BLOG

Dwie informacje jednego dnia...
- wtorek, 25, marzec 2014 21:43
- Andrzej Pilipiuk
49 milionów złotych wyrzucono w błoto tworząc portal internetowy dla osób bezdomnych. Dodatkowo 2 miliony zł będzie kosztowało jego roczne utrzymanie. Kupiono też 3500 laptopów dla pracowników MOPS. Od tej pory bezdomni nie muszą chodzić do urzędu by złożyć wnioski. Przez 4 miesiące od uruchomienia z portalu skorzystało …35 osób.
Polski Związek Niewidomych zmuszony jest wstrzymać wydawanie większości czasopism drukowanych alfabetem Braila. Powód? Rząd wstrzymał ich dofinansowanie. Do tej pory druk pochłaniał 1’2 miliona złotych z czego niewidomi ze swoich marnych rencin wykładali 700 tyś, a III RP dokładała brakujące 500 tyś.
Ergo: za to co wywalono w błoto można byłoby wydawać te pisma przez niemal sto lat. Smutno mi i zimna wściekłość ogarnia… Ile razy jeszcze ta władza dopieści swoich, a skopie słabych?
Padnie połowa księgarni
- poniedziałek, 24, marzec 2014 09:36
- Andrzej Pilipiuk
Gazeta wybiórcza alarmuje że w ciągu ostatnich 20 lat padła połowa księgarni a zatrudnienie w branży spadło o 25%.
http://www.fronda.pl/a/czarne-chmury-nad-ksiegarniami,35695.html
Część ruchu przejęły księgarnie internetowe. Podobno w księgarnie uderzył fakt że coraz częściej podręczniki dystrybuuje się bezpośrednio w szkołach. Podobno podręczniki to 50% przychodów księgarń. Podobno jeśli wejdzie rządowy program darmowych podręczników nastąpi kolejna rzeź po której ocaleje tylko 300-400 księgarni. (becnie jest ok. 700 w całym kraju);
Szczerze powiedziawszy to chyba kompletna bzdura - w 90% księgarni podręczników nie ma a rzeź trwa, co widać gołym okiem. Moim zdaniem księgarnie zabijają 3 czynniki.
-Brak własnych lokali i przez to horrendalne narzuty czynszowe, które zżerają częśc zysków i wymuszają podnoszenie cen.
-Kosmiczne opodatkowanie w tym zwłaszcza ZUS i vat na książki.
-Słabość kapitałowa branży spowodowana rosnącą nędzą Polaków.
Kierunek Dubaj
- poniedziałek, 24, marzec 2014 08:50
- Andrzej Pilipiuk
Uchodźcy Krymu przybyli do Polski. Dlaczego akurat do Polski? Jeśli boją się „banderowców” Rosja da im paszporty od ręki. Jeśli boją się Rosjan – są obywatelami Ukrainy i mogą schronić się „na kontynencie”. Jeśli obie opcje im się nie podobają, albo jeśli boja się możliwej wojny, nieopodal jest jeszcze Turcja.
Oczywiście współczuję im. Niemniej jednak widzę pewien problem – ci ludzie stanowią element obcy kulturowo, a potencjalnie podatny na wpływy radykalnych islamistów. Mamy już problemy z uchodźcami z Czeczenii, a policja od lat alarmuje że ośrodki dla nich stają się rozsadnikiem handlu narkotykami.
Myślę że pomoc ze strony III RP powinna ograniczyć się do skredytowania biletów do Dubaju – niech ich przytulą do łona ich bogaci bracia w wierze…
Dylemat wyborczy...
- poniedziałek, 24, marzec 2014 08:48
- Andrzej Pilipiuk
Jestem politycznym realistą. PiS jest partią socjalistyczną i postmarksistowską. Prokapitalistycznego trzęsienia ziemi nie zrobią. Wątpię by po przejęciu przez nich władzy nastąpiła w kraju choć taka poprawa jak za ich poprzednich rządów. Głosuję na PiS – bo trzeba odsunąć PO. Jest szansa że J.Kaczyński jest na tyle zapiekły w gniewie że nie będzie się litował tylko spuści ze smyczy wszelkie możliwe służby by tym razem różne „Józefy Bąki” poszły na zawsze w polityczną odstawkę. Po drugie – niestety nie ma na kogo głosować.
UPR – po ucieczce dawnego lidera chyba jeszcze funkcjonuje… Lider obecnie w KNP – niestety grzebie szanse kolejnej partii.
Ruch Narodowy – po pierwsze jest przerażająco bezradny, służby rozgrywają go jak chcą, po drugie przymila się putinowi, po trzecie część jego przywódców to kompletne nieporozumienie.
