O liczbach

                Europosłanka seneszyn stwierdziła odkrywczo że żołnierze wyklęci zabijali także Polaków. No cóż „droga” pani – uświadomię – Żołnierze Wyklęci zabijali głównie Polaków. Rosjanie kierujący wieloma strukturami siedzieli bezpiecznie w miastach wojewódzkich i powiatowych – bez mocnej obstawy nie wyściubiali z nich nosa. Żydzi stanowili wprawdzie 78% kierownictwa UB – ale podobnie – w strukturach terenowych nie było ich wielu, a już najmniej chyba w KBW i MO – a to ludzie tej formacji toczyli na co dzień potyczki z „wyklętymi”. Siłą rzeczy najwięcej wystrzelano Polaków – komuchów (w walce) i Polaków) – konfidentów (wyniku egzekucji). Udało się dopaść garstkę Ruskich – z wojsk NKWD i maruderów z Armii Czerwonej, zapewne wystrzelano trochę Niemców którzy nie zdążyli uciec, trochę Ukraińców – upowców. Jednak strzelano głównie tak jak pani "odkryła": Polak w spranym wrześniowym mundurze strzelał do tego z czerwoną opaską na ramieniu.

                Bywało i gorzej. Jeśli mamy kilkadziesiąt tyś ludzi przez lata przywykłych do chodzenia z bronią i strzelania, a teraz zmuszonych do pozostania w lesie, tropionych i sprzedawanych ubecji za judaszowe srebrniki temu i owemu mogą puścić nerwy i zastrzeli kogoś na podstawie pogłosek, podejrzeń etc. Czarne owce też zawsze się znajdą. W niektórych oddziałach bywało krucho z dyscypliną. Wreszcie niektórzy korzystali z okazji by likwidować sąsiada z którym mieli zatargi. Tylko że tak jest zawsze. Wojna często budzi w człowieku bydlę.

                Podobnie - szmalcownicy istnieli realnie. Byli Polacy-łajdacy którzy za pieniądze albo ze s...syństwa wydawali Żydów szkopom. Byli też dobrzy niemcy którzy ratowali Żydów i Polaków. Byli Ukraińcy którzy ostrzegali sąsiadów przed upowcami.

                Problemem jest proporcja. Propaganda zawsze dąży do ukrycia proporcji, pomięcia niewygodnych faktów i odwrócenia znaczenia słów. Do otumanienia odbiorcy by margines uznał za zjawisko powszechne, a zjawisko powszechne – za margines. Tak jak z histerią wokół księży-pedofilów. Trafiły się czarne owce. Oskarżono o ten występek całe …cztery promile (w USA), z tego skazano nieco ponad dwa promile (ok. 100 skazanych za ok 80 tyś kleru katolickiego w USA). Wśród nich była tylko garstka pedofili zainteresowanych dziećmi – reszta realizowała swoje chore fantazje z nastolatkami w wieku 15+ (efebofilia), a pominięto dość starannie fakt że przeszło 80% sprawców było homoseksualistami.

                Podobnie działa propaganda niemiecka – wyszukuje uparcie rozmaitych Schnindlerów i Hosenfeldów których pokazuje jako dobrych Niemców ratujących Żydów w kraju „polskich antysemitów”. Kręci się filmy o „Sprzysiężeniu białej Róży” – by pokazać że wśród Niemców byli też antyfaszyści walczący z Hitlerem. Dopiero gdy poskrobiemy odrywamy że tych dobrych Niemców trafiło się kilkudziesięciu na cały kraj, a bohaterska grupa antynazistowska to siedmioro studentów rozrzucających ulotki…

                Tak samo działa dziś posłanka seneszyn usiłująca z przypadków marginalnych zrobić normę… Podobnie działa feminazistka bratkowska głosząca że ¼ kobiet miała aborcję (choć może w jej środowisku to prawda?).

                Nie dajmy się ogłupić. Zawsze żądajmy konkretnych liczb. Propagandyści liczb się boją i unikają jak ognia.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/