Angielska sakiewka pokazała dno
- poniedziałek, 20, styczeń 2014 09:36
- Andrzej Pilipiuk
Anglicy idą po rozum do głowy. Uszczelniają radosne rozdawnictwo socjału. I tak wedle najnowszych pomysłów: imigrant pracujący w UK nie będzie dostawał dodatków na dzieci jeśli pozostały poza terem Wysp Brytyjskich. Imigrant który nie znalazł pracy, nie dostanie po 3 miesiącach pobytu zasiłku dla bezrobotnych. Imigrant który znalazł pracę nie będzie miał prawa do zasiłku mieszkaniowego.
Te drobne cięcia uderzają m.in. w imigrantów w Polski – zatem na zasadzie odruchu „biją naszych” wywołały już furię wielu polskich publicystów i komentatorów. Choć zasadniczo wuważam że Anglia powinna nam wreszcie wybulić wielosetmiliardowe odszkodowania za zdradę we wrześniu 1939 to jednak nie widzę w tych przepisach niczego zdrożengo.
Uświadamiam socjalistom: Po pierwsze Anglia to suwerenny kraj, Anglicy są u siebie i sami decydują jakie przepisy obowiązują w ich kraju. Jak nam się te przepisy nie podobają nie musimy tam jeździć. Po drugie Anglicy nie mają obowiązku fundować czegokolwiek nie-Anglikom, zwłaszcza nie-Anglikom którym nie chce się nawet popracować…
Oczywiście jako przeciwnik islamizacji oczekiwałbym jeszcze analogicznego dokręcenia śrubki nierobom śniadolicym chwilowo chronionym przed podobnymi cięciami przez politykę multikulti…







