O chodzeniu w todze

                Sędziowie, prokuratorzy i adwokaci uniknęli lustracji. Dlaczego? U zarania naszej niepodległości obiecali solennie że środowisko oczyści się samo. A nasi durni politycy uwierzyli. 

 

                Dziś mamy sądownictwo rodem z krajów III Świata. Sędziów na telefon wydających wyroki na rozkaz władz. Łapownicy chwytani na gorącym uczynku pozostają bezkarni. Kłopoty mają ludzie którzy udowodnili korupcję urzędnikom państwowym. Komunistyczni zbrodniarze chodzą spokojnie na wolności. Pokrzywdzeni tak przez bandytów jak i przez mafie urzędnicze nie mogą doprosić się nawiązek pokrywających choćby część strat. Ofiary komunizmu nie mogą liczyć na odszkodowania… Mamy też wyroki na morderców czy gwałcicieli boleśnie urągające społeczemu poczuciu sprawiedliwości.

 

                Pora na audyt. Nowe władze – obojętne kto w nich zasiądzie powinny wezwać na dywanik szefostwo naszej palestry i zadać krótkie pytanie: CO ZROBILIŚCIE BY ZREALIZOWAĆ OBIETNICĘ. Poprosimy konkretny raport. Jakie dokładnie procedury autolustracyjne zastosowaliście. Ilu wyrzuciliście bandytów w togach wydających wyroki np. w czasie stanu wojennego. Ile prowadzonych przez nich spraw zostało ponownie rozpatrzonych. Jakie wyroki wydawali w innych sprawach?  Ile było spraw ewidentnych ale umorzonych bo sprawcami zbrodni byli konfidenci. Jak ukaraliście ludzi którzy naginali prawo by zamieść te sprawy od dywan? Ilu mecenasów, ławników, sędziów, prokuratorów zdemaskowaliście jako ubeckie wtyczki i wydaliście ze swojego grona.

 

                A potem trzeba będzie przeprowadzić lustrację totalną. I ca radą W.Cejrowskiego: Każdego kto zataił związki ze służbami PRL i III RP, albo splamił togę w inny sposób wylać na mordę.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/