Jeszcze o knesecie w Auschwitz...
- czwartek, 16, styczeń 2014 06:48
- Andrzej Pilipiuk
Tematem zajęła się Fronda - problem w tym że głównie cytują list człowieka z towarzystawa ziemiańskiego, który jest zasadniczo przeciw, ale mało konkretów. Argument główny: zagrożenie suwerenności. Trochę chyba dęty argument - bo to obcy parlament i stanowi prawa dla swojego kraju - to raczej Żydzi powinni się buntowac ze ich ustawy przygotowuje się gdzieś za granicą Izraela.
Z drugiej strony protokół dyplomatyczny wymaga by obcego urzednika przybywajacego oficjalnie powitał odpowiadający mu rangą urzędnik miejscowy. To co? Wyślemy tam 60 naszych posłów? Przecież tych buraków wstyd Żydom pokazać...
http://www.fronda.pl/a/czy-obrady-knesetu-w-polsce-sa-legalne,33562.html
Kolejne problemy: Obecnych będzie ok 60 posłów ze 120 - czyli chyba nie będa mieli quorum by coś konkretnego uchwalić - to jeszcze bardizje gmatwa całą sprawę. Skoro to wjazdowe posiedzenie to powinni zabrać większość parlamentarną. Jeśli tylko wycieczka posłów czemu tak to nazywają?
Żydzi zapowiedzieli podjęcie w czasie tych obrad uchwały piętnującej okreslenie "polskie obozy". To miło z ich strony.
Cała sprawa nadal budzi jednak moje wątpliwości.
Powinni jednak zapytać o zgodę. A jeśli zapytali - a nasi się zgodzili - powinny nas o tym poinformować media.








