O Iraku - na wesoło.

                Anegdota z Iraku. Opowiadał wujek – lekarz zatrudniony w latach 80-tych na budowie eksportowej…

                Przytrafił im się wypadek przy pracy. Niezbyt groźny ale poszkodowanego Polaka trzeba było przewieźć na badania do szpitala w Basra. Wezwano irackie pogotowie ratunkowe. Przyjechała luks karetka, kierowca i dwaj sanitariusze. Sanitariusze ani be ani me – znają tylko arabski. Towarzystwo roboli eksportowych próbuje im tłumaczyć. Angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, na migi, rysowanie na kartce… Gucio. Nie rozumieją czego się od nich chce.

                Aż wujek wpadł na genialny pomysł. Wskazał poszkodowanego i powiedział po arabsku:

                -Zepsuty.

                Załapali od razu, rannego na nosze, do karetki i wio do szpitala…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/