michnik o "faszyźmie smoleńskim"
- sobota, 25, maj 2013 23:31
- Andrzej Pilipiuk
Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", przeszedł sam siebie. Na debacie o rzekomym zagrożeniu faszystowskim stwierdził, że szczególnie niepokoi go, iż 36 proc. Polaków wierzy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. (cyt. za: www.niezalezna.pl)
"panie" michnik - tu się z "panem" zgodzę. Fakt że 36% społeczeństwa wierzy w zamach to istotnie sprawa BARDZO POWAŻNA.
Dlaczego?
ŚMIERĆ PREZYDENTA RP NA TERYTORIUM OBCEGO KRAJU TO SPRAWA TAK WAŻNA ŻE NIE MA TU MIEJSCA NA ŻADNĄ "WIARĘ". TU MUSI BYĆ WSZYSTKO ABSOLUTNIE JASNE.
Albo to był błąd pilotów (daj Boże)
Albo zwiodła technika (daj Boże)
Albo ruscy podkładali świnię z naprowadzaniem i przedobrzyli (nawet tu - daj Boże...)
Albo było to celowe morderstwo na zimno - zaplanowany, przeprowadzony i wykonany ZAMACH. (nie daj Boże...)
We wszystkich 4 przypadkach nie ma miejsca na żadną "wiarę". Trzeba :
a) ustalić fakty. Ustalić w sposób absolutnie ostateczny i niepodważalny, z użyciem wszelkich dostępnych metod naukowych, w warunkach pełnej jawności działań i wyników.
b) osądzić winnych/sprawców. Jeśli trzeba - osądzić in abstentia. Osądzić winnych czy to zaniedbań czy to niedopatrzeń czy też zamachu o ile do niego doszło. Osądzić winnych mataczenia i zacierania śladów. Napiętnować kłamców i publicystów którzy uchybili etyce zawodowej.
c) wydać wyoki i je w miarę możliwości wykonać, sprawców ścigać do grobowej deski. Żądać ekstradycji a w razie odmowy porwać i przewieźć do kraju.
d) albo jednoznacznie potwierdzić, że był to wypadek spowodowany splotem czynników i nikt personalnie nie zawinił. Wtedy ścigać tylko tych którzy utrudniali i opóźniali śledztwo, kłamali lub znieważali pamięć ofiar.
Fakt że po badaniach "międzynarodowego komitetu" (MAK) "państwowej komisji" ("naszej") nadal 36% Polaków nie jest pewnych co tam się stało oznacza że sprawę powinien wreszcie zbadać ktoś kompetentny i cieszący się zaufaniem. Zbadać na tyle szczegółowo i w warunkach takiej jawności by ustaleń nie był w stanie podważyć żaden "oszołom".
Chcę wierzyć że był to tylko wypadek. Naprawdę chcę wierzyć.







