BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Co się dzieje!?

http://niezalezna.pl/97668-szwedzi-oszaleli-gwalciciel-14-latki-skazany-na-grzywne-bo-abdul-nie-rozumial-slowa-nie

czy w Europie prawo obejmuje już tylko autochtonów?

W niedzielę

...obchodziliśmy "dzień książki". Były jakieś imprezy (mnie nie zaproszono).

 

Przy okazji dowiedzileiśmy się że władzuchna kochna przekazuje z budżetu 660 milionów zł rocznie na upowszechnianie czytelnictwa.

Cool... a nie, bynajmniej nie jest to wiadomość szczególnie radosna.  

Na co pójdą te pieniądze? 

Większośc tradycyjnie - w błoto. 

Część rzuci się na dotowanie 72(!!!) "czasopism literackich" - tak marnych że nie są w stanie samodzielnie utrzymać się na rynku.

(ale jest redakcja, kilka etatów dla kolesi i grupa zakumplowanych "pisarzy" i "krytyków literackich" których trzeba wspierać)

Część pójdzie na dotowanie publikacji książek których nikt normalny by nie kupił. 

Część na promocję polskich książek za granicą - czytaj - dopłaty dla zakumplowanych tłumaczy i zakupolowanych zagranicznych wydawców...

Trochę skapnie biliotekom. Na książki? nie - na organizację spotkań autorskich. 

Na kilka zaproszą i mnie.

Szkoda tych pieniędzy - zostaną zmarnowane. Utuczą się na nich różne drobne weszki a nic dobrego z tego nie wyjdzie.

*

Jak ja bym to zrobił?

Dałbym dotację na założenie ogólnopolskiego czasopisma literackiego dla młodzeiży. (założenie i powiedzmy pół roku działaności - potem mają utrzymać się sami). Pisma gdzie możnaby poczytać co ciekawego jest wydawane, gdzie byłoby miejsce na prozę czytelników, gdzie możnaby debiutować. 

Na bazie takiego medium - można organizwoać cykliczne konkursy wiedzy o twórczości różnych autorów z fajnymi nagrodami. Budować ruch czytelniczy i wychowywać przyszłych pisarzy. 

*

Ps. a co ze zniesieniem vat na książki? 

 

Mamy wzrost gospodarczy?

Media - przeważnie te pro-PiS-owskie cieszą się z wzrostu gospodarczego.

To dobra wiadomość.

Nieco gorsza jest taka że Polska wytwarza zaledwie 4% unijnego PKB

Jeszcze smutniej się robi gdy uświadomimy sobie że przeciętne polskie zarobki są niższe niż greckie zasiłki dla berobotnych.

 

Polexit? Poproszę...

Nie martwię się czy PiS doprowadzi do Polexitu. 

Bardziej się martwię że chyba nie ma takiego zamiaru! 

he he he

tusk przyjechał do Warszawy wyjaśniać prokuratorowi dlaczego nasi szpiedzy na jego polecenie współpracowali z ruskimi szpiegami bez zgody stosownego ministra... 

na dworcu powitali go alimenciarz z kucykiem i znany prowokator "andrzejek".

 takimi przyjaciółmi wrogowie są tuskowi już niepotrzebni... 

wróciliśmy do punktu wyjścia...

Sto lat temu w gminie był pisarz który pisał chłopom podania do władz.

Za komuny chłopi zazwyczaj radzili sobie sami. 

Obecnie w gminie jest koleś który pisze chłopom podania do Unii Europejskiej.

Kiedy polski rolnik przestanie być petentem żebrającym o łaskę urzędasów? 

 

śmiechu warte...

3 Polacy zostali skazani za przynależność od gangu i dostarczanie nieletnich chłopców do niemieckiego burdelu...

http://wiadomosci.wp.pl/zapadl-wyrok-w-sprawie-sprzedawania-chlopcow-niemieckiej-agencji-dla-gejow-6113366157559425a

Zważywszy na drastyczność sprawy wyroki są żenująco łagodne - a zasądzona nawiązka - 5 tyś zł dla każdej z ofiar to w ogóle kpiny... 

