BLOG

stalinięta w akcji
- wtorek, 17, marzec 2020 10:45
- Andrzej Pilipiuk
odrażający przykład totalnego sk(----) redaktorów "wybiórczej".
Rząd robi co może. Na tle innych krajów - chwilowo wypadamy nieźle - epidemia trwa ale liczba zachorowań utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie.
W tej sytuacji gdy najwięksi hejterzy wolą ugryźć sie w język redakcja z czerskiej intensyfikuje plucie, szczucie i judzenie...
"Myślała szmata że jest jedwabiem"
Okazja...
- wtorek, 17, marzec 2020 05:33
- Andrzej Pilipiuk
Prezydent Duda starając się o reelekcję zdobywa w sondażach 51%
Mafie tak krajowe jak i zagraniczne wiedzą że jego wygrana wzmoni szanse na 3 kadencję rządów PiS.
Myślę że trzeba liczyć się z możliwosścią celowego zarażena prezydenta...
Przeżywalność
- poniedziałek, 16, marzec 2020 10:45
- Andrzej Pilipiuk
Autor pisze:
Recenzowane czasopisma podają, że bez względu na obecność lub brak medium transportowego RNA wirusowe jest stabilne (zarówno w wirusach RNA otoczkowych jak i bezotoczkowych) co najmniej do 5 dni w temperaturze 4-25 stopni
Ergo: Materiał pobrany od zarażonego, wsadzony do torebi i przechowywany w temperaurze pokojowej jeszcze po 5 dniach może nas zarazić. To świństwo zachowuje zdolność do infekowania bardzo długo. MINIMUM 5 DNI.
(na otwartym powietrzu zapewne ginie troche szybciej).
okruch światła
- poniedziałek, 16, marzec 2020 08:20
- Andrzej Pilipiuk
Epidemia kiedyś się skończy.
W lipcu? W sierpniu? Przyjdzie czas...
Teraz trzeba siedzieć i pisać - choć nastroju brak, choć wieści ze świata raczej przygnębiają - trzeba pisać na wesoło.
Na czas lizania ran ludzie muszą dostać książkę która pozwoli oderwać myśli, mały okruch świała zamknięty pomiędzy okładkami....
Feminizm zabija
- niedziela, 15, marzec 2020 20:40
- Andrzej Pilipiuk
W kraju ogarniętym już epidemią potencjalnie śmiertelnej choroby zebrało sie do kupy 120 tysięcy idiotek by wspólnie drzeć ryja...
A teraz umrą. Co gorsza zawlekły chorobę do swoich domów...
o kalkulacji
- niedziela, 15, marzec 2020 12:58
- Andrzej Pilipiuk
Nie umiemy liczyć. Nie umiemy zrobić zapasów na tzw. Czarną godzinę. Nie nauczono nas tego. Lata względnego dobrobytu pozbawiły nas cech podstawowych – zapobiegliwości, umiejętności kalkulacji…
Nawet czytając sporo o wojnie, o głodzie w czasie wojny, nawet pamiętając stan wojenny i nędzę komuny nie jestem gotowy. Pokolenie 20+ w ogóle tego nie ogarnie mentalnie – szczęśliwie głupie dzieci sytych i spokojnych czasów.
Nasi rodzice i dziadkowie doświadczyli innych rzeczywistości. Najstarsi pamiętają okupację. Młodsi – nędzę lat stalinowskich. Co 50+ doskonale pamiętają stan wojenny. Ale ostatnie 30 lat to pełne półki w sklepach czynnych 24/7.
Łatwo przywyknąć do dobrego. A potem nagle rzeczywistość się sypie.
5 paczek makaronu wydaje się nam ilością znaczącą. 10 paczek - ilością idiotyczną. A jeśli trzeba będzie posiedzieć w domu przez miesiąc w 4 osoby? Te dziesięć paczek starczy na 15 dni może przy dużych oszczędnościach na 20 dni. Do makaronu przydało by się mięso, albo ser, albo sos. Kupujemy na co dzień 1-2-3torebki sosu. „zrobienie zapasów” to dla nas 5 torebek. Sześciu nie kupuje nikt.
3-5 kilo mąki to dla nas bardzo dużo. Nikt nie trzyma tyle w domu. Bo i po co? Epidemia? No dobra zrobimy zapas. Dwa kilo. Albo trzy. Więcej? No bez przesady… Przecież mamy w domu cały kilogram. Albo półtora… Cztery paczki mąki? Już patrzą na nas w sklepie jak na idiotów… „Nie ulegajmy panice”. Cool. A co jeśli będzie trzeba piec chleb samemu przez 2 tygodnie dla całej rodziny? Przydałoby się 7 kilogramów. A na miesiąc z 15. Horrendalna ilość. Nie wyobrażalna. Duża wypchana siata. Ciężka.
