BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

o upadku...

https://onegszabat.org/22-lutego-1943-zob-likwiduje-alfreda-nossiga-kolaboranta-gestapo/

Alfred Nossig - wybitny twórca - rzeźbiarz-samouk, autor sztuk teatralnych, polski patriota a zarazem syjonista, Wydawca i publicysta, sprawny organizator wielu ciekawych inicjatyw konsolidujących żydowskie życie kulturalne w przedwojennej Polsce.   

W czasie okupacji w wieku lat 80-ciu (!!!) członek Judenratu w warszawskim gettcie, komplena szmata, agent gestapo, informował niemców o przygotowaniach do powstania, w tym o lokalizacji budowanych bunkrów... 

Czytam o nim i nie rozumiem... Nic nie wskazuje by np. padł ofarą szantażu. Nossig miał stałą przepustkę - mógł w każdej chwili uciec z getta pozostać po stronie aryjskiej. Ale na stronę aryjską chodził składać raporty na Szucha... 

Został rozpracowany i zlikwdowany przez kilkuosobowe komnado ŻOB. 

 

Podonie - nie rozumem postawy Rumkowskiego (szef getta w Łodzi). Dlaczego wybitni ludze, przed wojną powszechnie znani i szanowni tak przez społeczność żydowską jak i gojów, w czasie okupacji poszli na służbę do morderców swojego narodu!? 

 

ich kadry, ich obyczaje...

https://www.fronda.pl/a/piotr-semka-wraca-do-zdrowia-obrzydliwy-komentarz-senyszyn,160393.html

ciężko chory człowiek wywinął się śmierci...

ale to przecież wrrrróg...

więc trzeba dowalić...

albo opluć...

smutne

hmm..

https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-prezydent-usa-morderstwo-george-a-floyda-pokazalo-systemowy-,nId,5183079#iwa_source=newsfeed_html

Co wiemy? Zginął murzyn - recydywista. Stawiał opór podczas aresztowania. Prawdopodobnie wykończył się bo w obawie przed rewizją łyknął cały zapas narkotyków...

Zrobiono z niego męczennika. Ukręcono pomnikowego bohatera z byle gówna. Całkiem jak u nas za PRL-u i potem w redacji "wybiórczej"... 

Co dalej? 

Dla policjantów - to czytelny sygnał - murzyni mają od dziś status świętych krów. Nie chcesz kłopotów - olej przysięgę i odznakę - niech bandzory robią co zechcą. Dla amerykańskiej lewicy - to komunikat: przeciwnik jest bardzo słaby - to dobry czas by podpalić kraj..... 

Źle to wróży. 

*

Swoją drogą jak Murzynom tak źle w USA - może niech poszukają sobie... A nie, tego już próbowano. Historia Liberii pokazuje że to bardzo zły pomysł... 

Lipiec 1999r.

a05

Przyjechałem z Ojcem do Bodo. Do miasta w którym rozgrywa się akcja "Norweskiego Dziennika". W porcie była promenada/grobla/falochron. Prowadziła z nabrzeża na maleńką skalistą wysepkę. 

Siadłem na nagranym granicie. Rozłożyłem notes. Zacząłem pisać...  

fatalny pomysł...

Symolem często używaym przy wpsominaniu rocznicy powstania w gettcie jest żonkil.  Ładny kwiatek a sześć trójkątnych płatków układa się przypomnając wzorem gwiazdę Dawida. 

Cool. 

Jest jeden problem - żonkil to roślina bardzo paskudna. Każda jej część, szczególnie cebulka zawiera luteinę - niebezpieczny alkaloid. 

Zwierzęta może uśmiercić. U ludzi wywołuje zlewne poty, biegunkę, palpitacje serca. 

Co więcej kwiat ten jest wrogiem dla innych roślin. Emitowana przez żonkile toksyna zabija rosnące w pobliżu, albo upośledza ich rozwój. Nie wolno go sadzić w ogródkach warzywnych - bo jego toksyny przenikają np. do ogórków i pomidorów i tą drogą mogą spowodować sensacje żołądkowe u ludzi... 

