BLOG

Komercha europoprawna..
- niedziela, 24, listopad 2013 23:35
- Andrzej Pilipiuk
Wysypało w księgarni Thorgalami – aż dwa nowe zeszyty dwu różnych serii. Sentyment sprzed lat nieomal 30-tu sprawił że sobie nabyłem. No cóż – historia od dawna już straciła spójność i logikę, od dawna autorzy pokazali, że nie będą się trzymali absolutnie żadnych realiów geograficznych ani historycznych. Teraz dodatkowo odeszli od dawnych wartości, na rzecz postępowego eurolibertynizmu – pod nogami bohaterom plączą się nieślubne dzieci, a skoki w bok i lesbijskie przygody bohaterek, oraz ilustrujące je kadry barwy cielistej stają się nieodłączną częścią fabuły. Komercha… Brak już tylko tego by Thorgal okazał się gejem…
W dyby...
- niedziela, 24, listopad 2013 23:32
- Andrzej Pilipiuk
Gazeta „wybiórcza” oświecała swoich czytelników że „Ukraina wymyka się unii europejskiej”. Coś mi się zdaje że eurokraci za bardzo przywykli do tego że politycy z naszej części kontynentu traktują ich słowa jak rozkazy obozowego kapo… Ukraina wierzgnęła domagając się po pierwsze poszanowania suwerenności swojego sądownictwa (czytaj kumpela jednego z euro-wysłanników ma swoje w pierdlu odsiedzieć zgodnie z wyrokiem), po drugie o czym mówi się mało – politycy z Kijowa głupi nie są i poprosili UE o refundację nieuniknionych strat gdy wkurzona Rosja zamknie granice celne. Tyle że UE uważa podbijany kraj za swoją nową kolonię i rynek zbytu, zatem nie chce wpuścić ukraińskich towarów na swój rynek…
W Krakowie ok. 200 ukraińskich studentów i pracowników demonstrowało pod hasłem Ukrainy w UE. Gdybym wiedział wcześniej pewnie też bym poszedł... Z dwojga złego chyba lepiej Ukraińcom będzie w europejskich dybach niż pod Rosyjskim knutem…
Imladris 2013
- niedziela, 24, listopad 2013 23:31
- Andrzej Pilipiuk
W Krakowie dobiegł końca kolejny konwent – Imladris. Dowlokłem się tam dosłownie resztkami sił, ale potrójna kawa (raz jeszcze dziękuję organizatorom) postawiła mnie na nogi na tyle że i prelekcję wygłosiłem i na swoim spotkaniu autorskim nie zasnąłem. W sumie spędziłem na imprezie trzy godziny. Wyszedłem z naładowanymi bateriami. To jest mój świat…
Jak przez 3 lata byłem frajerem
- sobota, 23, listopad 2013 09:39
- Andrzej Pilipiuk
Powstało stowarzyszenie ludzi pokrzywdzonych przez banki. Kogo skupia? Ano kolesi którzy brali kredyty we frankach szwajcarskich a potem obudzili się z ręką w nocniku bo kurs się zmienił aich zarobki nie…
Drodzy „pokrzywdzeni”. Tak się składa że brałem kredyt wtedy co Wy. Mogłem w złotych polskich, mogłem we frankach. Przymusu nie było. Zdecydowałem się brać w walucie w której zarabiałem. Przez jakieś 3 lata co i rusz słyszałem że jestem frajerem. Czytałem o tym na wszelakich forach internetowych. No cóż oprocentowanie kredytów we frankach było znacznie korzystniejsze – dawało i kilkaset zło oszczędności miesięcznie. Po przejęciu władzy przez PO kursy się zmieniły – dolar już nie kosztował 1,98 zł ale 3,15 zł. Frank też poszedł w górę.
I nagle okazało się że wcale nie jestem taim frajerem jak się wam wydawało. Po prawdzie szybko okazało się że tak na dobrą sprawę na frajerów wyszliście Wy.
Współczuję – ale cóż… Wasza decyzja, wasze ryzyko. Zatem czemu teraz płacz?
Policja negocjuje...
- sobota, 23, listopad 2013 08:30
- Andrzej Pilipiuk
W Warszawie przez 9 godzin wstrzymany był ruch pociągów przez północny most kolejowy. Powód? Idiota z nożem stojący na rurze biegnącej równolegle do torowiska. Policyjni negocjatorzy tyle czasu namawiali go by łaskawie zechciał zleźć.
Jak bym widział te negocjacje?
-Słuchaj koleś, każdy pasażer pociągu który przez ciebie stoi pod semaforem dostaje od PKP stówkę odszkodowania za spóźnienie do roboty. Całą kwotę będziesz musiał odrobić w przywięziennych zakładach produkcyjnych. Stoisz na rurze licznik bije, zaraz podjedzie pod semafor kolejny pociąg i dług wzrośnie ci o kolejne osiemdziesiąt tysięcy. W dodatku blokujesz linię o znaczeniu strategicznym. Jeśli nie zleziesz w ciągu 10 minut snajper strzeli ci w nóżkę. Może straż pożarna złapie cię w plandekę ale na twoim miejscu szczególnie bym na to nie liczył. Włączamy stoper.
