trudny dialog

 https://www.fronda.pl/a/szokujace-slowa-nowego-szefa-ukrainskiego-ipn-o-wolyniu,138430.html

 

Ukraiński IPN ma nowego szefa. Niestety już z jego pierwszych wypowiedzi widzimy że nie zanosi się na przełom... 

Co wiemy o Wołyniu? Zginęło 80-240 tyś Polaków. (te liczby trzeba koniecznie doprecyzować). Podobna liczba zbiegła z tego terenu lub skupiła się w ufortyfikowanych wsiach. Przy takiej skali ofiar słowo ludobójstwo wydaje się uprawnione.  

Sprawcami mordów byli członkowie UPA. Rozkazy przyszły z kierownictwa OUN(b). Na terenach gdzie w miarę silne były środowiska postmenlykowskie skala mordów była mniejsza. Podejrzewa się sowieckie prowokacje - obecność sowieckiej agentury w kierownictwie OUN oraz obecność oddziałów NKWD udających UPA - jednak są to rozważania raczej akademickie - większości zbrodni dokonali Ukraińcy działający z inicjatywy własnej. Tak po prostu było. Przykre - ale cóż... 

Z drugiej strony - znaleźli się i "sprawiedliwi" - Ukraińcy którzy ostrzegali i ratowali polskich sąsiadów. 

Polacy w reakcji na te działania przeprowadzili szereg akcji stricte militarnych - polskie oddziały partyzanckie starły się zbrojnie z upowcami. Prowadzono też w miarę możliwości obronę polskich wsi. Dokonano szeregu akcji odwetowych - atakując wsie ukraińskie będące bazami wypadowymi, lub współpracujące z UPA. Oczywiście przy okazji ginęli też ukraińscy cywile nie zamieszani w  ruch nacjonalistyczny... Wojna.

Zestawienie liczby ofiar cywilnych daje szacunki rzędu 20:1 Ergo: cele dzałań któe stawiały sobie UPA i AK były diametralnie odmienne. 

Czy 27 wołyńska dywizja AK mogła zrobić więcej - to pytanie do poważnych historyków...

*

Nie była to zbrodnia "zapomniana". Nie wiedzili o niej ci którzy mieli do szkoły pod górkę. W PRL-u wydawaliśmy o tym książki - sporo i w wysokich nakładach. Niektóre były lekturami szkolnymi. "Łuny w Bieszczadach", "Ślady rysich pazurów" etc. Po prostu żyło jeszcze pokolenie dobrze pamiętające wojnę - wobec besitalstwa niemców mordy ze strony UPA bladły... Inna skala. 

Nie była to zbrodnia nieukarana - NKWD rzoliczyło ją baaardzo dokładnie zabjając i pakując do łagrów upowców, domniemamych upowców, dzieci upoców, krewnych upowców, a nawet takich którzy nie byli upowcami ale ewentualnie mogliby się nimi stać w przyszłości... Pisałem - NKWD zabiło 153 tyś "upowców" przy liczebności tej formacji poniżej 100 tyś. 

KGB i SB ostatnie prowokacje przeciw Ukraińcom podjerzewanym o sympatie banderowskie (postbanderowskie?) prowadziły jeszcze w latach 80-tych. Syn jednego z głównych upowców - Jehwena Konowalca spędził w łagrach i więzieniach 40 lat. Pisałem o nim:  http://pilipiuk.com/index.php/blog/2616-gniewny-starzec-z-ukrainy  

*

Nasi przodkowie wyciągali do Ukraińców rękę kilka razy - w 1920r. zwaraliśmy sojusz w obliczu sowieckiej inwazji - choć dzieliły nas wówczas miesiące bratobójczej wojny II RP z odradzająym się państwem ukraińskim...

W 1945-46 roku WiN wyciągnął rękę do upowców - choć dzieliły nas świeże jeszcze groby Wołynia... Rozbito wspólnie wiezienia w Zamościu i Hrubieszowie.  

Polacy, Ukraincy i Rosjanie to bracia. W rodzinach bywa różnie, ale rodziny się nie wybiera.

Przyjdzie czas gdy się dogadamy. Przyjdzie czas gdy wyciągniętą rękę uściśnie inna ręka. I pozostaną w uścisku już na zawsze. Tylko chyba jeszcze nie teraz.  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/