BLOG

o upadku...
- środa, 21, kwiecień 2021 09:26
- Andrzej Pilipiuk
https://onegszabat.org/22-lutego-1943-zob-likwiduje-alfreda-nossiga-kolaboranta-gestapo/
Alfred Nossig - wybitny twórca - rzeźbiarz-samouk, autor sztuk teatralnych, polski patriota a zarazem syjonista, Wydawca i publicysta, sprawny organizator wielu ciekawych inicjatyw konsolidujących żydowskie życie kulturalne w przedwojennej Polsce.
W czasie okupacji w wieku lat 80-ciu (!!!) członek Judenratu w warszawskim gettcie, komplena szmata, agent gestapo, informował niemców o przygotowaniach do powstania, w tym o lokalizacji budowanych bunkrów...
Czytam o nim i nie rozumiem... Nic nie wskazuje by np. padł ofarą szantażu. Nossig miał stałą przepustkę - mógł w każdej chwili uciec z getta pozostać po stronie aryjskiej. Ale na stronę aryjską chodził składać raporty na Szucha...
Został rozpracowany i zlikwdowany przez kilkuosobowe komnado ŻOB.
Podonie - nie rozumem postawy Rumkowskiego (szef getta w Łodzi). Dlaczego wybitni ludze, przed wojną powszechnie znani i szanowni tak przez społeczność żydowską jak i gojów, w czasie okupacji poszli na służbę do morderców swojego narodu!?
ich kadry, ich obyczaje...
- środa, 21, kwiecień 2021 08:39
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/piotr-semka-wraca-do-zdrowia-obrzydliwy-komentarz-senyszyn,160393.html
ciężko chory człowiek wywinął się śmierci...
ale to przecież wrrrróg...
więc trzeba dowalić...
albo opluć...
smutne
hmm..
- środa, 21, kwiecień 2021 08:05
- Andrzej Pilipiuk
https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-prezydent-usa-morderstwo-george-a-floyda-pokazalo-systemowy-,nId,5183079#iwa_source=newsfeed_html
Co wiemy? Zginął murzyn - recydywista. Stawiał opór podczas aresztowania. Prawdopodobnie wykończył się bo w obawie przed rewizją łyknął cały zapas narkotyków...
Zrobiono z niego męczennika. Ukręcono pomnikowego bohatera z byle gówna. Całkiem jak u nas za PRL-u i potem w redacji "wybiórczej"...
Co dalej?
Dla policjantów - to czytelny sygnał - murzyni mają od dziś status świętych krów. Nie chcesz kłopotów - olej przysięgę i odznakę - niech bandzory robią co zechcą. Dla amerykańskiej lewicy - to komunikat: przeciwnik jest bardzo słaby - to dobry czas by podpalić kraj.....
Źle to wróży.
*
Swoją drogą jak Murzynom tak źle w USA - może niech poszukają sobie... A nie, tego już próbowano. Historia Liberii pokazuje że to bardzo zły pomysł...
Lipiec 1999r.
- środa, 21, kwiecień 2021 07:25
- Andrzej Pilipiuk

Przyjechałem z Ojcem do Bodo. Do miasta w którym rozgrywa się akcja "Norweskiego Dziennika". W porcie była promenada/grobla/falochron. Prowadziła z nabrzeża na maleńką skalistą wysepkę.
Siadłem na nagranym granicie. Rozłożyłem notes. Zacząłem pisać...
fatalny pomysł...
- środa, 21, kwiecień 2021 07:16
- Andrzej Pilipiuk
Symolem często używaym przy wpsominaniu rocznicy powstania w gettcie jest żonkil. Ładny kwiatek a sześć trójkątnych płatków układa się przypomnając wzorem gwiazdę Dawida.
Cool.
Jest jeden problem - żonkil to roślina bardzo paskudna. Każda jej część, szczególnie cebulka zawiera luteinę - niebezpieczny alkaloid.
Zwierzęta może uśmiercić. U ludzi wywołuje zlewne poty, biegunkę, palpitacje serca.
Co więcej kwiat ten jest wrogiem dla innych roślin. Emitowana przez żonkile toksyna zabija rosnące w pobliżu, albo upośledza ich rozwój. Nie wolno go sadzić w ogródkach warzywnych - bo jego toksyny przenikają np. do ogórków i pomidorów i tą drogą mogą spowodować sensacje żołądkowe u ludzi...
