O legalności postępu
- piątek, 25, kwiecień 2014 12:07
- Andrzej Pilipiuk
Z patologiami i ich legalizacją jest cholerny problem.
Weźmy takie narkotyki. Zasadniczo byłbym za legalizacją wszystkich - i niech durnie zaćpają się na śmierć. Ale legalizacja da tez skutki uboczne ćpuny zanim wymrą mogą na haju skrzywdzić masę ludzi.
Praca w niedzielę powoduje że pracować w tym dniu mogą ludzie którym problem zwisa ale też pracować muszą ci którzy woleliby iść do kościoła.
Kilkuletnia legalność eutanazji i olanie kontroli jej przeprowadzania w Belgii i Holandii doprowadziła do tego że lekarze dziś chcą już dobijać chorych bez uzyskania ich woli jedynie za zgodą rodziny, albo i bez niej...
Legalność prostytucji (de facto w Polsce już jest legalna) zwiększa jej dostępność. Ile nieszczęść to rodzi?
Legalizacja aborcji już spowodowała gigantyczną katastrofę demograficzną w europie zachodniej w Rosji i na Ukrainie. (a i u nas byłoby inaczej gdyby było nas o milion więcej...).
Wszystko to - bardzo różne zjawiska - sprowadza się do jednego wspólnego mianownika. Dekonstrukcji. Różne grupy i grupki domagają się legalizacji patologii i zamiast dostać od społeczeństwa w łeb otrzymują zielone światło.
Teraz pytanie czy to zamierzone działanie jakichś sił czy też zwykła degeneracja demokracji.
*
Jak okazać schizofrenię postępowego lewactwa? Przede wszystkim zadać podstawowe pytanie:
Czy chciałbyś/chciałabyś żeby twoja córka pracowała w takich zawodach: striptiz, pod latanią i filmy porno.
Nokautuje każdego postępowca, każdą feministkę.
Zwolennicy libertynizmu też dziwnie się na tym prostym pytanku zacinają albo od razu obrażają.
Mona zadać drugie: czy chciałbyś aby twój syn korzystał z usług prostytutek. I znowu nokaut. I nie chodzi tu bynajmniej o ryzyko złapania syfa czy "adidasa" (choć też jest to czynnik stopujący).
Postępowcy chcą ten postęp narzucić nam. Nie sobie.
Zwolennicy multikulti żyją na strzeżonych "białych" osiedlach.
Eurodeputowani zwolnili się z płacenia vat.
Eksperymenty edukacyjne nie dotyczą dzieci
klasy rządzącej - ona uczy się w elitarnych szkołach prywatnych.
Rozwiązłość ma zniszczyć i obezwładnić plebs.
Czyli nas.
Wracamy do rozwiązań państwa inków.
Czyli de facto do trockizmu.
3% nadludzi i 97% tyrających na nich niewolników...







