Z targów książki

Dobiegły końca kolejne targi książki – wielkie święto czytelników, pisarzy i wydawców. Gościem specjalnym były Węgry i Katalonia – ale w przestrzeni targów nijak nie było to widoczne. Kolejka do mnie – 2 godziny podpisywania. Rafał Kosik miał lepszą tzn. dłuuuższą kolejkę. Na pocz. XXI wieku pisałem memoriał że trzeba wykorzystać falę entuzjazmu do harrego pottera i pisać fantastykę dla dzieciaków – zostałem wtedy bezlitośnie wykpiony. A On trzaska książkę za książką. Spotkałem trochę znajomych.

Pogadałem z  ukraińskimi komiksiarzami i kupiłem dwa komiksy. Ciężko mi dobierać ukraińskie słowa.

*

Nie obyło się bez zgrzytów – pod stadionem łaziły feministki zbierając podpisy pod jakimś wnioskiem o refundowanie in vitro. Zjawiskowo brzydkie, nieprzeciętnie głupie, agresywne i do tego namolne. Na targach były stoiska „Krytyki politycznej” i „Agory”. Wydaje mi się ze mignął i Edgar Keret ten nowy „polski” pisarz.

*

Łukasz Orbitowskki dostał nominację do Nike. Kolejny po Jakubie Ćwieku smutny przypadek człowieka który mógł być normalnym pisarzem od fantastyki ale wolał zostać michnikoidem. Cóz to wolny kraj i każdemu wlno - poostaje kwestia smaku...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/