BLOG

Orędzie prezydenta
- piątek, 11, październik 2019 08:06
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/polska-jest-nasza-wspolna-wazne-oredzie-prezydenta-przed-wyborami,134441.html
Ładne orędzie - ale mam kłopot z ostatnim zdaniem...
Zarówno podczas wyborów, jak i po ich zakończeniu pamiętajmy: Polska jest jedna. Nasza. Wspólna.
Jakby to powiedzieć... Polska jest wspólna - kłopot widzę w tym że chyba nie do końca powinno tak być.
Wspólnota ludzi i wspólnota własności powstają inaczej.
W dawnych czasach: Przyszedł drogą włóczęga z siekierą na ramieniu. Mieszkańcy wsi wskazali mu miejsce - tu masz komórkę w której możesz zanocować. Najął się d pracy. Pokazał że umie i lubi pracować. Wieś została napadnięta - bronił jej wraz z innymi. Pomógł sypać wały przeciwpowodziowe, tryał z innymi przy naprawie mostu i budowie kościoła. Obserwowano go przez kilka lat. Nie kradł, nie chlał, ciułał grosze, nie ganiał za cudzymi dziewczynami. Wreszcie wójt wskazał mu kawałek lasu - karczuj a co wykarczujesz – twoje. Ktoś sprzedał włóczędze cielaka, ktoś inny źrebię. Po latach był szanowanym gospodarzem, a jego dzieci i wnuki traktowano jakby rodzina żyła tu od zawsze.
W II RP istniał system arend. Koncesjonowano apteki, knajpy, sklepy monopolowe. Walczyłeś za kraj w 1918 roku, walczyłeś z bolszewikami, państwo to doceniało. Byli żołnierze dostawali ziemię (nieużytki do zagospodarowania) lub arendy. Człowiek który za cara był wędrownym wyrobnikiem stawał się gospodarzem, a jako były żołnierz mógł liczyć na szacunek ludzi miedzy którymi osiadł.
Ważnym elementem wtapiania się w społeczność było przyjęcie jej praw, obyczajów, zasad i tradycji. To naprawdę proste: Chcesz być nasz – porzuć zwyczaje które uważam za obciachowe. Szanuj zwyczaje nasze. Nie podoba się – ruszaj w dalszą drogę.
*
III RP to kraj inny. Ogromna część obecnych „elit” to samozwańcy.
Niewielki odsetek naszych biznesmenów przeszedł drogę od łóżka polowego do własnego sklepu. Niewielki odsetek twórców dobił się czegoś starując od zera. Większość ludzi bogatych obecnie była dobrze ustawiona już za czasów PRL-u. a gdy powiał wiatr historii zainwestowali pieniądze których na logikę nie powinni byli mieć…
Patrząc wkoło widzimy że na wspólnej własności uwłaszczyli się głównie potomkowie czerwonych okupantów. Cykl książek „Resortowe dzieci” pokazuje niewielki wycinek pajęczyny zbudowanej tu przez rozmaite stalinięta. Ludzie których wypromowali krewni i znajomi – członkowie „elit” PRL-u.
Obok nas żyje inne plemię. Polskojęzyczne – ale nie polskie. Mentalnie obce. Ci ludzie to konglomerat. Przede wszystkim obciąża ich pochodzenie. Popatrzmy na pokolenie ich dziadków i rodziców. Niektórzy przyszli tu z zewnątrz - przyjechali na stalinowskich czołgach. Wielu miało nawet w sobie polską krew i gadało po naszemu – byli zruszczonymi i zsowieciałymi potomkami zesłańców. Inni mieli pochodzenie żydowskie – ale odrzucili religię, wiarę, obyczaje i tradycje swego ludu. Większość to renegaci - potomkowie przedwojennego marginesu którzy postanowili zrobić karierę u kolejnego okupanta… Oraz podwójni renegaci – potomkowie gospodarzy którzy porzucili swoją wioskę by przyłączyć się do bandy rozbójników.
Polska jest wspólna? Tak. Ich kamienice… – ale musimy mieć świadomość że to sztuczna konstrukcja - wymuszona wspólnota złożona z jednej strony z potomków podbitych gospodarzy a drugiej z potomków najeźdźców, okupantów oraz ich sługusów.
Zgrzyty z Noblem.
- piątek, 11, październik 2019 00:15
- Andrzej Pilipiuk
Olga Tokarczuk dostała literacką nagrodę Nobla. Kobieta pisze nieźle, jest czytana i tłumaczona. Problem w tematyce i wizji świata zawartej w tych książkach... Biorąc pod uwagę zoologiczne poglądy tej pani raczej powstrzymam się od gratulacji.