Platforma – to moim zdaniem organizacja przestępcza o znamionach partii politycznej
SLD – po pierwsze pamiętam jak rządzili i mając władzę prawie absolutną rozwalili gospodarkę tak że w warunkach światowej koniunktury my mieliśmy 20% bezrobocie.
PSL – nie jestem małorolnym chłopem, więc ich program „a teraz miasto wyżywi wieś” mi nie pasuje.
Twój Ruch – zamiast polityką niech się zajmie leczeniem psychiatrycznym swoich przywódców, członków i wyborców.
Europa Plus - nie dość że czerwoni to jeszcze lider powinien zaszyć esperal.
PJN i temu podobne twory to ludzie kórzy trzymali się silniejszego ale opuścili swojego szefa gdy tylko zaczął mieć kłopoty.
A Gowinowcy to dziurawa szalupa ratunkowa niedobitków z PO, tak jak PO była szalupą ratunkową Unii Wolności.
*
Na tym tle marne organizacyjnie i podejrzane ideologicznie PiS lśni niczym ...no może nie diament, ale jak cyrkonia...
Jak żyją ministrowie
- poniedziałek, 24, marzec 2014 08:34
- Andrzej Pilipiuk
W wilii jednego z ukraińskich ministrów znaleziono około 5 milionów dolarów gotówką, 42 kilogramy złota, luksusowe zegarki, kamienie szlachetne etc. Zamiast się męczyć z pisaniem książek powinienem uciec na Ukrainę i zostać tam ministrem… Z przyczyn koligacji rodzinnych byłem „za Jaruzela” w mieszkaniu ówczesnego ministra gospodarki – miałbym skalę porównawczą. Pan minister mieszkał skromnie, a jedyną oznaką luksusu jaką zapamiętałem były aż trzy lampy solne. (którymi tak się zachwyciłem że jedną dostałem w prezencie…). Mój Ojciec był w mieszkaniu wojewódzkiego sekretarza PZPR w Białymstoku - też nie spostrzegł zadnych bogactw.
Swoją drogą ciekawe byłoby zwiedzenie wilii ministrów i naszych olicharchów powiazanych z PO.
Piątek w tuskolandzie
- poniedziałek, 24, marzec 2014 08:32
- Andrzej Pilipiuk
Jeden dzień (piątek) w państwie Tuska…
-ministerstwo sprawiedliwości wydało około 100 milionów złotych niezgodnie z przepisami – nie rozpisywano przetargów. 26 milionów w ogóle przepadło.
-ambasador Rosji odkrył że Polacy już Rosji nie lubią – jego wypowiedź to ni to pogróżki ni to wyrazy ubolewania nad tym stanem rzeczy… Zabrakło jakiejś marchewki – tzn. obietnic że zrobią cokolwiek by stosunki poprawić.
-Przebadano próbki krwi 26 ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak się okazało we krwi gen. Błasika nie było alkoholu (zwłaszcza nie było go aż 0,6 promila)(czekamy na przeprosiny ze strony pseudodziennikarzy z wybiórczej!) nie stwierdzono też śladów podwyższonego poziomu hemoglobiny – co wyklucza pożar na pokładzie, raczej wyklucza śmierć ofiar w płonących częściach wraku, natomiast nie wyklucza wybuchu.
-premier tusk wygłosił w środę kuriozalne orędzie – odkrył m.in. że Polska i Ukraina w 1989-tym startowały z tego samego poziomu rozwoju oraz podkreślał że Polska jest bezpieczna, w tym ma zapewnione bezpieczeństwo energetyczne… Niby premier dużego kraju a nie potrafi porównać PKB…
-Gazeta Polska śmieje się z nawrócenia PO na rusofobię i wypomina Tuskowi brak reakcji na ewidentne matactwa w sprawie Smoleńska.
-Straż graniczna ostrzega że przez obłast Kaliningradzką leje się rzeka rosyjskich gangsterów, szpiegów i nielegalnych imigrantów. Teoretycznie ruch bezwizowy obejmuje pograniczne gminy. W rzeczywistości nikt tego nie kontroluje, kto zdobędzie fikcyjny meldunek w enklawie podrózuje swobodnie po całej strefie schengen.
