z kuźni
- piątek, 20, maj 2022 00:08
- Andrzej Pilipiuk
Stuknęli się kubkami. Kopernik pociągnął łyk. Spodziewał się podłego samogonu z buraków lub kartofli tymczasem ciecz okazała się zaskakująco dobra.
-No rum to wprawdzie nie jest ale bardzo uczciwa podróba. Żytniówka, doprawiona karmelem i wanilią... – zidentyfikował gość.
-Waniliną w zasadzie... – bąknął Cortes zawstydzony. – Za to karmel podobno z prawdziwego cukru trzcinowego...
-Skąd to macie?
-Moi ludzie zaiwani Edwardowi Teahowi – pochwalił się Pizaro.
-Temu piratowi znanemu jako Czarnobrody? No to szacun – astronom pokręcił z niedowierzaniem głową. – Wracając do mojego pytania...
-Bardzo trudna sprawa ale zajmiemy się tym – obiecał Pizzaro. - Tylko że koszta będą naprawdę znaczne...