Przypomnia mi to problem z Noblem dla Wisławy Szymborskiej - Szwedzi dali nagrodę, część opinii publicznej w Polsce wpadła w zachwyt, ale żyją jeszcze ludzie którzy pamiętają ohydną rolę jaką odegrała w czasach stalinowskich.
Prof. Wolszczan odkrywca pierwszej planety poza układem słonecznym Nobla dla odmiany nie dostał - choć mu się należała - nagrodzono dwu innych poszukiwaczy którzy poszli przetartym przez niego szlakiem...
Problem - ten sam. Człowiek ten jest dziś wybitnym uczonym - ale wedle teczek z zasobów IPN swego czasu donosił ubecji na rodznego brata...
do poczytania
- środa, 09, październik 2019 14:50
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/grzegorz-strzemecki-homoseksualizacja-dzieci-glowny-cel-neomarksistowskiej-rewolucji,134304.html
przed ciszą wyborczą
- środa, 09, październik 2019 13:31
- Andrzej Pilipiuk
W niedzielę wybory. Nie chcę w tym ostatnim tygodniu pisać dużo o polityce. Kto ciekawy niech przejrzy sobie ostatnie kilkadziesiąt wpisów na blogu – znajdzie tam odpowiedzi na wszystkie pytania. Po prawdzie i z czasem u mnie klops.
Informuję oficjalnie: mimo pewnych zgrzytów, błędów, głupoty i niedociągnięć obecnej władzy zagłosuję ponownie na PiS.
Dlaczego? Jest to partia daleka od moich oczekiwań. Opisywałem tu czemu mi się nie podobają. Opisywałem co zrobiłbym lepiej, a czego w ogóle bym nie ruszał. Opisywałem co moim zdaniem zaniedbali. Ale mają przynajmniej jakiś program i chciałbym żeby tym razem dostali szansę go zrealizować. Wedle mojej oceny chcą dla nas dobrze. Może mylą się w niektórych ocenach sytuacji i przyjmują błędną strategię działań – ale jestem skłonny zaryzykować. A potem ocenię co z tego wyszło i jakie ponieśliśmy koszta tej wizji.
Nie uważam się za zwolennika PiS – a jedynie sojusznika. Nie kupuję ich całego programu. Głosowanie na PiS uważam za tzw. „mądrość etapu” – wolałbym oddać głos na partię bardziej konserwatywną, bardziej narodową i bardziej liberalną gospodarczo. Takiej partii nie znajduję. Może pojawi się w przyszłości.
Marzy mi się sejm prawicowy w którym PiS będzie partią najbardziej lewicową. Niestety na polskiej scenie politycznej nie widzę nikogo innego komu można by zaufać. Kukiz się wypalił, Konfederacja jest idiotycznie rusofilska. Ruchom prawicowym brak pomysłu na Polskę, ale przede wszystkim rozpaczliwie brak wodza który mógłby wymyślić cele, narzucić wizję i poprowadzić zwolenników ku zwycięstwu. Prezentowane założenia programowe (a głównie ich brak) jakoś nie porywają. Tj. nie porwały mnie. A to co dalej na lewo budzi moją abominację.
Stanowię zdecydowany elektorat negatywny jeśli chodzi o tuska i jego podwładnych. Obserwowałem efekty 8 lat ich rządów. Odczuwałem ich skutki. Obserwuję styl rządzenia w miastach w których ich mandatariusze zdobyli władzę. Nie życzę sobie by tacy ludzie mieli kiedykolwiek jeszcze coś do powiedzenia w naszym kraju.
Uważam że tusk i jego banda okradli mnie z oszczędności na II filarze, oraz wprowadzając vat na książki poważnie podcięli moje źródła utrzymania. Chciałem budować a oni to rozwalili. Straty odrabiałem latami. Za pieniądze nam zabrane nie powstało niemal nic – zassały je mafie vatowskie, wdeptano je w błoto stadionów euro 2012, oraz poszły na inne głupoty.
Symbolem ery tuska jest dla mnie szosa Krasnystaw – Hrubieszów. Budowano ją właściwie od nowa, tworząc pobocza, prowadząc zakręty po długich łukach - przekształcając asfaltówkę w całkiem przyzwoitą drogę. Zbudowano kawałek, ludzie już się cieszyli że niebawem śmigną… I nagle zabrakło środków – zabrano je – „przesunięto” na inwestycje związane z piłką kopaną. Dopiero 5 lat po Euro2012 prace wznowiono. Nasz faraon tusk postawił sobie piramidy… Pokrzywdzeni - np. mieszkańcy Wojsławic mogą sobiepowiesić na ścianie zdjęcie stadionu narodowego - na osłodę braku przyzwoitej szosy za oknem.
