o samolubach

Większość zła na świecie posiada jedno praźródło – „samorealizację”, samolubne ubóstwienie siebie samego. Przedkładanie interesu własnego nad interes innych. Deptanie innych w imię wolności własnej. Traktowanie innych jak zabawki, surowca, środka do celu. Przejście od postawy „zróbmy coś fajnego razem” do postawy „zrobimy coś fajnego dla mnie” do dominacji i wykorzystania tego drugiego.

Granicą ekspresji powinno być zawsze dobro innego człowieka. Samolub rwący wszystko pod siebie będzie rozpatrywał znajomości, przyjaźnie, kontakty tylko przez pryzmat „czy ten człowiek jest dla mnie użyteczny”. Będzie się trzymał raczej z dala od ludzi którym będzie musiał czasem pomóc, albo wesprzeć kosztem swojej wygody, swojego czasu, lub („o zgrozo”) swoich pieniędzy.

Stąd nigdy nie będę w stanie zaakceptować adopcji dzieci przez pederastów. Widzę w tym fanaberię, chęć zagrania na nosie społeczeństwu, być może w niektórych przypadkach szczątkowe pozostałości uczuć rodzicielskich, ale bardziej chodzi w tym wszystkim o samorealizację, złamanie tabu, postawienie się ponad prawem, tradycją, religią. Pokazanie „wolno mi więcej niż wam”.

Nawet jeśli wykluczylibyśmy molestowanie seksualne przysposobionych obciążenie psychiczne takich dzieci będzie ogromne.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/