po łbie...
- środa, 18, grudzień 2019 08:24
- Andrzej Pilipiuk
Moja fundacja nie jest duża.
Nie pozyskujemy milionowych grantów.
Nie mamy sponsorów w postaci bogatych firm.
Dłubiemy sobie pomalutku. Wydajemy książeczki, robimy wystawy (druga w przygotowaniu).
Roczny budżet może w tym roku zbliży się do 20 tyś zł. (a i to zapewne nie).
*
Z roku na rok narzuca się na nas coraz koszmarniejsze obowiązki biurokratyczne...
Władza dusi i dławi inicjatywę społeczną. Zniechęca. Zmusza do bicia pokłonów.
Po co to wszystko?