Pamiętam też aż za dobrze rządy koalicji SLD-PSL. Z totalnym poniżeniem Polaków, wyniszczeniem ekonomicznym kraju i planowo wprowadzanym 20% bezrobociem. Pamiętam bo kończyłem studia - prawa pracy w zawodzie mnie pozbawiono, a znalezienie jakiejkowiek roboty graniczyło z cudem. Pogrobowcy komuny powinni zniknąć z życia publicznego na zawsze. Czołowi działacze lewicy powinni stanąć przed sądem. Być może nawet powinni zostać straceni.
Nie mówię nikomu jak ma żyć. Nie namawiam nikogo jak ma głosować. Namawiam by oddawać głos świadomie. By wyzwolić się z owczego pędu. By na chwilę zapomnieć o tym czym bombardują nas media. By zrobić audyt osobistych zysków i strat z ostatnich 15 lat. By poznawać po owocach i to tych które sami możemy zerwać. By analizować kim otaczają się ludzie władzy. I kto na nich pluje – bo to też dużo potrafi powiedzieć.
Wzywam by nie głosować „automatycznie” na pierwsze miejsce listy. Czasem najwartościowsi ludzie to „drugi garnitur” działaczy. Głosujmy na tych których znamy, o których słyszeliśmy.
Nie jestem obiektywny. Mi jest dobrze pod rządami kaczystów. Książki sprzedają mi się ciut lepiej – to oznacza że moi czytelnicy mają ciut więcej pieniędzy. Pracuję ciężko i są tego jakieś tam efekty. Już nie tyram tylko po to by nie upaść. Widzę zmianę na lepsze dla siebie i swojej rodziny. Komu innemu może być gorzej.
Po latach tłoczonej nam nachalnie pedagogiki wstydu podoba mi się obecna polityka historyczna. Jestem za kontynuacją poszukiwań szczątków żołnierzy podziemia i innych ofiar represji komunistycznych. Jestem za przywracaniem pamięci o bohaterach. Nie przeszkadza mi msza na początku uroczystości państwowych, nie razi mnie widok godła czy białoczerwonej flagi. Jeśli kogoś razi – świat jest ogromny. Nikt nie musi się męczyć żyjąc w Polsce.
Nich każdy głosuje jak mu dyktuje sumienie. Nie media – tylko własny rozum. Głosujmy tak by się potem nie wstydzić. Jeśli będę się kiedyś wstydził że zagłosowałem na PiS – poinformuję Was tu na blogu.
26%
- wtorek, 08, październik 2019 08:08
- Andrzej Pilipiuk
26% wynosi poparcie dla Platformy Obywatelskiej.
40% uprawnionych nie wybiera się na wybory.
*
Przypomnę: główny niewybaczalny, śmiertelny grzech PO to podniesienie wieku emerytalnego. Okradanie starych zmęczonych życiem i pracą ludzi z ostatnich lat... Najsilniej ta decyzja uderzyłaby w kobiety - im podniesiono o 7 lat. Drugi grzech przeciw emerytom to grabież połowy pieniędzy z II filaru OFE. Czyli emerytura nie dość że miała być krótka to jeszcze biedna.
Za takie świństwo nie powinno być litości ani pobłażania. (osobiście uważam że kara śmierci dla politykow którzy to wymyślili i przeforsowali nie byłaby przesadą - mówimy o potwornej, niewyobrażalnej wręcz krzywdzie wyrządzonej milionom ludzi).
Tymczasem mamy co mamy. 26% uznało że wcale im to nie przeszkadza. Niech się babcie, mamy, teściowe, ciocie, żony zaharują na śmierć - w walce z PiS są gotowi są na taką ofiarę... 40% problem zwisa - nawet raz na 4 lata nie oderwą zada od fotela, nie pojdą wrzucić kartki by odesłać politycznych bandytów na śmietnik historii.
A same kobiety? Po takim numerze PO nie powinna dostać już nigdy ani jednego głosu od kobiety. Po takim numerze kobiety powinnny masowo wywierać wpływ na męskich członków rodziny by nie głosowali na PO. Ale kobiety głosują. Ich wszelacy towarzysze życia też...
I to jest straszne - bezwolność, porażająca głupota, pogarda dla innych, pogarda dla kobiet i zbiorowa amnezja społeczeństwa. Czy to możliwe że taka masa ludzi ma w d... los kobiet ze swoich rodzin? A może ludzie już nie pamiętają!?
