do M.G.
- środa, 06, grudzień 2017 10:34
- Andrzej Pilipiuk
W Szwajcarii koncepcja "każdy ma karabin pod łóżkiem" jakoś się sprawdza.
Znajomy mojego Dziadka po rozbiciu oddziału wracał spod Kocka pieszo, z karabinem do domu po drodze likwidując każdego niemca który odłączył się od stada... Był to dla niego wstęp do polowania na niemców które trwało cały okres okupacji - choć zabjał najczęściej młotkiem i nożem.