-Poseł SLD obserwował wybory na Krymie. De facto jego udział legitymizował imprezę…
-Będą ograniczenia w dostępie do pornografii – tzn. będzie zakazana w reklamie, treści pornograficzne mają być prezentowane tak żeby nie miały do nich dostępu dzieci młodsze niż 15 lat. Operatorzy telefonii komórkowych na razie ignorują pytania o możliwość blokowania dostępu do takich materiałów
Ze świata po resecie resetu:
-Rosyjskie samoloty buszują przy granicy Estonii. Finlandia ogłosiła alarm bojowy swoich sił powietrznych. Rosyjski dyplomata Sergiej Ławrow wygłasza pogróżki – „na poszanowanie integralności terytorialnej mogą liczyć tylko te kraje które szanują mniejszości narodowe”. Ciekawe co na to kanclerz Merkel – w RFN żyje 6 ok. milionów rosyjskojęzycznych „Niemców”.
-Rosja opublikowała listę amerykańskich senatorów którym nie pozwoli wjechać na swoje terytorium. Jest to odpowiedź na analogiczną listę amerykańską – z tym że lista rosyjska jest WIĘKSZA tzn. dłuższa.
-W USA naukowiec procesuje się z uniwersytetem. Póki był ateistą nie miał problemów. Od kiedy się nawrócił jest szykanowany.
40 lat
- czwartek, 20, marzec 2014 23:37
- Andrzej Pilipiuk
Dziękuję serdecznie za życzenia które rozmaitą dorgą spływały dziś do mnie.
I wazajemnie - moim Czytelnikom z różnych krajów życzę Wszystkiego Najlepszego.
9 lat temu...
- czwartek, 20, marzec 2014 23:34
- Andrzej Pilipiuk
Gdy startował w Polsce ruch edukatorów domowych opracowałem takie proste ćwiczenia dla dzieciaków.
Jak widzę jeszcze to wisi...
http://www.edukacjadomowa.piasta.pl/historia1.html
A tu jest moja bibliografia - co sobie można historycznego poczytać w różnym wieku...
Monetka
- czwartek, 20, marzec 2014 18:50
- Andrzej Pilipiuk
Australijczycy wybili monetę... Poczułem że chciałbym mieć taką w kolekcji...
http://www.perthmint.com.au/1-tonne-gold-coin.aspx
Zresztą myślę że wzbudziłaby zainteresowanie nawet ludzi na co dzień nie zainteresowanych numizmatyką...
Historia się powtarza...
- czwartek, 20, marzec 2014 00:59
- Andrzej Pilipiuk
Opowieść z czasów rosyjskiej wojny domowej...
W czasie prób zajęcia Odessy (bronił jej wraz z Krymem generał Wrangel - można powiedzieć nasz człowiek syn carskiego oficera i polskiej baletnicy z Łodzi). Agenci sowieccy przeniknęli do miasta i nawiązali kontakty z bindużnikami.
Bindużnicy byli to zasadniczo pracownicy portowi od prac brudnych, niskopłatnych ale nie wymagających kwalifikacji. Taki lumpenproletariat z przewagą „lumpen”. Ugadali ich tak: jak sowieci zaatakują miasto bindużnicy zrobią na tyłach białych powstanie. Potem nagroda
Sowieci zaatakowali. Bindużnicy powstali. Zajęli kilka budynków z których szybko i skutecznie ich wyparto. Zajęli tez gorzelnię miejską i stamtąd ich już nie wyparto. Gorzelnia miała grube mury a bindużnicy mieli karabiny.
Na miejscu zdobyli też znaczną ilość środka który w niewielkich ilościach pobudza, poprawia celność i koncentrację. Siedzieli zatem co jakiś czas poprawiając sobie celność i koncentrację* a kto podszedł dostawał kulkę. Wykurzyć bez ciężkiego sprzętu się ich nie dało. Postanowiono wziąć ich głodem. Ale w gorzelni był zapas słodu i jęczmienia...
Białym noga się powinęła i czerwoni zajęli miasto. Chcieli swych sojuszników bindużników nagrodzić za ich wkład w rewolucję, ale okazało się że bindużnicy mają to w )*( - a już na pewno nie dadzą się wyprosić z gorzelni. Zapas amunicji też mieli niezły.
Dopiero po miesiącu sowietom udało się wziąć obiekt szturmem. Bindużników żyło już tylko kilku reszta zachlała się lub umarła bo organizmy nie wytrzymały diety z wódy i słodu... Obiekt padł prawdopodobnie tylko dla tego że już nie było czym poprawiać celności i koncentracji
*
Historia lubi się powtarzać. Ukraińsie media donoszą że krymskie odziały "Samoobrony", rosyjska milicja i kozacy zdobyli dziś szturmem zakłady produkujące wódkę Niemiroff...
_______________________________________________
* parafraza myśli z mikropowieści Sawaszkiewicza „Wahadło”.