Najgorsze rozwiązania
- wtorek, 08, październik 2019 07:29
- Andrzej Pilipiuk
Gdańska kuria podjęła decyzję – nie będzie dochodzenia w sprawie ewentualnych nadużyć seksualnych ks. Jankowskiego. Jest to decyzja fatalna, idiotyczna i niezwykle szkodliwa. Daje amunicję lewakom. Otwiera drogę do najdzikszych konfabulacji. Co więcej niejeden katolik widząc tę dezercję od tematu zaczyna podejrzewać że coś jest na rzeczy...
Moim zdaniem: należy przeprowadzić drobiazgowe transparentne śledztwo. Pracować dwutorowo – powinna powstać komisja kościelna ale zasadniczy ciężar dochodzenia powinna wziąć na siebie prokuratura. Zwrócić się do IPN o wszystkie ubeckie materiały na temat księdza. Zanalizować donosy 16 (!) kapusiów ulokowanych w jego otoczeniu. Opublikować wszystko w necie. Materiały, wyniki dochodzenia. Wszyscy pokrzywdzeni powinni zeznawać - nie dziennikarzom – ale przed sądem, pod rygorem sankcji za fałszywe zeznania. Możliwości są dwie:
-jeśli był winny (wątpię) napiętnować surowo, odprawić msze przebłagalne w kościołach które sprofanował swoją obecnością, zapewnić odszkodowania i przeprosiny dla ofiar, zbadać czy ktoś go krył i też ukarał.
-jeśli był niewinny oszczerców i hejterów ścigać bezwzględnie o wielomilionowe odszkodowania. Redakcje gazet i dziennikarzy puścić z torbami.
*
Przypomnę: identycznie zrobiono w Irlandii – zdecydowano że nie będzie dochodzeń, zamiast tego wypłacono zryczałtowane odszkodowania wszystkim którzy się zgłosili jako „pokrzywdzeni”.
Było to rozwiązanie najgorsze z możliwych. Winni – uniknęli kary. Pomówieni – nie mogli się oczyścić. Ofiary dostały kasę - ale mają świadomość że sprawcom się upiekło. Oszuści - obłowili się szybko, bez ryzyka i bez wysiłku.
A autorytet kościoła upadł i już się nie podniósł. W ciągu dekady frekwencja na mszach spadła o połowę. Zalegalizowano też aborcję – na co wcześniej nie zgadzało się społeczeństwo.
Miałem 15 lat
- poniedziałek, 07, październik 2019 00:09
- Andrzej Pilipiuk
Rok 1989-ty to był dziwny rok. Komuna się rozsypywała jak spruchniały pień. Wszystkim zaczęto dawać paszporty. Wolno było legalnie kupić lub sprzedać dolary. Kończyła się władza PZPR, kończyły się czasy wszechwładzy milicji, ZOMO, ubecji.
Jesienią szedłem do pierwszej klasy liceum. W sklepie po drodze mogłem kupić plastikową półtoralitrową butlę coli. W delikatesach nagle rzucili owoce mango - znane mi wcześniej wyłącznie z literatury.
Czułem że prawdziwe życie czai się już tuż za rogiem. Liczyłem że w najdalej kilka lat będzie jak na zachodzie. Że zrównają się zarobki, poziom życia, możliwości. Że będzie u nas jak w Szwecji czy RFN. Że zobaczę wreszcie kawałek świata. Że niebawem będę miał dobrą pracę, zbuduję sobie dom, kupię samochód, założę rodzinę.
w II klasie LO dziwny facet który czas jakiś spędził w U.K. i prowadził lekcje angielskiego powiedział bardzo trzeźwą myśl: "w Polsce bedzie jak na dzikim zachodzie a my bedziemy indianami" - sądziłem że przesadza. co więcej - liczyłem że kraje wolnego swiata nie tylko anulują nam wszystkie długi ale i podeślą troche kasy jako rodzaj odszkodowania za komunizm.
Tymczasem to facet od angielskiego miał rację. Gdy przystępowałem do matury nie miałem już żadnych złudzeń. Ale nie sądziłem też że przez kolejne dekady będzie tak źle...
dopóki wolno...
- niedziela, 06, październik 2019 23:45
- Andrzej Pilipiuk
https://prawy.pl/104400-wiezienie-za-krytyke-ideologii-lgbt/
Ergo: jesli to przejdzie - skrytykujesz LGBT - idziesz siedzieć i bulisz horenndalną grzywnę. (chwilowo we Francji ale ta zaraza szybko się rozleje)
W dzisiejszej Polsce bezkarnie pluje się na każdego. Ma to swoje widoczne minusy, bo poziom chamstwa i hejtu w życiu publicznym, mediach i w necie jest upiorny.
