Stary kryzys i morze...
- czwartek, 04, lipiec 2013 23:04
- Andrzej Pilipiuk
Pierwsza dekada lipca, pełnia sezonu wakacyjnego ale na Gdańskich plażach coś dziwnie pustawo. W naszym ośrodku na 12 domków mimo przystępnej ceny zajęty jeden. (!!!) Masa ogłoszeń o wolnych domkach i pokojach. Sporo lokali, lokalików i sklepików które przed czterema laty funkcjonowały aż miło dziś jest zamknięte. W Gdańsku na Starym Mieście sporo mieszkań do sprzedania. Sporo tablic o sprzedaży działek – niektóre już mocno nadgryzione zębem czasu.
Słychać sporo niemieckiego i rosyjskiego (ciekawe bo tam u nich podobno kryzys). Trudno powiedzieć co ciągnie niemców nad polskie morze. Być może ceny mamy niższe niż w RFN ale wczasy wypadają podobnie drogo jak w Grecji czy na Cyprze. Miłość do heimatu przekazana przez dziadków, czy może fakt że na naszych plażach można się spokojnie opalać z dziewczynami ubranymi w bikini nie ryzykując zaczepek ze strony watah Turków?
Ale co ciągnie do Polski Ruskich? Zachodnie standardy przy - mimo wszystko - niższych cenach? Łatwość dogadania się z tubylcami? Polska kuchnia? Cholera wie. A może naprawdę nas lubią?