Skojarzenia? Bardzo dużo, bardo złe...

Nie wiem kto wpadł na pomysł powiązania spraw żydowskich z rysunkiem żonkilka - ale albo był idiotą, albo antysemitą... 

śmierć za książkę...

https://www.facebook.com/historiaoktorejsieniemowi/photos/pcb.1161159747653123/1161159620986469

Sylwetka Zenka Borkowskiego

13-to letni Harcerz z Białegostoku zastrzelony pzez niemców w 1943 roku  gdy wykradał polskie książki przeznaczone do zniszczenia...

 

 

O Syjonizmie

dla ciekawych - przedwojenna broszura w języku polskim opisująca program i działania organizacji Hanoar Hacijoni - zajmującej się wychowaniem młodzieży w duchu skautowsko-syjonistycznym, oraz szkoleniem przyszłych osadników mających odbudować państwo żydowskie w Palestynie. 

https://polona.pl/item/droga-wolnych-ludzi-do-wolnej-ziemi,NzM5MTg1NDk/0/#info:metadata

z trzeciego pokolenia ateistów

W miasteczku zamieszkał wykształcony człowiek z miasta. 

Społecznik, działacz kulturalny, nauczyciel, patriota... Ateista. Kościołowi nie fikał, proboszcza nie zaczepiał - więc ludzie krzywili się trochę, ale uznali że choć bezbożnik to w sumie porządny gość więc zaakceptowali to dziwactwo.  

W duchu ateizmu i socjalizmu wychowywał swoje dzieci. Po wojnie do partii nie wstąpił. Komuna uważała go za pożytecznego choć niepewnego ideologicznie i specjalnie nie zaczepiała. 

Dzieci do PZPR już wstąpiły licząc na konfitury ale nijak im to nie pomogło - zdobytego wykształcenia nie umiały poprzeć ciężką pracą.  Tego etosu ojciec jakoś im nie zdołał przekazać. Leniom i obibokom nawet legitymacja partyjna nie pomogła zrobić kariery... Za to komuna dała im klitki w blokach więc spłodzili kolejne pokolenie. 

Wnuki - kolejny regres. Wykształcenie zdobyly śmieciowe, zamiast szukać pracy zabrały się za kombinowanie, Ale do tego też  jakoś zabrakło talentu. 

Jeden z moich znajomych jest krewnym wnuczki i prawnuczki tamtego porządnego człowieka. Określa je krótko i dosadnie: toksyczne menelki. Z racji pokrewieństwa usiłowały go parę razy namawać na wspólne "złote interesy" lub naciągać na pożyczki. Rodzina nie chce utrzymywać z nimi kontaktów. Nie pracują, żyją w kolejnych konkubinatach, młodsza jest "ekologiem" i weganką, działają w strajku kobiet.

Starsi ludzie pamiętają ich dziadka i łapią się za głowę...

*

U naszych bram stoi trzecie-czwarte pokolenie ateistów. Wulgarne, agresywne, prymitywne. Leniwe i nie przyuczone do pracy... Pokolenie tak straszne i zdegenerowane że nebawem wspomimy z łezką w oku naszych komuchów z PZPR... 

khm... Po co?

https://dziennikpolski24.pl/matka-boska-odkryta-po-niemal-100-latach/ar/3258120 

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/kubistyczna-matka-boska-wrocila-na-budynek-bazaru-polskiego/

takie artykuły sprzed lat... 

Ergo: 

Był sobie malarz. Dostał zlecenie, wziął kasę, namalował nie to co zamawali tylko to co chciał. 

Dzieło w ocenie współczesych było tak ohydne że trzeba bylo je natychmiast zamalować. 

Podczas remontu odsłonięto jego resztki... 

czasy się zmieniły... dziś paskudny bohomaz znajduje obrońców...

Z Wenecji

DSC04947

Obraz ciemnowłosej Wenus aut.  Pelagio Pelagi wspomniany w opowiadaniu "Duchy Poveglii".

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/