Sąd boi się narazić homolobby?

*

i jeszcze jedna sprawa pokazująca jacy ludzie są sedziami w III RP

http://www.fronda.pl/a/ziobro-chce-dyscyplinarki-dla-sedziego-chodzi-o-sprawe-nastoletniej-zabojczyni,91354.html

Co nowego na lączce?

Ano wyrzucono już truchła komuchów i jest szansa na odnalezienie kolenych grobów polsich bohaterów... 

http://niezalezna.pl/97330-poznamy-kolejne-nazwiska-ofiar-komunizmu#comment-4430810

wykonano też badania DNA odnalezionych kości - dzięki czemu lista zidentyfikowanych wydłużyła się o 21 nazwisk. 

*

a ja czuję głeboki niedosyt - te poszukiwania są spóźnione o ćwierć wieku! 

sprawcy mordów sądowychw większości przypadków nie zostali ukarani.

do Pilastra

ech prowokatorze. 

w przypadku Jedwabnego niemiecka wina nie ulega żadnej wątpliwości. 

nawet stalinowski sąd nie potwierdził winy Polaków. Skazano 10 osób - ale wyroki były z jednym wyjątkiem symboliczne. Nie skazano ich za mordowanie a jedynie pomaganie niemcom. 

Przypomnę: UB w Białymstoku było gesto obsadzone Żydami - komu jak komu ale im zależało by pomścić swoich ziomków. Mieli czas, mieli pieniądze, mieli do dyspozycji izby tortur. Mogli spokojnie dojść prawdy. 

Mogli swobodnie oskarżyć i wykończyć każdego kogo nie lubili - a obciążające zeznania wymusić torturami. 

Tyle tylko że w latach 1947-50 kiedy toczyło się dochodzenie - nikt nie miał cienia wątpliwości że zbrodni dokonalni niemcy. Chodziło tylko o wykrycie i ukaranie ich polskich pomocników. 

Łuski sa dowodem - jednoznacznym. O tym jak ważny to dowód jest fakt, że zdjęcia z ekshumacji wyparowały z netu. 

 

spojrzenia na północ /fragment/

Pierwszy odcinek cyklu Gang Olsena obejrzałem mając 12 może 13 lat. Całą serię nasza telewizja pokazała na pocz. lat 90-tych. Wiele razy śnił mi się identyczny sen – wędruję brzegiem morza wśród na wpół zatopionych bloków skalnych… I pewnego dnia oglądając po wieloletniej przerwie film „Gang Olsena jedzie na Jutlandię” skojarzyłem że to chyba odbicie tego filmu. Tylko że tam były na wpół zatopione betonowe bunkry… Teraz parę słów o starości i przemijaniu…

 

Cykl filmów o perypetiach genialnego kasiarz i jego dwu kumpli nieudaczników zaczęto kręcić pod koniec lat 60-tych. Ostatni 13-ty odcinek serii powstał w roku 1981. W 1998 po siedemnastoletniej (!!!)przerwie pojawił się pomysł by zmierzyć się z legendą. Tom Hedegaard, reżyser współpracujący wcześniej przy kilku częściach cyklu zdołał skrzyknąć starą drużynę i powstał jeszcze jeden - czternasty film. Zadanie było karkołomne. Odtwórca głównej roli Ove Sprogøe miał już siedemdziesiąt dziewięć lat i zasadniczo od dłuższego czasu wybierał się na zasłużoną emeryturę. Morten Grunwald - „Beny” - został w międzyczasie bardzo ważnym urzędasem – dyrektorem kilku teatrów i kierownikiem zjednoczenia kinematograficznego. Poul Arne Bundgaard - „Kield” - był ciężko chory.

