O sądach

Sądy powinny być niezależne, niezawisłe etc. Pytanie co robić w sytuacji w której funkcjonuję one tak jak w Polsce? Bo popatrzmy na nie obiektywnie:

Po pierwsze - nie było lustracji ani dekomunizacji środowisk prawniczych. Nadal orzekają ludzie którzy skazywali opozycjonistów, uniewinniali ubeków i milicjantów, tuszowali zbrodnie reżimu jaruzelskiego. Wielu z tych ludzi bylo TW bezpieki, wydawali wyroki ustalane "na telefon" - wielu nadal czuje się członkami nieformalnych bezpieczniackich układów i układzików.

Po drugie - sądownictwo opanowane jest przez sitwy i klany rodzinne sięgające korzeniami najgorszych lat stalinowskich. Czasem jest to trzecie już pokolenie. Oczywiście nikt sobie dziadka nie wybierał – ale wielu z tych wnuczków mentalnie nie wykracza poza poziom tych dziadków – „prawników” po kilkumiesięcznych kursach. Podobne sitwy rządzą wydziałami prawa na uczelniach – często profesorami są dziś dawni asystenci komunistycznych zbrodniarzy.

Po trzecie - sędziowie nie podlegają żadnej kontroli społecznej ani ze strony czynników państwowych. Odpowiedzialność wewnątrzkastowa to kompletna fikcja - sędziowie są uniewinniani w sprawach absolutnie ewidentnych - takich jak drobne kradzieże, czy jazda po kielichu…

Po czwarte – nie ma bata na sędziów wydających wyroki wedle własnego widzimisię. Nadal orzeka np. sędzina która skazała p.Komendę. dziś wiemy że skazano go na podstawie donosu sąsiadki (miał pecha być podobny do portretu pamięciowego jednego ze sprawców) oraz śladu zapachowego z czapki znalezionej nawet nie miejscu zbrodni ale w pobliżu i kilka dni po zdarzeniu. (DNA z czapki prawdopodobnie nie wyizolowano). P. Komenda miał w zasadzie żelazne alibi, ale sąd zignorował wniosek o powołanie ok. 30 świadków obrony.

Niezależność, niezawisłość - wymagają CZYSTYCH RĄK, FACHOWOŚCI I ZAUFANIA SPOŁECZEŃSTWA. bronić takich ludzi może dziś tylko idiota. 

Po piąte – sędziowie nie odczuwają żadnej wspólnoty ze społeczeństwem, nie rozumieją problemów zwykłych ludzi, nie znają warunków w jakich żyjemy – najlepszy dowód – nawiązki po 10 tyś za śmierć członka rodziny, gigantyczne rujnujące odszkodowania zasądzane za obrazę celebrytów… Albo zgoda na bezprecedensowy rabunek oszczędności emerytalnych z II filara OFE – wydana przez trybunał konstytucyjny.

Po szóste – sędziowie często tkwią w układach lokalnych – (jak wieść niesie cementowanych na polowaniach i popijawach w leśniczówkach) efektem jest często uniewinnianie lokalnych notabli i i członków ich rodzin (np. wyrok w zawieszeniu zasądzony za udział w gwałcie zbiorowym – sprawcą był syn radnego…) Zapadające wyroki i tak nie odpowiadają społecznym oczekiwaniom ani poczuciu sprawiedliwości.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/