Dwadzieścia zup chińskich to pół szafki. Patrzymy na to i skrobiemy się w głowę – czy to nie przesada? Kto tyle zje… A tym czasem dla rodziny to zapas na zaledwie 5 obiadów. Miesiąc ma 25 dni więcej.
Puszki. Cool. Weźmiemy cztery. Albo pięć. Jak to było gdy w studenckich czasach szliśmy z plecakiem przez Beskidy? Hmmm… No dobra sześć. A do tego ryż. Całe trzy paczki. O jakiś idiota kupił sześć… Bu ha ha - nie zjesz tyle frajerze… A potem trzeba siedzieć w domu dwa tygodnie. 14 dni i 3 paczki ryżu… Albo miesiąc. 30 dni. I 3 paczki ryżu a do nich 6 konserw.
O, zapomnieliśmy kupić kawy. Jak to 50 szt. herbaty i już się kończy? Gdzie się podziało masło, było przecież półtorej kostki… Ale jak to nie a kapsułek do prania…
*
To da się skalkulować. Teoretycznie. To w sumie proste - trzeba siąść policzyć ile czego mniej więcej jemy dziennie, pomnożyć. Tylko że wychodzą liczby fantastyczne. Idiotyczne. Jakieś dziesiątki kilogramów wszystkiego… Na kartce wygląda to dziwnie – ale jeszcze ok. W sklepie? Pełne półki. Zero paniki. Niewielu kupujących. W koszykach – bieżące codzienne zakupy. Włącza się nam „rozsądek” – patrzymy na liczby wpisane na kartce. „no bez przesady po nam co tyle tego” & „nie ulegajmy panice”.
Zje się i trzeba będzie wyjść z domu. Na zakupy. Co będzie za 15 dni? Może będzie już po strachu. Może totalny armagedon np. 20 tysięcy zarażonych i niekończące się kolejki po wszystko. To co kupiliśmy w zeszłym tygodniu to żywność bezpieczna. To co kupimy za dwa tygodnie – trzeba będzie sterylizować…
w trosce o naszych
- niedziela, 15, marzec 2020 09:03
- Andrzej Pilipiuk
Około 1,5 miliona Polaków przebywa poza granicami. Oblicza się że nawet 500 tyć chce wracać do Polski rząd postara się to umożliwić – ponieważ rejsowe samoloty nie latają zorganizowane zostaną loty specjalne…
To oczywiście bardzo miłe że rząd dba o „naszych”. Widzę kilka kłopotów.
Po pierwsze nie mamy 500 tyś szt testów by powracających od razu poddać badaniom i odizolować chorych.
Po drugie – nie mamy 500 tyś miejsc w kwarantannach – a wypadałoby ich po powrocie przetrzymać n obserwacji.
Po trzecie – nie mamy miejsc w szpitalach by hospitalizować np. dodatkowe 10 tyś chorych.
Po czwarte – kto sfinansuje tę operację?
nie tak dawno...
- niedziela, 15, marzec 2020 08:22
- Andrzej Pilipiuk
https://beskidzka24.pl/gdy-powietrze-zabijalo/
nieurodzajne lata 1846 i 1847 przyniosły głód. Epidemie cholery i tyfusu zaatakowały osłabionych głodem ludzi prowadząc do epidemii która pochłonęła ok 150-300 tyś istnień ludzkich. Władze austriackie wprowadziły kordon sanitarny uniemożliwiając nie tylko przemieszczanie się ludzi ale też dostawy żywności do gmin dotkniętych klęską. ..
O maskach
- niedziela, 15, marzec 2020 07:18
- Andrzej Pilipiuk
Ustrój panujący w europie zachodniej to nazizm - narodowy-socjalizm. Ludze nie zdają sobie z tego sprawy - bo współcześni naziści są cwani - brunatne koszule i swastyki pochowali na dno szaf wodza adolfa potępili nie spieszą się zkładanem obozów i nie afiszują z rasizmem.
zachowali "zdrowe jądro" - paralizujacą biuokrację, totalną cenzurę, demoralizację młodzieży, eutanazję, eugenikę, inżynierię społeczną na skalę niespotykaną wśród wolnych narodów...
Wieści z UK
- niedziela, 15, marzec 2020 07:09
- Andrzej Pilipiuk
wygląda na to że Anglicy w ogóle odpuszczają sobie walkę z zarazą.
zakładam że władza swoje rodziny dpowiednio zabezpieczyła. "Plebs"? No cóż - "wielu z was zginie ale to straty z którymi jestem gotów się pogodzić".
Pytanie na ile mają rozezaną sytuację od strony genetyczno-epidemilogicznej.
Bo kim będą rządzić gdy nie-Anglicy okażą się trochę odporniejsi?
Co będzie jeśli za pół roku Anglicy staną się mniejszością we własnym kraju?






