Sprawa szwedzkich marynarzy

W "Raporcie z Północy" wspomniałem sprawę zagadkowego zniknięcia szwedzkich marynarzy.  (rozdział "Zaginieni" str. 329). Przepadli bez wieści w Polsce, zimą 1948 roku. Ich okręty znaleziono dryfujace na Bałtyku. Pisałem o tym też na tym blogu:

http://pilipiuk.com/index.php/blog/1913-mroki-historii

http://pilipiuk.com/index.php/blog/2077-zagadka-zalogi-kinnekulle

 Grzebiąc za zupełnie innymi rzeczami znalazłem w odchłaniach netu relację Dominka Dzimitrowicza - człowieka który twierdził że był jako nastolatek świadkiem tortur i śmierci Szwedów, a ich ciała spalono w krematrium UB w Słupsku... (prawdopodobnie jest to przedruk tekstu z polonijnej gazety "Gwiazda Polarna" - wydawanej w USA). Wspomniany twierdził że bezpośrednim prowodyrem porwania i mordu był pułkownik NKWD Izaak Stolcman - a prywatnie ojciec naszego byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. 

https://polskieinformacje.pl/index.php/2017/10/03/wyszla-jaw-wielka-tajemnica-prezydenta-polski-opinia-publiczna-szoku/

(w połowe strony)

Szczerze powiedziawszy - historia ta wydaje mi się dość prawdopodbna. Ubecja i NKWD popełniały odrażające zbrodnie. Niejeden Polak znikł bez śladu...  

Zarazem historia ta wydaje mi się kompletnie nieprawdopodobna z dwu powodów. 

Po pierwsze - zamordowanie kilkunastu Szwedów to zbyt gruba sprawa jak na samowolkę nawet w wykonaniu pułkownika NKWD. 

Po druge - kompletnie nieprawdopodobne wydaje mi się by pozostawiono przy życiu świadka...

Po trzecie - piwnice budynku UB w Słupsku (obecnie biblioteka pedagogiczna) były już badane - nie znaleziono śladów ludzkich zwłok, nie zidentyfikowano też instalacji które mogły być pozostałościami pieców krematoryjnych. (inna sprawa że ubecja miała 40 lat na zatarcie śladów...)

*

Uważam że śledztwo trzeba wznowić...   

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/