O posadce
- poniedziałek, 08, wrzesień 2014 18:02
- Andrzej Pilipiuk
Poseł Robert biedroń najwyraźniej zobaczył jak jego partia tonie siekierą do dna bo pilnie szuka nowej roboty. W przypływie fantazji umyślił sobie zająć fotel prezydenta Sopotu.
A ja czekam kiedy ten człowiek przeprosi wreszcie za profanację grobu Nieznanego Żołnierza w Krakowie która odbywała się na jego imprezie, na jego oczach i przy bierności policji… (bodaj 2007 – szmat czasu…).








