Do przemyślenia!
- wtorek, 04, marzec 2014 11:22
- Andrzej Pilipiuk
"Jako Polacy doświadczyliśmy porzucenia przez tzw. sojuszników. To bolało i do dziś jest przyczyną naszej narodowej martyrologii. Jesteśmy o krok od tego, by zachować się dokładnie tak samo". - pisze Jacek Żalek.
*
A ja od siebie dopiszę:
Mamy szansę zapisać zupełnie nową kartę w stosunkach między Polską a Ukrainą. Mamy szanse zrobić to bardzo tanio i bez większego ryzyka. Nikt nie wymaga od nas byśmy brali karabiny i szli na Dzikie Pola strzelać do Ruskich. Może pojawi się taka konieczność w przyszłości - ale na razie nic na to nie wskazuje. Dziś potrzebne są gesty solidarności - by Ukraińcy wiedzieli że w walce o demokrację, w walce o podmiotowość narodu, w starciu z Ruskimi nie są sami. Że ktoś stoi za ich plecami. Że ktoś rozumie dlaczego robią to co robią. Taką rolę odegrały wizyty naszych polityków i koncerty polskich wykonawców na Majdanie.
Przydała się polska pomoc medyczna - kilku przeszkolonych ratowników pomagających na Majdanie. Kliku uczestników strać hospitalizowanych Polsce, czytelny komunikat: "w razie czego szpitale w Przemyślu i Rzeszowie są gotowe - przyjmą rannych". Deklaracja ta nic nas jak na razie nie kosztowała. Gdyby było trzeba rannych przyjąć - koszta też byłyby niewielkie. Ale dla nich to ważne. Łatwiej walczyć ze świadomością: Jeśli będzie źle - Polska pomoże.
Dziś potrzebne jest wsparcie medialne - my wiemy czym jest Rosja, my rozumiemy o co walczyli ludzie ma Majdanie. Naszym zadaniem jest pokazać to zachodowi za pośrednictwem naszych mediów. To chyba najistotniejszy odcinek naszego frontu.
Dziś Ukrainie potrzebne jest także wsparcie materialne. Niewielkie. Wystarczy parę złotych od każdego myślącego Polaka. Na paczki z żywnością, na leki i środki opatrunkowe. Na to wszystko co trzeba zgromadzić na wypadek wojny.
*
Musimy też oświecić masę osłów żyjących w naszym kraju. Tych wszystkich gimbusów żywiących złudne przekonanie że na Ukrainie była demokracja, że Rosja jest daleko i nigdy nam nie zagrozi, a kto wspiera Ukrainę ten "idiota z PiS-u". Rosja stanowi zagrożenie dla regionu. A jej powrotu na ścieżkę polityki mocarstwowej chcą w Polsce ludzie których dziadków do władzy i koryt wynieśli sowieci w 1944-tym.
Pomoc Ukrainie to nie awanturnictwo politycze lecz reakcja na realne zagrożenie geopolityczne. Konkretne dopasowane do naszej siły i możliwości wsparcie zagrożonego napaścią bliskiego sąsiada. To opowiedzenie się po właściwiej stronie. I gdyby nie to że rządzą nami drobne cwaniaczki wyniesione do koryt paroksyzmem dziejów, nasza pomoc dla sąsiadów mogłaby być znacznie konkretniejsza.
Warto też uświadmiać ludziom - nasze obroty w handlu z Rosją to rzecz niemal bez znaczenia - bo PKB mają tak niewielki, że w tej chwili porównywalne obroty hanlowe mamy ...z krajami beneluksu.
Warto też przypomniać że do dziś nie mamy przełączki gazociągów w okolicach Szczecina która w razie czego umożliwiłaby nam zakup gazu z Norwegii. Gdybyśmy ją mieli moglibyśmy pomachać szabelką znacznie energiczniej i co więcej - bardziej ektywnie.








