalimy, albo przynajmniej wyprawimy na ich cześć przyjątko z wódeczką i bezpruderyjnymi artystkami...

 

Proste? Proste. To teraz „zagramy z kodami”.

 

Kod 1) Inercja systemu: „ten tu to zasłużony działacz kultury, pięciu poprzednich ministrów dało mu dotacje…” rwiemy kasę bo mamy pozycję, a jak urzędnik nie da albo da za mało – mamy chórek piesków które go obszczekają i obikają…

 

Kod 2) Opluskwianie konkurencji: „nominacja do Nobla dla Herberta!? Przecież to (tfu!) patriota i nie ma namaszczenia naszego układu. Michnka nie lubi - czyli zapewne antysemita…”.

 

Kod 3) Cenzura i autocenzura. „Nie ważcie się Pilipiuk napisać niczego o Żydach z Wojsławic – a zwłaszcza o tym co żydowscy lichwiarze robili przed wojną. I g.. nas obchodzi co Ci opowiedzieli naoczni świadkowie”.

 

Kod 4) „Unicztożenieje” fika nam wydawnictwo czy redakcja? Zrobimy taką gównoburzę „ulica & zagranica” że albo nam oddadzą pokłon i będą merdać ogonkami albo przestaną istnieć…

 

Widzimy to dziś wokół nas - także w sprawie J.Komudy.

Tia...

https://fronda.pl/a/jest-europejski-nakaz-aresztowania-dla-bylej-strazniczki-obozu-kl-flossenbuerg,148430.html

cool - ale podpowiadam komisji - w Polsce żyją i biorą tłuste emerytury wachmani którzy znęcali się nad internowanymi w stanie wojennym. 

że nie wspomnę o strażnikach z Zamku w Lublinie, Wronek, obozu w Jaworznie i innych miejsc gdzie katowano nie tylko Żołnierzy Wyklętych ale też ich rodziny i dzieci.

O Szwecji

W Szwecji początkowo nie wprowadzano żadnych restrykcji związanych z epidemią. Dziś mają ponad 80 tyś zachorowań (prawe 1% populacji). Przeliczając po liczbie ludności w Polsce to by było ok. 360-400 tyś i 10-20 tyś pogrzebów. 

Zapewne więcej - bo Szewdzi są bogaci - wielu wzięło kilkumiesięczne urlopy, zebrało zapasy  i wyjechało z rodzinami zaszyć się w lasach i na szkierach gdzie mają letnie domy. Wirus uderzył głównie w duże aglomeracje. 

Niewielka gęstość zaludnienia chroni przed epidemią. 

 

*

 

Na Ukrainie 77 tyś. Proorcjonalnie podonie jak u nas - ale zaraza kosi gównie zachdnie obłasti. Podobny kraj. Podobna genetycznie populacja. Słabsza służba zdrowia i o wiele biedniejsze społeczeństwo. Zaraza uderzyła ciut później niż w nas - kosi mocniej...

 

List otwarty polskich pisarzy

Redakcja miesięcznika „Nowa Fantastyka” po brutalnej nagonce na opublikowane w piśmie

opowiadanie Jacka Komudy „Dalian, będziesz ćwiartowany” odcięła się od własnego autora.

Redaktorzy nie tylko publicznie potępili utwór, który sami wcześniej zaakceptowali, ale

złożyli również upokarzającą samokrytykę i zobowiązali się stosować w przyszłości do zasad

poprawności politycznej.

 

Uważamy, że takie zachowanie stoi w całkowitej sprzeczności z tradycją zarówno samego

pisma, jak i polskiej literatury fantastycznej – zawsze różnorodnej i poszukującej. Wymóg

podporządkowania publikacji regułom wypracowanym przez jedną opcję światopoglądową

oznacza de facto wprowadzenie cenzury. Wielu z nas pamięta czasy cenzury i dlatego – jako

pisarze, tłumacze, wydawcy, redaktorzy i miłośnicy literatury – protestujemy z całą mocą.

Wolność słowa i swoboda wypowiedzi artystycznej to wartości, które uznajemy za

nadrzędne, co więcej są one w Rzeczypospolitej Polskiej gwarantowane przez Konstytucję.

 

Sprzeciwiamy się politycznym ingerencjom w treść przekazu artystycznego. Pisarz ma prawo

do własnych przekonań, również do głoszenia treści satyrycznych i kontrowersyjnych.

Kneblowanie literatury w imię „jedynie słusznego" przekazu prowadzi do jej

skarlenia. Utwory literackie podlegają oczywiście ocenie oraz krytyce, ale nikt nie ma prawa

zamykać pisarzowi ust. Jako czytelnicy chcemy poznawać szczere wizje artystów, a nie

widzieć ich dzieła ocenzurowane przez polityczną poprawność lub strach.