Skojarzenia? Bardzo dużo, bardo złe...
Nie wiem kto wpadł na pomysł powiązania spraw żydowskich z rysunkiem żonkilka - ale albo był idiotą, albo antysemitą...
śmierć za książkę...
- środa, 21, kwiecień 2021 05:45
- Andrzej Pilipiuk
https://www.facebook.com/historiaoktorejsieniemowi/photos/pcb.1161159747653123/1161159620986469
Sylwetka Zenka Borkowskiego
13-to letni Harcerz z Białegostoku zastrzelony pzez niemców w 1943 roku gdy wykradał polskie książki przeznaczone do zniszczenia...
O Syjonizmie
- środa, 21, kwiecień 2021 05:04
- Andrzej Pilipiuk
dla ciekawych - przedwojenna broszura w języku polskim opisująca program i działania organizacji Hanoar Hacijoni - zajmującej się wychowaniem młodzieży w duchu skautowsko-syjonistycznym, oraz szkoleniem przyszłych osadników mających odbudować państwo żydowskie w Palestynie.
https://polona.pl/item/droga-wolnych-ludzi-do-wolnej-ziemi,NzM5MTg1NDk/0/#info:metadata
z trzeciego pokolenia ateistów
- wtorek, 20, kwiecień 2021 17:20
- Andrzej Pilipiuk
W miasteczku zamieszkał wykształcony człowiek z miasta.
Społecznik, działacz kulturalny, nauczyciel, patriota... Ateista. Kościołowi nie fikał, proboszcza nie zaczepiał - więc ludzie krzywili się trochę, ale uznali że choć bezbożnik to w sumie porządny gość więc zaakceptowali to dziwactwo.
W duchu ateizmu i socjalizmu wychowywał swoje dzieci. Po wojnie do partii nie wstąpił. Komuna uważała go za pożytecznego choć niepewnego ideologicznie i specjalnie nie zaczepiała.
Dzieci do PZPR już wstąpiły licząc na konfitury ale nijak im to nie pomogło - zdobytego wykształcenia nie umiały poprzeć ciężką pracą. Tego etosu ojciec jakoś im nie zdołał przekazać. Leniom i obibokom nawet legitymacja partyjna nie pomogła zrobić kariery... Za to komuna dała im klitki w blokach więc spłodzili kolejne pokolenie.
Wnuki - kolejny regres. Wykształcenie zdobyly śmieciowe, zamiast szukać pracy zabrały się za kombinowanie, Ale do tego też jakoś zabrakło talentu.
Jeden z moich znajomych jest krewnym wnuczki i prawnuczki tamtego porządnego człowieka. Określa je krótko i dosadnie: toksyczne menelki. Z racji pokrewieństwa usiłowały go parę razy namawać na wspólne "złote interesy" lub naciągać na pożyczki. Rodzina nie chce utrzymywać z nimi kontaktów. Nie pracują, żyją w kolejnych konkubinatach, młodsza jest "ekologiem" i weganką, działają w strajku kobiet.
Starsi ludzie pamiętają ich dziadka i łapią się za głowę...
*
U naszych bram stoi trzecie-czwarte pokolenie ateistów. Wulgarne, agresywne, prymitywne. Leniwe i nie przyuczone do pracy... Pokolenie tak straszne i zdegenerowane że nebawem wspomimy z łezką w oku naszych komuchów z PZPR...
khm... Po co?
- wtorek, 20, kwiecień 2021 08:39
- Andrzej Pilipiuk
https://dziennikpolski24.pl/matka-boska-odkryta-po-niemal-100-latach/ar/3258120
takie artykuły sprzed lat...
Ergo:
Był sobie malarz. Dostał zlecenie, wziął kasę, namalował nie to co zamawali tylko to co chciał.
Dzieło w ocenie współczesych było tak ohydne że trzeba bylo je natychmiast zamalować.
Podczas remontu odsłonięto jego resztki...
czasy się zmieniły... dziś paskudny bohomaz znajduje obrońców...
Z Wenecji
- wtorek, 20, kwiecień 2021 00:55
- Andrzej Pilipiuk
Obraz ciemnowłosej Wenus aut. Pelagio Pelagi wspomniany w opowiadaniu "Duchy Poveglii".









