"Światło i dźwięk"
- piątek, 15, listopad 2013 11:00
- Andrzej Pilipiuk
Doczytałem w nocy książkę i rano Lecha Jęczmyka „Światło i dźwięk”. Bardzo ciekawa – ale szczerze powiedziawszy mam poczucie sporego niedosytu. To trochę jak przy lekturze wspomnień Kiryła Bułyczowa „Jak zostać pisarzem fantastą” – człowiek chciałby dowiedzieć się więcej, bardziej szczegółowo, dokładniej. Lech prześlizgnął się nad wieloma tematami. Niewiele napisał o wybitnych postaciach które poznał osobiście – o rotmistrzu Pileckim czy ks. Popiełuszce. Widać tu skromność autora – pomniejsza swoje zasługi, usuwa się w cień. Z jednej strony – rozumiem. Z drugiej – jednak żal…









