O aferach
- czwartek, 21, listopad 2013 09:22
- Andrzej Pilipiuk
Wybuchła kolejna wielka afera wokół informatyzacji instytucji rządowych i temu podobnych struktur. Zatrzymano jak na razie tylko 37 osób. Piszę "tylko" – bo Centralne Biuro Antykorupcyjne to dziś cień potęgi z czasów rządów PiS. Pod dawnym kierownictwem tak by się nie cackali.
Fronda dała tytuł że to afera większa niż afera Rywina. Gazeta Polska triumfalnie obwieściła że to koniec rządów PO.
Jestem tu raczej pesymistą. Dekadę temu rządzili czerwoni. Upodlili naród jak żadna ekipa wcześniej. Bezrobocie sięgnęło 22%. Dokonano bezprecedensowego zamachu na nasze oszczędności – podatek belki sprawił że jakiekolwiek oszczędzanie okazało się bez sensu. Wprowadzono kolejny podatek vat w branży budowlanej – który spowodował gwałtowny skok cen mieszkań. Natychmiast po otwarciu zachodnich rynków pracy dwa miliny desperatów uciekło z kraju. Afera Starachowicka, afery w spółce węglowej i samobójstwo b.minister Blidy, oraz afera Rywina – trzy wielkie afery pokazały że na dobrą sprawę SLD jest nie partią polityczną ale zorganizowaną grupą przestępczą. Efekt? Żaden. Nielicznych skazanych ustępujący prezydent kwaśniewski ułaskawił. SLD nie zostało zdelegalizowane, nadal cieszy się poparciem około 1/5 wyborców. Nie było też masowego opuszczania szeregów – członkowie najwyraźniej nie uważają przynależności do tej jaczejki za skrajny obciach.
Z PO jest niestety podobnie. Partia rządzi Polską kompletnie tragicznie. Bezrobocie szaleje. Dramatycznie rosną ceny a jednocześnie spadają dochody ludzi. Rząd tuska bezczelnie rabuje oszczędności zgromadzone w OFE. Pseudoreforma edukacyjna wchodzi w życie mimo zdecydowanego oporu społeczeństwa – milion ludzi powiedział veto. Nepotyzm i korupcja plenią się na każdym kroku. W dodatku na kierownictwie PO ciąży sprawa tragedii smoleńskiej – poszlaki wskazują że tusk brał czynny udział w przygotowaniu zamachu na życie prezydenta RP. Mimo powszechnej nędzy roztrwoniono 96 miliardów złotych na igrzyska piłkarskie. Jednocześnie zamknięto 2500 szkół - na edukację żal władzy pieniędzy...
I co? I nic. Na kolejną „grupę przestępczą o znamionach partii politycznej” nadal głosować chce 1/3 społeczeństwa. A potem ludzie znowu będą płakać że zarabiają 1200 na rękę...