Ale ma to i swoje plusy. Możemy mówić i pisać zupelnie swobodnie, co tylko uważamy. Możemy krytykować Żydów, Cyganów, gejów Murzynów, feministki i muzułmanów. W dyskusjach historycznych komuchów czy feministki spokojnie zrównjemy z nazistami. Niemców z ruskimi. Legalnie czytamy artykuły o żydach-sutenerach w II RP, czy o homoseksualnych inklinacjach twórców ruchu narodowo-socjalistycznego w niemczech.
Możemy słownie protestować przeciw sprowadzaniu tzw. "uchodźców" i otwartym tekstem opisywać ich zwyrodniałe obyczaje. Możemy piętnować popełniane przez nich w Europie zbrodnie i zwracać uwagę na ich żenujący poziom cywilizacyjny. Możemy swobodnie wieszać psy na pomysłach partii rządzącej i nazywać po imieniu wyczyny opozycji.
W razie ostrzejszych przegięć, kłamstw, pomówień, fakenevsów - sprawę kieruje się do sądu.
Nadal nie grożą nam sankcje za otwarte sprzeciwianie się ludziom ktorzy planują podpalić Polskę. Nadal możemy ostrzegać współobywateli przed tym co uważamy za zagrożenie. (byle nie na facebooku). Nadal możemy samodzielnie i grupowo wyszukiwać i powielać informacje niewygodne dla konkretnych osób i środowisk.
Choć byłoby miło gdyby każdy stosował przy tym krytykę źródła i nie kolportował dalej oczywistych fakenevsów.
Nadal wolno nam otwarcie kpić i szydzić z pomysłów w rodzju adopcji dzieci przez LGBT.
Jedyne problemy z wolnością słowa jakie mnie w życiu spotkały to cenzura wypowiedzi i bany od moderatorów o poglądach elastycznie podążających za lewicowymi modami... Odrzucających argumenty i fakty. Zaniepokojonych lub przerażonych słowami negującymi ich osąd świata. Opętanych gorączką unifikacji środowiska wedle własnej szatancy... Albo przerażonych że zadzwoni teleon od smutnych.
Ale to raczej ich problem. Jak mówią przysłowia:
Głupota sama w sobie jest karą. A kto jest durniem umrze jako niewolnik...
O kulturze
- niedziela, 06, październik 2019 21:53
- Andrzej Pilipiuk
Prezes Kaczyński zauważył że polska kultura jest niszczona. Głównie mówił w kontekscie ofensywy ideologicznej LGBT i UE
https://www.fronda.pl/a/prezes-pis-oni-chca-zniszczyc-polska-kulture-zatrzymamy-to,134236.html
Panie Prezesie - pragnę przyponieć.
-W ostatniej dekadzie największej zbrodni na polskiej kulturze dokonał wnuk hitlerowca - niejaki tusk. Wprowadzając, i to w czasie kryzysu, vat na książki zniszczył 1/3 rynku. W ciagu zaledwie kilku lat padła połowa księgarni... Strat nie odrobiliśmy do dziś. Rząd który Pan powołał nie zrobił nic by wrócić do stawki zerowej lub w inny sposób ratować sytuację.
-Patrząc szerzej - bandziorskie składki na ZUS spowodowały na przestrzeni ostatnich trzech dekad całkowity zanik księgarni na wsiach, w miasteczkach i mniejszych miastach. Sprzedaż przez kioski Ruch-u (też w zaniku), ksęgarnie interneto oraz regaliki z książkami w biedronkach nie załatają tej wyrwy.
Polski teatr to niestety głównie ściek. Polska kinematgrafia kuleje na obie nogi. Sztuki plastyczne - na manowcach nowoczesności. Muzyka - nienadzwyczajnie. Książki to ostatni twardy bastion polskiej cywilizacji, ostatni matecznik myśli tradycyjnej, zroworozsądkowej, narodowej, konserwatywnej z ducha ale podawanej w nowoczesnej i przystępnej formie.
Bez książek nie będzie polskiej kultury. Rozumieli to świetnie nasi okupanci - niemcy i ruscy. I niszczyli jak tylko mogli.
Szkoda że w PiS tego nie rozumiecie...
Na konwencji KO-PO
- niedziela, 06, październik 2019 15:44
- Andrzej Pilipiuk
https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-lech-walesa-na-konwencji-koalicji-obywatelskiej-nie-sluchaci,nId,3263579?hkt=facts-1#iwa_source=bloczek_poczta
Biedne głupki z PO chyba dopiero teraz zrozumieli że chyba nie było sensu go zapraszać.
Jak się ma takich sojuszników, wrogowie są już niepotrzebni...