 

Z ról drugoplanowych: „Yvonn” – filmowa żona Kielda już nie żyła – grająca ją duńska aktorka Kirsten Walther zginęła w roku 1987r w wypadku samochodowym. Jes Holtsø „Børge” – syn Kielda został muzykiem.

 

Duńska kinematografia jest w Polsce praktycznie nie znana – wspomnę zatem ze Ove Sprogøe „Olsen” miał w swoim dorobku role w 143 filmach (!!!) do tego śpiewał, podkładał głos jako lektor w filmach animowanych, występował w teatrze, a nawet zajmował się teatrem kukiełkowym. Najciekawszą jednak postacią aktorskiego trio był „Kield” – w serii filmów pocieszny grubas, jąkający się ze strachu i wstrząsany tikami nerwowymi. Tchórz, fajtłapa, nieudacznik życiowy i pantoflarz terroryzowany przez rzutką żonę – Yvonn. Wiecznie przestraszony tulący się do starej zniszczonej lekarskiej torby. Prywatnie poza planem filmowym człowiek ten był bohaterem wojennym, uczestnikiem duńskiego ruchu oporu, oraz znanym śpiewakiem operowym. Nagrania jego głosu pojawiły się na setce płyt z muzyką poważną. Fakt że w ogóle zdołał zagrać w czternastej części przygód zakrawa na cud i pokazuje ogromny triumf woli - bowiem w tym okresie poruszał się na wózku inwalidzkim. „Kield” chorował ciężko na cukrzycę i podczas kręcenia tego ostatniego 14-tego odcinka serii z planu filmowego kilkukrotnie zabierała go karetka. Za którymś razem już do kolegów nie wrócił… Zmarł na skutek niewydolności nerek.

 

To nie był koniec czarnej serii – w trakcie kręcenia zdjęć zmarło jeszcze dwu aktorów trzecioplanowych - Benny Hansen grający portiera oraz Bjørn Watt-Boolsen znany z wcześniejszych części jako szef policji tu obsadzony w roli sekretarza stanu. Na domiar złego zmarł także reżyser - Tom Hedegaard. Film mimo to ukończono! Reżyserię przejął Morten Arnfred, w kilku brakujących scenach Kielda zastąpił dubler. Aktorstwo – sztuka oszukiwania widza…

 

Widać że pierwotne plany były trochę inne, scenariusz poprzerabiano, ale zważywszy na tragiczne okoliczności powstania i na długość przerwy efekt końcowy i tak budzi szacunek. W chwili gdy piszę te słowa z aktorów którzy wcielili się w niezapomnianych członków gangu Olsena żyją już tylko „Beny” i „Børge”.

 

Mimowolnie gdy patrzę na te filmy przypomina mi się nasza komedia kryminalna - „Vabank” – Juliusza Machulskiego z 1981roku. Tylko że u nas nakręcono jedynie dwa odcinki tego cyklu. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju kapitalistycznym – zapewne powstałoby ich więcej. Wróćmy do lokalu na dworcu.

 

Ponownie ujrzałem ten szyld po latach oglądając u teściów tv. W 2015-tym roku. Nasi niechciani bracia muzułmanie „ubogacili kulturowo” Oslo zabijając tam 3 osoby z broni automatycznej… Zdeptano moje podwórko.

 

A teraz ciekawostki: Serię o przygodach 3 włamywaczy-nieudaczników znamy z klasycznej wersji duńskiej Tymczasem Szwedzi i Norwegowie nakręcili własne wersje!

Szwedzka: https://www.youtube.com/watch?v=VzuRp2RGboc

kawałek wersji norweskiej https://www.youtube.com/watch?v=j7hcxIzIFqI

a to - zapnijcie pasy - coś z niemiec - https://www.youtube.com/watch?v=mj_VlW_jvc0 konna rewia w Lipsku wykonana w 2004-tym roku dla uczczenia pamięci zmarłego Ove Sprogøe - odtwórcy roli Egona Olsena.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/