upiory czasu przedwyborczego
- piątek, 25, kwiecień 2014 17:10
- Andrzej Pilipiuk
O Januszu Korwin-Mikke dwaj byli członkowie UPR (obecnie działacze PO) opowiedzieli że pił wino „z gwinta”. Urażony pomówieniem Korwin jednemu zarzucił gwałt na kelnerce (zatuszowany ponoć przez policję), drugiemu homo-zaloty do kelnera.
Hmmm… Widzę dwie możliwości. Albo nasza klasa polityczna reprezentuje naprawdę żenujący poziom, albo to ze strony prezesa kolejny rozpaczliwy przedwyborczy strzał w stopę…
A prof. Maciej Giertych wezwał sympatyków LPR do popierania w eurowyborach PO. W PO nikt jakoś się nie brzydzi poparcia i towarzystwa „faszysty”, „faszysta” też polubił platformę – choć jeszcze w 2005-tym roku o jego synu ministrze EN skandowano „Giertych do wora, wór do jeziora”.
tusk wydał 7 milionów zł na spot przedwyborczy. Biorąc pod uwagę długość trwania "dzieła" koszt minuty gotowego materiału bije o głowę holywoodzkie produkcje, a biorąc pod uwagę koszt całości filmik był droższy niż niejeden hicior kina polskiego ostatnich lat...









