Śmierć od kuli...
- wtorek, 05, grudzień 2017 00:57
- Andrzej Pilipiuk
W Wiszni Małej doszło do tragedii. Grupa antyterrorystów namierzyła trzyosobowy gang włamujący się do bankomatów. Podczas próby aresztowania doszło do wymiany ognia. Zginął jeden policjant, dwu zostało rannych, zabito też bandytę który strzelał.
W necie oczywiście pyszczą „znaffcy”.
A rzeczywistość. W czasie akcji nie da się do końca wszystkiego przewidzieć. Antyterroryści zakładali ze przestępcy mogą być uzbrojeni i stawić opór. Nie mogli wiedzieć że bandyci będą mieli kałasznikowa. Poległy policjant miał kamizelkę kuloodporną i tarczę balistyczną. Na kulę z kałacha to po prostu za mało. Mało kto zdaje sobie sprawę czym jest ten sowiecki wynalazek i jaką moc sobą reprezentuje… Pocisk z kałasznikowa jest w stanie przebić tor kolejowy w najcieńszym miejscu.
Fakt że mimo zaskoczenia i szoku spowodowanego śmiercią kolegi policjanci zdołali odstrzelić bandziora z karabinem – świadczy o dobrym wyszkoleniu naszych antyterrorystów.








