no nieżle
- środa, 12, kwiecień 2017 19:53
- Andrzej Pilipiuk
Zaraniczne firmy wytransferowały z Polski 622 miliardy zł w ciagu 12 lat.
http://www.fronda.pl/a/za-czasow-tuska-z-polski-wytransferowano-622-mld-zl,91013.html
Rozumiem sytuację taką - poważny koncern drązy kopalnie lub stawia fabryki, zatrudna tubylców, inwestuje i wdraża nowoczese technologie. Część wyrobów sprzedaje im część wywozi do siebie lub krajow trzecich. A nam płaci podatki. Wtedy godziwe zyski po prostu mu się należą jak psu buda - co więcej jest to sytuacja opłacalna i dla nas i dla obcych.
Kłopot w tym że wystrczy rozejrzeć się wokoło by stwierdzić że zagraniczne koncerny produkują w Polsce bardzo niewiele. Zagraniczny inwestor to u nas najczęściej sieć sklepów, czasem deweloper lub firma świadcząca usługi teleinformatyczne, bankowe i ubezpieczeniowe.
Obcy nie przynoszą najczęściej nowych technologii tylko kapitał którego nie mamy my. (ewentualnie działają dzięki kredytom swoich banków na które nasze firmy nie mają większych szans).
Sorry - budowa i urządzenie supermarketu nie jest wzwaniem ponad siły Polaków. Tym bardziej poradzilibyśmy sobie z wyzwaniem jakim jest sklep typu "żabka'. Domy też umiemy budować.
Drugi kłopot jest taki że obcy mają w naszym kraju ulgi podatkowe i ułatwienia niedostępne firmom miejscowym. Gdy polskim firmom nie udziela się nawet ulg inwestycyjnych obcy latami nie musza płacić podatku dochodowego.
Trzeci kłopot - zagraniczni inwestorzy są chronieni przed mafią urzędniczą - tam gdzie Polak napotyka ścianę niemożności oni mają otwarte drzwi.
Efekt jest jak za czasów hitlerowskiej okupacji - nie da się na dłuższą metę konkurować z podmiotami które mają takie przywileje...
*
co moglibyśmy zbudować gdyby te 622 miliardy złotych zostały w krwioobiegu finansowym naszej gospodarki?