I tyle. Niestety policja ma swoje "procedury". Szkoda tylko że nie mieli ich dwa lata temu na marszu niepodległości...
Zatarte ślady zbrodni... cd.
- piątek, 22, listopad 2013 11:05
- Andrzej Pilipiuk
Focus Historia w aktualnym numerze opisał szczegółowo sprawę zniszczenia cmentarza w Gdańsku – w tym mogiły kryjącej szczątki ludzi przerobionych na mydło przez profesora spannera. Poruszałem temat na tym bogu w tekście „zacierane ślady zbrodni”
Polski Steampunk Nadchodzi
- czwartek, 21, listopad 2013 19:44
- Andrzej Pilipiuk
Przeczytałem miniantologię pokonkursową pt. „Ostatni dzień pary”. Pierwsze polskie próby zderzenia się z klimatami steampunkowymi nie są jeszcze szczególnie wybitne – ale powiedzmy że zrobiono niezły początek. Najlepsze w moim odczuciu było opowiadanie Krzysztofa Piskorskiego „Małpiarnia” – ale zakończenie było trochę zgrzytem, przyszło nagle jak pierwszy podmuch zimy – tekst aż prosi się o rozwinięcie do postaci co najmniej mikropowieści…

Szpilki które zabiły czerwonego słonia
- czwartek, 21, listopad 2013 17:08
- Andrzej Pilipiuk
Miałem dziewięć lat gdy dostaliśmy pocztą od znajomych Ojca szwedzkie czasopismo poświęcone głównie wystrojowi wnętrz. Dziś od takich uginają się półki w każdym kiosku - wtedy jednak nie znałem podobnych, u nas ich po prostu nie było - to wyjęte z koperty stanowiło dla mnie nagłe olśnienie… Zachowałem je - podobnie jak wielu moich rówieśników skrzętnie chomikowało każdy folderek czy przedmiot pochodzący z tamtego lepszego kapitalistycznego świata...
Socjalizm mógł wydawać się ustrojem w miarę atrakcyjnym. Mięso jest na kartki, ale kartofli do wypęku, nie umieramy z głodu. Szkoła – bezpłatna – wprawdzie jest w niej brudno ale poprzednie pokolenia miały gorzej. Jest mieszkanie – klitka w bloku, ale na głowę nie pada, kaloryfery zazwyczaj grzeją, a prąd wyłączają sporadycznie. Nie ma wojny i nikt do nas nie strzela. Dziadek mieszkający na wsi ma swoje 6 hektarów i nie musi odrabiać pańszczyzny u dziedzica…
A potem jedna gazeta. Możliwość porównania tego co u nas i tego co tam… I cała konstrukcja wali się w gruzy. Człowiek uświadamia sobie że jest totalnym dziadem... Ja zobaczyłem jak żyją ludzie tam - na północy, w krajach wolnego świata, za żelazną kurtyną. Porównałem to co zobaczyłem na kartkach z otaczającym mnie syfem epoki Wojciecha Spawacza… Jedną szpilką nie zabije się słonia. Ale milion szpilek wbitych w skórę i słonia wykończy. Ten jeden numer głupiej szwedzkiej gazety był taką szpilką wbitą głęboko w zad komuny. Dobrze zasianym ziarnem z którego wyrósł mój bunt przeciw czerwonym śmieciom i budowanej przez nich antycywilizacji .
Może moje wyobrażenia czerpane z pojedynczych gazet oraz nielicznych artefaktów tamtej zachodniej kultury były trochę naiwne, ale gdy po latach pojechałem do Szwecji zobaczyłem świat bardzo jednak podobny to tego co wykoncypowałem sobie z dostępnych okruchów.
Piękna Julia zostaje w ciupie
- czwartek, 21, listopad 2013 17:01
- Andrzej Pilipiuk
Ukraina odrzuciła ultimatum UE – wypuszczenie b.premier J.Tymoszenko z więzienia miało być warunkiem wstępnym kolejnych negocjacji. Patrzę na te sprawę głęboko zniesmaczony – była premier została skazana za zdradę swojej ojczyzny i działanie na jej szkodę. Dlaczego Unia naciska by suwerenny kraj zwolnił osobę w oczywisty sposób winną?
Eko-niespodzianka od Donka
- czwartek, 21, listopad 2013 16:59
- Andrzej Pilipiuk
Premier zdymisjonował ministra środowiska. Skonsternowało to nieco eko-cwaniaczków przybyłych do Warszawy na tzw. „szczyt klimatyczny”, usunięty ze stanowiska był bowiem swego rodzaju gospodarzem imprezy. Decyzja premiera podoba mi się – wprawdzie nie było to raczej jego celem – ale dobitnie pokazał naszym niechcianym gościom jaką wagę przykładamy do ich obrad…