 

Literatura fantastyczna zawsze była literaturą wolności. Często przedstawiała

niepokojące dystopijne wizje czy „szargała świętości". Mimo to ani w latach schyłkowego

PRL, ani w III RP nie spotkaliśmy się z tak zajadłym atakiem na pisarza, jak teraz w wypadku

Jacka Komudy. Jesteśmy również oburzeni i zniesmaczeni faktem, że do nagonki przeciwko

autorowi przyłączyła się redakcja, która jego utwór opublikowała.

 

 

Rafał Dębski

Dariusz Domagalski

Jacek Drewnowski

Jacek Dukaj

Piotr Gociek

Eryk Górski

Jarosław Grzędowicz

Tomasz Kołodziejczak

Maja Lidia Kossakowska

Mirosław Kowalski

Konrad Lewandowski

Robert Łakuta

Jacek Piekara

Andrzej Pilipiuk

Arkady Saulski

Krzysztof Sokołowski

Grzegorz Szczepaniak

Robert Szewczyk

Wojciech Szyda

Dariusz Zalewski

Rafał Ziemkiewicz

 

z kronik kasty...

18 latek nie chciał sypnąć gdzie mieszka jego kumpel. 

czwórka  zwyrodnialców recydywistów przez całą dobę się nad nim pastwiła w tym wielokrotnie go zgwałcili.

wyroki? 4-6 lat + 10 tyś zł dla ofiary... 

 

do poczytania

https://tytus.edu.pl/2020/07/15/prawda-i-falsz-w-serialu-czterej-pancerni-i-pies/

co bym zrobił

Co bym zrobił.

Po pierwsze: teksty na coronoawirusa, jak testy ciążowe, dostępne w każdej aptece. Masz wątpliwości – sprawdzisz w domu. Od ręki za 20 zł.

Po drugie: obowiązkowe testy dla wszystkich powracających z zagranicy. W przypadku niektórych kierunków – brak możliwości przekroczenia granicy.

Po trzecie: obowiązkowe testy dla wszystkich pracowników handlu i usług – raz w tygodniu. Czas pracy sklepów podzielić na 3 tury z obowiązkowymi przerwami i ozonowaniem pomieszczeń

Po czwarte: drakońskie kary za brak maseczek w komunikacji i sklepach. Grzywny po 20-30 tyś płatne w ciągu tygodnia, żadnej procedury odwoławczej.

Po piąte: drakońskie kary ze wszelkie naruszenia kwarantanny domowej. Zero litości. Chory naruszający kwarantannę 3-5 lat bezwzględnej odsiadki. Jeśli kogoś zaraził i chory zmarł – kary jak za morderstwo. Informacje o wyrokach podawać do wiadomości publicznej. Tak by ludzie wiedzieli że żarty się skończyły.

Po szóste: nacisk na komunikację indywidualną – znieść vat na rowery, skutery i samochody, obniżyć akcyzę na paliwa Znieść opłaty parkingowe. Musisz do pracy – wybierz rower a nie autobus.

Po siódme: Zakup kontenerów mieszkalnych i budowa tymczasowych hoteli przy szpitalach – personel pracujący z zakaźnie chorymi powinien mieć zapewnioną możliwość zakwaterowania – tak by człowiek na co dzień stykający się z chorymi nie musiał wracać potem autobusem ani stykać się ze swoimi bliskimi.

Po ósme: pełna informacja o strukturze zachorowań. Sama wiedza o tym jakie zawody wykonują chory dałaby nam informacje o drogach zakażenia i pomogła w ich unikaniu.

Po dziewiąte: specustawa o ściganiu dezinformacji – netowi hejterzy, politycy i dziennikarze kwestionujący zalecenia lub rozpowszechniający fakenewsy powinni odczuć to natychmiast i bardzo boleśnie.

Po dziesiąte: specustawa o ściganiu przestępczości – wszelkie oszustwa, wyłudzenia, sprzedaż cudownych leków etc. powinny być karane co najmniej trzykrotnie surowiej niż w okresie przed epidemią.

Jest źle

Wygląda na to że nastapił konkretny wzrost zachorowań i że cały ten cyrk jeszcze potrwa. 

z jednej strony - wina idiotów - tych wszystkich którzy nie wierzą w epidemię albo uważają że ich problem nie dotyczy. 

z drugiej strony - wina władz - które zamast nas uspokajać powinny powiedzieć twardo że jest problem i nie ma chwilowo możliwości zapanowania nad nim... 

Komunie, pogrzeby, śluby... - to wydarzenia ważne - ale uroczyste celerowanie można przełożyć na później. 

co dalej? nie wiem. 

jedno jest pewne - świat powinien solidarnie wystawić chińczykom konkretny rachunek za straty.

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/